Serowy przebój transformacji

przez | 05/08/2009

Radamer, pierwszy polski ser z dziurami, skończył właśnie 18 lat. W czasach transformacji ustrojowej i gospodarczej powstał rodzimy produkt, który przebojem podbił rynek i branżowe konkursy. Mimo upływu lat i rosnącej konkurencji, nadal utrzymuje pozycję lidera. Co miesiąc na rynek trafia 400 ton Radamera.

Radamer_2Dzisiaj trudno w to uwierzyć, ale w Polsce stosunkowo od niedawna produkuje się ser z dziurami, którego ojczyzną jest Szwajcaria. Rodzime zakłady przez dziesięciolecia stosowały bowiem receptury holenderskie, pozwalające na wytwarzanie serów o jednolitej masie. Pojawienie się na rynku w 1991 r. Radamera, powstającego w Spółdzielczej Mleczarni SPOMLEK w Radzyniu Podlaskim, było dla branży serowarskiej momentem przełomowym.

– Powstanie nowego sera było efektem zmian w procesie dojrzewania. Dzięki zastosowaniu wyższej temperatury, uaktywnił się proces fermentacji propionowej, typowy dla serów szwajcarskich. W ten sposób powstały nie tylko piękne i duże oczka, ale również niepowtarzalny smak Radamera, słodki i kojarzący się z orzechami – wspomina Andrzej Stefanowicz, wiceprezes zarządu SM SPOMLEK. – Był to nie tylko pierwszy tego typu ser w Polsce, ale także pierwszy w Europie mały ser z dziurami.

Po roku od wprowadzenia na rynek pierwszej partii, popyt okazał się większy niż moce produkcyjne spółdzielni. Mimo, że SPOMLEK wytwarzał w ciągu doby 24 tony sera, konieczne stało się wprowadzenie limitów, wynoszących od 3 do 12 ton miesięcznie dla jednego odbiorcy. Radamer bardzo szybko został doceniony zarówno przez konsumentów, jak i specjalistów. W 1995 r. zajął I miejsce podczas Krajowej Oceny Serów oraz zdobył Złoty Medal Targów POLAGRA. Od lat jest też regularnie nagradzany podczas międzynarodowych konkursów, między innymi w Niemczech i Rosji.

Swoją niezwykłą pozycję na rynku ser z Rzadzynia Podlaskiego utrzymuje do dzisiaj. Stanowi obecnie połowę spośród produkowanych przez spółdzielnię gatunków sera. Jest nadal chętnie kupowany i nagradzany, nie tylko w Polsce. Znaczna część produkcji przeznaczana jest na eskport – w 2008 r blisko połowa trafiła poza granice Polski. Największym odbiorcą jest Rosja wraz z innymi krajami Wspólnoty Niepodległych Państw. Spory udział ma też Unia Europejska. SPOMLEK sprzedaje swoje produkty na wszystkich kontynentach, z wyłączeniem Australii.

Rynki zbytu sera Radamer w 2008 r.

Najwięcej Radamera kupują w dalszym ciągu Polacy, choć w naszym kraju powstaje już znaczna liczba gatunków sera z dziurami.

– Nasz ser okazał się wyzwaniem dla innych polskich producentów. Kolejne zakłady zaczęły wytwarzać sery holendersko-szwajcarskie. Wymusiło to na nich modernizację linii produkcyjnych, inwestycje w nowe technologie. Z tej perspektywy był to rzeczywiście przełomowy moment dla branży serowarskiej – podkreśla Andrzej Stefanowicz.

Pojawienie się Radamera zastopowało też na pewien czas import serów szwajcarskich. Był nie tylko konkurencyjny cenowo – duże i regularne oczka okazały się istotnym elementem przyciągającym klientów. Również smak, zdecydowanie słodszy niż innych produktów tego typu, zapewnił mu stałe grono nabywców. Jednym z jego sekretów jest mleko – najwyższej jakości, pochodzące wyłącznie z Polesia, uzyskiwane

w gospodarstwach będących pod stałą opieką weterynaryną i zootechniczną specjalistów Spółdzielczej Mleczarni SPOMLEK.