Raport Money.pl o programach partnerskich w internecie: Masz stronę www, możesz zarobić nawet kilka tysięcy złotych

przez | 07/08/2009

Firmy chętnie płacą właścicielom tematycznych stron i blogów za polecanie i sprzedaż swoich produktów. Mali zarobić mogą 500 złotych. Duzi – kilkadziesiąt tysięcy. Co miesiąc.

Sposób jest prosty. Nazywa się program partnerski, lub bardziej dostojnie – afiliacja. Zarobić można na kilka sposobów:

  • kierowaniu internautów do stron, których właściciele gotowi są za to zapłacić,
  • skutecznym namawianiu do wykonania określonej czynności,
  • prowizji od sprzedaży towarów i usług.

Programy partnerskie dopasować można do strony poświęconej każdej tematyce. Organizują je sklepy i usługodawcy ze wszystkich chyba branż funkcjonujących w sieci. Od sklepów internetowych przez porównywarki cen, biura podróży, organizatorów kursów i szkoleń po zakłady bukmacherskie czy wreszcie banki i instytucje finansowe.

Dobrym pomysłem – zwłaszcza na początku przygody z afiliacją – jest udział w którejś z platform afiliacyjnych, czyli systemów, który pozwala na jednym koncie sumować zyski z wielu programów partnerskich jednocześnie.

Co chyba najważniejsze – zarabianie jako partner nie wiąże się z żadnymi dodatkowymi obowiązkami ani kosztami. Materiały i narzędzia promocyjne dostarczają organizatorzy programów. Wystarczy umieścić je w odpowiednim miejscu na swojej stronie. Jedyne, co trzeba zainwestować, to czas.

Najprostsza forma zarabiania na stronie internetowej polega na pobieraniu niewielkiej prowizji za każdego internautę, którego uda się przekierować na reklamowaną stronę. Taki model, nazywany pay per click, czyli opłata za klik.

Za jedno przekierowanie zarobić można średnio nieco ponad 10 groszy. Stawki są jednak mocno zróżnicowane. Najhojniejsi płacą nawet 15-18 groszy, ale to raczej wyjątki. Najniższe stawki, jakie można spotkać u organizatorów to nawet 2-3 grosze.

Większe pieniądze można zarobić za dostarczenie reklamodawcy internauty, który może stać się potencjalnym klientem. Zadanie jest trudniejsze – internauta musi na przykład wypełnić formularz, zapisać się na listę mailingową, zamówić katalog albo umówić się na rozmowę z konsultantem.

To model nazywany pay per lead lub pay per action. Zarobić można od kilkudziesięciu groszy za osobę, która założy sobie konto w promowanym serwisie, aż do kilkudziesięciu złotych za umówienie się na rozmowę z przedstawicielem instytucji finansowej. To właśnie branża finansowa oferuje najwyższe stawki. A co ważne – uczestnik programu otrzymuje pieniądze bez względu na to, czy polecony internauta cokolwiek kupi.

Najtrudniejszy kawałek partnerskiego chleba, ale za to przynoszący najwyższe dochody to sprzedawanie produktów i usług, czyli model pay per sale. Tutaj zarabia się na prowizjach. Czyli najlepiej.

– Przy tym samym potencjale strony, która na kliknięciach zarabia 100 złotych miesięcznie, ze sprzedaży można zarobić nawet 200-300 złotych – uważa Jacek Pasławski, prezes spółki Novem.

http://www.money.pl/gospodarka/ngospodarka/ebiznes/artykul/lowcy;glow;jak;zarobic;na;stronie;internetowej,23,0,491799.html