Raport Money.pl: Prywatyzacja – który rząd prywatyzował najwięcej

przez | 29/07/2009

W ciągu ostatnich 15 lat najwięcej prywatyzował rząd Jerzego Buzka. W latach 1999-2000 pozyskano w ten sposób ponad 40 mld złotych.

Przeciw pomysłom ministra Grada już protestują związkowcy. Opozycja mówi o wielkiej wyprzedaży rodowych sreber. Ale jak się okazuje realizacja tych zamierzeń nie byłaby wydarzeniem bez precedensu w historii III RP. Money. pl sprawdził, która ekipa prywatyzowała najwięcej.

Prywatyzacyjnym rekordzistą jest koalicja AWS-UW. W latach 1999-2000 prywatyzacja potrafiła przynieść państwu ponad 40 mld zł dodatkowego przychodu.

To nie tylko nominalnie więcej niż według ambitnego planu Aleksandra Grada. W tych latach przychody z prywatyzacji stanowiły znacznie większy procent wszystkich przychodów budżetu. Czyli były dla państwa o wiele bardziej istotną pozycją po stronie dochodów. W roku 2000 stanowiły one, aż 20 proc. wszystkich dochodów budżetu.

Realizacja zamierzeń rządu PO-PSL oznaczałaby – jak oszacował Money.pl – że przychody z prywatyzacji w tym i przyszłym roku nie będą stanowiły więcej niż 10 proc. wszystkich wpływów do budżetu. Przy tym porównaniu trzeba pamiętać, że od 2006 roku bardzo dynamicznie rosły jednak dochody podatkowe wynikające z ożywienia gospodarczego, co automatycznie przekładało się na spadek udziału wpływów prywatyzacyjnych w całości budżetu.

Ewentualny sukces planu ministra Grada oznaczałby, że obecna ekipa znajdzie się jednak na drugim miejscu w zestawieniu największych prywatyzatorów. Porównywalna skala prywatyzacji miała miejsce tylko w ostatnim roku rządów ekipy Włodzimierza Cimoszewicza (5,66 proc. przychodów budżetu) i w roku 2004 – czyli za czasów rządów Leszka Millera i Marka Belki (6,56 proc. przychodów budżetu).

Obrazek 8

źródło: MSP, MF, NIK, Money.pl

*plan na ten rok zgodnie z obecną ustawą budżetową

** prognoza Money.pl przy założeniu dochodów budżetu na poziomie 2009 roku

Obrazek 9

źródło: MSP, Money.pl

Belka lepszy niż Miller. PiS prawie nie sprzedawał

Po rządach koalicji AWS-UW przez trzy lata nie udało się powtórzyć bardzo dobrych wyników prywatyzacyjnych. Dopiero w 2004 roku kiedy premierem został Marek Belka, a ministrem Skarbu Państwa Jacek Socha, udało się doprowadzić do drugiej największej w historii prywatyzacji. Wraz z udanym debiutem na GPW banku PKO BP rząd pozyskał ponad 7,6 mld zł.

Była to jeden z najlepiej zorganizowanych i przeprowadzonych transakcji sprzedaży po przez giełdę. Nie obyło się jednak bez wpadek. Do dziś wielu pamięta gigantyczne kolejki przed oddziałami banku osób, które chciały nabyć akcje prywatyzowanego PKO BP. Nie wszystkim chętnym udało się zakupić te walory.

Rząd PiS, który obejmował władzę po wyborach w październiku 2005 roku praktycznie zahamował cały proces prywatyzacyjny. Pomimo ambitnych planów zabrakło woli politycznej do odważniejszej sprzedaży udziałów w spółkach Skarbu Państwa. W 2006 roku przychody z prywatyzacji miały przynieść budżetowi 5,5 mld zł. Ostatecznie kwota – 621 mln zł – jaka wpłynęła była najniższa od 1992 roku.

Pierwszy rok urzędowania ministra Grada nie wskazywał na możliwość radykalnej zmiany. Jednak jeżeli uda się zrealizować plan ministra to oznaczałoby to, że w ciągu dwóch lat rząd PO uzyska z prywatyzacji 15 razy więcej niż w roku 2008.

http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/wielki;prywatyzator;buzek;grad;go;nie;przebije,176,0,494768.html