Szpitale bez kagańca, czyli zdrowy rozsądek dla wymagań sanitarnych

przez | 03/08/2009

Służba zdrowia stoi przed kolejnymi zmianami. Tym razem będą  to zmiany jakościowe, liberalizujące wymagania biurokratyczne. Zawiera je przygotowywane przez resort rozporządzenie w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej.  

– Pozytywnie oceniamy inicjatywę Ministerstwa Zdrowia. Nowe reguły pozwolą uniknąć wielu wydatków – często trudnych do uzasadnienia, na dostosowanie istniejących zakładów opieki zdrowotnej do nazbyt rygorystycznych wymagań, oraz lepiej wykorzystać możliwości nowych inwestycji – powiedział wiceprezydent Konfederacji Pracodawców Polskich, przewodniczący Korporacji „Zdrowe Zdrowie” KPP, Andrzej Mądrala podczas debaty „Szpitale bez kagańca, czyli zdrowy rozsądek dla wymagań sanitarnych” jaka się odbyła 30 lipca br. w Konfederacji Pracodawców Polskich.

– W rozporządzeniu proponujemy nowy kierunek myślenia – stwierdził Piotr Warczyński, dyrektor departamentu Organizacji Ochrony Zdrowia w Ministerstwie Zdrowia.

– Zastosowaliśmy dobrą, sprawdzoną metodę, że resort jest od wyznaczania kierunków  i ram działania, wykonawstwo zaś pozostawia się w rękach doświadczonych i najlepiej znających specyfikę branży ekspertów i praktyków. Zamiast kłopotliwego dla zakładów opieki zdrowotnej, ścisłego określenia powierzchni i wymiarów pomieszczeń medycznych, wprowadzono wymagania funkcjonalne. Usunięto zapisy, określające sposób wyliczania urządzeń sanitarnych i konieczność zapewnienia pomieszczeń pomocniczych. Złagodzono wymagania wobec bloków operacyjnych, m.in. poprzez wykreślenie zaleceń dotyczących powierzchni minimalnej. Delegowano rozstrzygnięcia szczegółowe: w odniesieniu do wymagań sanitarnych dla pewnych procesów technologicznych w ZOZ, np. sterylizacji – do Głównego Inspektoratu Sanitarnego, a w zakresie prawa budowlanego – do odpowiednich resortów.

Andrzej Wojtyła, Główny Inspektor Sanitarny Kraju, podkreślił, że stare przepisy pochodzą z 1992 roku i mimo nowelizacji nie spełniają swojej funkcji. Nowe rozporządzenia, nakładające pełną odpowiedzialność na zarządcę szpitala, są odpowiedzialne za jego stan sanitarno-epidemiologiczny. Mają one na celu przyspieszenie procesu certyfikacji oraz poprawę istniejącego stanu bezpieczeństwa.

Piotr Gerber, wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych, stwierdził, że stan sanitarny szpitali jest niezadowalający, a 90 proc. obiektów na Dolnym Śląsku nie spełnia obowiązujących norm. Z tego powodu wiele z nich powinno być poddanych rewitalizacji. Jakość bezpieczeństwa sanitarnego można w nich poprawić tylko w wyniku przebudowy i modernizacji. Szczegółowe przepisy powodują, że dziś każdy może budować szpitale, co rodzi negatywne konsekwencje. Tymczasem szpital musi spełniać wiele kryteriów, których nie da się zapisać w rozporządzeniu.

Posłanka Beata Małecka-Libera, szefowa sejmowej Komisji Zdrowia, zwróciła uwagę, że rozporządzenie, które określa termin jego wejścia w życie na koniec 2012 roku, powinno mieć dłuższy czas realizacji. Jej zdaniem, również przerzucenie pełnej odpowiedzialności na dyrektora szpitala nie jest właściwe, bowiem dzisiejsze prawo – w przypadku szpitali publicznych – taką odpowiedzialnością obarcza organ założycielski.

Zdaniem eksperta w dziedzinie wentylacji i klimatyzacji pomieszczeń medycznych – Marcina Kopcia, powinniśmy budować i urządzać szpitale od końca – od sal operacyjnych i zabiegowych. A tymczasem dziś obowiązują w zakresie dopuszczalnych norm skażenia mikrofagami przepisy… z roku 1955. W rezultacie np. sale operacyjne mają bardziej liberalne normy niż rzeźnie… Postulował uwzględnienie tego czynnika w nowym rozporządzeniu.

Również  przedstawiciele wielu branż współdziałających ze szpitalami podkreślali, że nie należy pomijać niektórych starych regulacji. M.in. nie można wyłączyć spod rozporządzenia pralni i kuchni, bowiem może spowodować to nieobliczalne konsekwencje. Zwracano uwagę, że w pracach nad rozporządzeniem pominięto opinie wielu specjalistów, a głos decydujący mieli urzędnicy. Przedstawiciele resortu proponowali, by te środowiska przedstawiły teraz swoje opinie. Po to właśnie rozpoczęto konsultowanie projektu.

– Czy jesteśmy gotowi do liberalizacji przepisów? – pytał wiceprezydent Andrzej Mądrala. Jego zdaniem, należy szczegółowo rozważyć konsekwencje zapisów i z rozwagą dokonywać zmian. Apelował, by nie odsuwać w czasie terminu wejścia rozporządzenia w życie. Jego zdaniem, te jednostki, które wykażą się odpowiednim stanem sanitarnym i bezpieczeństwem, powinny być premiowane, m.in. w czasie zawierania kontraktów.

W debacie udział wzięli :

  1. Beata Małecka-Libera, Posłanka na Sejm RP, Wiceprzewodniczącą Komisji Zdrowia,
  2. Andrzej Wojtyła, Główny Inspektor Sanitarny
  3. Andrzej Mądrala, Wiceprezydent KPP, Przewodniczący Korporacji „Zdrowe Zdrowie”
  4. Piotr Warczyński, Dyrektor Departamentu Organizacji Ochrony Zdrowia, Ministerstwo Zdrowia
  5. Piotr Gerber, Wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych (OSSN)
  6. Daniel Kowalczyk, Członek Zarządu ds. AOS, rehabilitacji, stomatologii i psychiatrii Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia „Porozumienie Zielonogórskie”
  7. Tomasz Sadrzak, Właściciel SK – Projekt Sp. z o.o.
  8. Krzysztof Tuczapski, Wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Niepublicznych Szpitali Samorządowych.
  9. Robert Mołdach, Ekspert ds. Zdrowia, Korporacja „Zdrowe Zdrowie” KPP