Terroryzm – realne zagrożenie dla biznesu

przez | 24/07/2009

Eksperci Aon oceniają zagrożenie terroryzmem dla działalności operacyjnej współczesnych firm.  Terroryzm stanowi obecnie nie tylko poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ludności cywilnej, ale również dla funkcjonowania firm i organizacji. Z analiz ekspertów Aon wynika, że zagrożenie atakami terrorystycznymi dotyczy już nie tylko krajów powszechnie uznawanych za niebezpieczne, jak Pakistan, czy Afganistan, ale także państw, na terenie których ataków nikt się nie spodziewa, np. Francji, Kanady i Niemiec.Wśród branż najbardziej narażonych na ryzyko ataków terrorystycznych znajduje się nie tylko zagrożony w oczywisty sposób sektor naftowy, ale również handel detaliczny i usługi finansowe. Terroryzm dotyczy również polskich obywateli i firm.

Terroryzm może w przypadku działalności biznesowej przyczynić się przede wszystkim  do przerw w działalności przedsiębiorstwa oraz zakłócenia w łańcuchu dostaw.  Z opublikowanego przez Aon Polska raportu „Zarządzanie ryzykiem i ubezpieczeniami w firmach w Polsce” wynika, że zdarzenia tego typu są obecnie dla firm jednymi  z największych zagrożeń w prowadzeniu działalności operacyjnej. Zagrożenie atakami terrorystycznymi nie powinno być obecnie postrzegane jako zjawisko abstrakcyjne  i dotyczące niewielkiej ilości branż, w kilku państwach na świecie. Jak się bowiem okazuje, terroryzm dotyczy współcześnie nawet sektorów gospodarki i krajów dotychczas powszechnie uznawanych bezpieczne.

Jakie branże są obecnie najbardziej narażone na terroryzm?

Zdaniem ekspertów Aon na ataki terrorystyczne narażone są nie tylko postrzegane jako niebezpieczne branże naftowa, czy hotelarska, ale również transport lądowy, usługi finansowe, czy nawet handel detaliczny. Jednym z ostatnich przykładów ataków wymierzonych w centra handlowe jest sytuacja, która wydarzyła się w 2008 roku we Francji, gdzie w pełni sezonu zakupów świątecznych, francuska policja rozbroiła ładunek wybuchowy w sklepie Printemps Hausmann w Paryżu. Do podłożenia bomby przyznała się nieznana wcześniej grupa – Afgański Front Rewolucyjny. Terroryści zażądali opuszczenia przez wojska francuskie terenu Afganistanu do końca lutego 2009. W przeciwnym razie, zagrozili podłożeniem kolejnych 2 ładunków w sklepach, ale już bez ostrzeżenia.

Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu. Innym przykładem działań  terrorystycznych wymierzonych w sektor handlu detalicznego jest Ameryka Łacińska, gdzie centra handlowe są przedmiotem ataków, będących wyrazem protestu przeciwko systemowi kapitalistycznemu. Ponadto, działania takie służą tam również do podkopywania zaufania do rządów.

Handel detaliczny jest obecnie jednym z najbardziej zagrożonych terroryzmem sektorów gospodarki – mówi  Janusz Słobosz, Dyrektor Aon Global Risk Consulting, Aon Polska. – Prawie jedna czwarta ataków na świecie była w 2008 roku wymierzona właśnie w tę branżę. Dotknięte zostały nie tylko centra handlowe, czy supermarkety, ale również restauracje, kluby i bary. Można wskazać 3 główne przyczyny ataków terrorystycznych w sektorze handlu detalicznego. Po pierwsze, znaczna ich część jest skierowana przeciwko sklepom nieislamskim w regionach, gdzie występuje tzw. proces talibanizacji. Po drugie, terroryści na cel swoich ataków chętnie wybierają znane marki, będące symbolem świata zachodniego i kapitalizmu. Wreszcie, handel detaliczny jest dla grup terrorystycznych atrakcyjnym przedmiotem ataku, ze względu na możliwość spowodowania znacznych strat w ludziach, dużych utrudnień w życiu codziennym oraz skutecznego zastraszenia ludności cywilnej.

Kraje narażone na terroryzm

Z mapy zagrożenia atakami terrorystycznym na świecie, przygotowanej przez Aon wynika, że bardzo wysokie ryzyko działań o takim charakterze występuje nie tylko  w krajach powszechnie uznawanych za niebezpieczne, jak Pakistan, Afganistan, Indie, Irak, Jemen, czy Somalia. Problemy tego typu występują bowiem także  w państwach postrzeganych jako wolne od tego typu zagrożeń. Znajduje się wśród nich m. in. Francja, w przypadku której eksperci Aon ryzyko terroryzmu określają jako średnie. W kraju tym pojawia się przede wszystkim zagrożenie ataków ze strony takich grup, jak ETA, FLNC i Al-Kaida.

Skuteczne zamachy terrorystyczne na dużą skalę zdarzają się jednak we Francji rzadko. Ostatnie miały miejsce w 1995 roku, podczas  4-miesięcznej serii zamachów z użyciem bomb  i stały za nimi grupy z Algierii (GIA). Celem było wówczas paryskie metro, Łuk Triumfalny oraz żydowska szkoła Lyonie.  W wyniku tych ataków zginęło 8 osób a 150 zostało rannych.

Pomimo, iż  zagrożenie terroryzmem we Francji jest relatywnie duże, to należy pochwalić tamtejsze służby specjalne za profesjonalne i skuteczne działania zapobiegawcze – uważa Janusz Słobosz, Aon Polska. – Intensywna obserwacja i przeciwdziałanie zagrożeniom prowadzone przez francuskie siły specjalne sprawia, że pomimo otwartości i wielokulturowości tego państwa, skuteczne ataki terrorystyczne na dużą skalę zdarzają się tam rzadko. Strategia antyterrostyczna w tym kraju zakłada politykę integracji imigrantów i przyjęcia przez nich tradycyjnego francuskiego stylu życia, nawet jeśli miałoby to stać się bezpośrednią przyczyną konfliktu. Wyrazem takiej polityki jest np. zakaz noszenia islamskiej chusty przez muzułmańskie uczennice w szkołach publicznych. W konsekwencji zamachów z 1995 roku francuskie służby prowadzą jednak dodatkowo program monitorowania meczetów, w poszukiwaniu potencjalnych zagrożeń, np. radykalnych duchownych.

Innym, powszechnie uważanym za bezpieczny krajem jest Kanada, którą eksperci Aon uznają  za umiarkowanie zagrożoną terroryzmem. W przypadku Kanady należy zwracać uwagę na ugrupowania związane z terrorystami z krajów muzułmańskich oraz  z miejscowymi ruchami separastycznymi, lewackimi i skrajną prawicą. Kanadyjskie służby specjalne oceniają, że w ich kraju jest więcej aktywnych ugrupowań powiązanych z terrorystami, niż w jakimkolwiek innym państwie na świecie, za wyjątkiem USA. Poza tym, Kanada była przez terrorystów wielokrotnie wykorzystywana jako baza do działalności poza granicami kraju. Obecny brak ataków, nie oznacza, że nie występuje dość duże ryzyko ich wystąpienia w przyszłości. Ostatnie zakrojone na szeroką skalę aresztowania osób powiązanych z ugrupowaniami terrorystycznymi  w Kanadzie miały miejsce w 2006 r. W Ottawie i Toronto służby specjalne zatrzymały wówczas 17 osób.

Ekoterroryzm – nowe zagrożenie dla ludności i firm

Nowym zagrożeniem, którego znaczenie w najbliższych latach może znacząco wzrosnąć, zarówno w odniesieniu do ludności cywilnej, jak i działalności operacyjnej firm, jest tzw. ekoterroryzm. Eksperci Aon zwracają uwagę na fakt, że policja w Wielkiej Brytanii już w listopadzie 2008 roku ostrzegała przed potencjalnym zagrożeniem terrorystycznym ze strony ugrupowania „Earth First!”. Niektórzy aktywiści tej organizacji, określający się jako obrońcy środowiska naturalnego uważają, że zmniejszenie ludności na świecie o 80%, pozwoliłoby na ograniczenie zagrożenia dla innych gatunków żyjących na Ziemi oraz zatrzymanie negatywnych zmian klimatycznych.

Wprawdzie dotychczas członkowie tej organizacji nie stosowali przemocy bezpośredniej, ale należy jednak uwzględnić raporty sugerujące, że część działaczy innych organizacji ekologicznych może próbować wcielić w życie tego typu poglądy – twierdzi Janusz Słobosz, Aon Polska.

Dlaczego zagrożenie terroryzmem jest istotne również dla polskich firm
i obywateli?

Z najnowszej mapy ryzyk terrorystycznych opracowanej przez Aon, nasz kraj zaliczany jest do obszarów o niskim ryzyku terrorystycznym. Dlaczego w związku z tym powinniśmy poważnie brać pod uwagę zagrożenie terroryzmem, zarówno z punktu widzenia działalności polskich firm, jak i osobistego bezpieczeństwa?

Jednym z powodów są  na pewno wskazywane przez polskie firmy ryzyka zakłócenia  w łańcuchu dostaw czy przerwy w działalności, na które mogą wpłynąć zamachy terrorystyczne w krajach o podwyższonym ryzyku. Jednakże bardziej istotnym wydaje się zagrożenie dla naszych pracowników podróżujących czy przebywających  w  zagrożonych regionach.

Ponadto czas wakacyjny sprzyja podróżom w różne regiony świata. Każdy obywatel powinien zatem zastanowić się nad trasą swojej wycieczki oraz zagrożeniem związanym z atakami terrorystycznymi czy porwaniami, występującym w tym regionie.

Wcześniejsze przykłady pokazują, iż celem ataków są w dużej mierze duże skupiska ludzkie jak dworce, restauracje, hotele, czy bazary, gdzie skala ataku może przynieść grupom terrorystycznym oczekiwany efekt medialny, zastraszenia i wywierania presji na rządach różnych krajów – wskazuje Radosław Ziomko, ekspert ds. zarządzania ryzykiem w Aon Polska.

W jaki sposób firmy mogą się zabezpieczyć  przed ryzykiem związanym
z terroryzmem?

Pomimo, że przed terroryzmem nie da się całkowicie zabezpieczyć, to eksperci są zdania, iż analizując ryzyka i korzystając z fachowej wiedzy, firmy mogą znacząco zwiększyć poziom bezpieczeństwa. Przede wszystkim przedsiębiorstwa powinny rozważyć potrzebę zmian w już istniejących systemach zabezpieczeń i planach działań na wypadek sytuacji kryzysowych, poprzez uwzględnienie w nich scenariuszy dotyczących ataków terrorystycznych.

Świadomości ryzyka nigdy nie jest za wiele, natomiast poziom zabezpieczeń powinien odpowiadać skali zagrożeń i tak na przykład w centrum finansowym w Istambule w Turcji obowiązują procedury wejścia do budynków biurowych zbliżone do tych stosowanych na lotniskach. Przy każdym wejściu osoby przechodzą przez bramkę wykrywacza metalu, a torby i walizki są prześwietlane. Takie systemy są uzasadnione poziomem ryzyka i pomimo swojej uciążliwości dla pracowników są przez nich akceptowane – tłumaczy Radosław Ziomko, Aon Polska.

Punktem wyjścia powinna być rzetelna analiza i ocena stanu przygotowania firmy na sytuację kryzysową, dotycząca w szczególności: rozpoznania kluczowych zagrożeń dla bezpieczeństwa organizacji, systemu fizycznej ochrony firmy oraz planów awaryjnych. Ponadto, firma powinna przeprowadzić ocenę i analizę słabych punktów w swoim systemie zabezpieczeń, żeby określić, czy np. jej siedziba posiada wymagany poziom ochrony.

Pracodawcy powinni komunikować swoim pracownikom zagadnienia związane  z sytuacjami kryzysowymi – twierdzi Radosław Ziomko, Aon Polska. – Konieczne jest również regularne testowanie planów awaryjnych tak, żeby pracownicy posiadali praktyczną wiedzę z zakresu obowiązujących w firmie procedur ewakuacyjnych, które mogą znaleźć zastosowanie również w przypadku innych zagrożeń, jak np. pożar budynku.

Kolejną sprawą są podróże lub przebywanie pracowników w regionach zagrożonych. Dobrym punktem wyjścia jest sprawdzenie krajów przez które odbywa się podróż łącznie z destynacją docelową np. przy pomocy mapy ryzyk terrorystycznych Aon oraz korzystając z informacji stosownych służb bezpieczeństwa kraju, które wydają bieżące komunikaty o zagrożeniach terrorystycznych.

Zastosowanie mapy jest bardzo proste – tłumaczy Radosław Ziomko,  Aon Polska. – Jeżeli firma wysyła swoich pracowników w odległe rejony, a na naszej mapie dany kraj jest oznaczony kolorem czerwonym lub ciemnopomarańczowym, to w każdym takim przypadku należy przedsięwziąć dodatkowe środki bezpieczeństwa. Dlatego corocznie tworzymy mapę całego świata pod kątem zagrożenia terroryzmem.

Należy również  pamiętać o dostępnych ubezpieczeniach które np. mogą  pomóc  w sytuacjach kryzysowych, w tym sytuacji porwania dla okupu. Polisy te są konstruowane z uwzględnieniem trzech podstawowych elementów: prewencji, pokrycia kosztów okupu i dostępu do negocjatorów. Prewencja oznacza w tym przypadku przygotowanie osobistych i korporacyjnych zasad zarządzania kryzysem, w zakresie reguł zachowania w obszarach niebezpiecznych, zasady postępowania w razie porwań, a także – co niezbędne w dzisiejszym świecie – zasady kontaktów z mediami. Pokrycie kosztów związanych z uwolnieniem porwanej osoby wystarcza do wypłaty okupu  i zatrudnienia profesjonalnych negocjatorów oraz doradców w sytuacjach, w których należy doprowadzić do bezpiecznego uwolnienia porwanej osoby – nawet w najbardziej odległych rejonach.

Terroryzm staje się  obecnie jednym z największych zagrożeń nie tylko dla bezpieczeństwa ludności cywilnej, ale i dla prowadzenia działalności operacyjnej przez firmy i instytucje. Przed wzrostem znaczenia tego problemu na świecie ostrzegają bezustannie międzynarodowe organizacje odpowiedzialne za bezpieczeństwo.

O realnej możliwości zwiększenia zagrożenia terroryzmem na świecie mówił ostatnio  w Londynie sekretarz generalny NATO, Jaap de Hoop Scheffer. Problem ten musi być uwzględniany nie tylko na płaszczyźnie zapewnienia bezpieczeństwa ludności, ale również prowadzenia niezakłóconej działalności gospodarczej. Ryzyka narażenia na ataki terrorystyczne nie sposób całkowicie wykluczyć. Jednakże, firmy mogą skutecznie przygotować się na wypadek jego wystąpienia oraz zapewnić sobie narzędzia minimalizujące skutki ewentualnego kryzysu.