„Kumor” i G-Shock – podwójna ekstremalna jazda

przez | 23/07/2009

Wstrząsoodporne zegarki G-Shock, symbol sportów ekstremalnych oraz Rafał „Kumor” Kumorowski, Mistrz Świata w trialu rowerowym – połączyli siły. „Kumor” został ambasadorem marki G-Shock.  

„Trial jest trudny i niebezpieczny. Łączy zdolności akrobatyczne, koncentrację, siłę i, jak każda dyscyplina sportu, wymaga lat ćwiczeń. Stojąc na betonowym słupku 3 metry nad ziemią, i to na jednym kole, łatwo spaść i się połamać, ale też ryzyko rekompensują rzucane spojrzenia, zaskoczenie i podziw na twarzach widzów. Staram się robić to drugie. G-Shock to bardzo fajna marka, która idealnie pasuje do tego co robię. Cieszę się, że związałem się z najmocniejszymi zegarkami na świecie” – mówi Rafał Kumorowski, światowy guru trialu rowerowego.

Rafał Kumorowski jest potrójnym Mistrzem Świata w trialu rowerowym. W 1997 we Francji zwyciężył w kategorii Cadet, w 1999 w kategorii Junior, a w 2001 roku w USA w kategorii Elite. W 2008 roku na zawodach w Niemczech zajął pierwsze miejsce i został Mistrzem Europy w kategorii Elite. Jest 15-krotnym Mistrzem Polski. Obecnie, po dwóch rundach (w Hiszpanii zajął 3 miejsce, w Niemczech – 2) zajmuje 3 miejsce w walce o Puchar Świata 2009. Zegarek który nosi Rafał to G-7800 Vintage.

Zegarki G-Shock mają  wyjątkową konstrukcję pozwalającą na mikroruchy modułu wewnątrz koperty, co sprawia że są wstrząsoodporne. G-Shock to nie tylko zegarek, ale symbol wytrzymałości i ekstremalnego charakteru noszącej go osoby, który wyróżnia swojego właściciela. Marka G-Shock należy do firmy CASIO, a zegarki te produkowane są od 25 lat.

„Rafał jest wyjątkowy w tym co robi. Żeby robić to na światowym poziomie, trzeba wiele umiejętności i pasji do sportu. Cyklotrial robi wrażenie i bardzo fajnie pasuje do filozofii G-Shocka. Od teraz obok Bartka Ogłazy – Mistrza w kategorii FMX, mamy również „Kumora” – Mistrza w trialu. Dwie osoby, które jeżdżą w barwach G-Shocka. Obaj w Polsce są najlepsi w tym co robią i cieszę się że chcą współpracować właśnie z G-Shockiem” – dodaje Rafał Zadara, manager marki CASIO.

Specjalnie dla nas Rafał Kumorowski odpowiedział na kilka pytań.

CASIO: Od jak dawna ćwiczysz trial, jak zaczęła się Twoja przygoda z tym sportem?

Rafał  Kumorowski: Zacząłem zabawę w trial na zwykłym rowerze mając osiem lat czyli w roku 1989. W 1991 rodzice kupili mi pierwszy rower trialowy czeskiej produkcji. Zainteresowałem się tą dyscypliną ponieważ na wsi w której mieszkam, w Stryszowie, był klub motorowerowy i często odbywały się tam zawody zarówno na rowerach jak i motorach. W 1991 i 1992 rozegrano w Stryszowie Mistrzostwa Świata w Trialu Motorowym.

W jaki sposób przygotowujesz się do zawodów? Jakie były najdziwniejsze przeszkody które pokonałeś do tej pory?

Przygotowuje się  nie tylko na rowerze trialowym, dodatkowo trenuje na basenie, siłowni ściance wspinaczkowej. Oczywiście najwięcej czasu bo około 12 godzin tygodniowo zajmuje mi trening na rowerze. Jeździłem  już chyba po wszystkim co wytrzymuje obciążenia trialowe. Kiedyś wykonywałem pokazy na zamarzniętym lodowisku, jeździłem po maszynie do czyszczenia lodu.

Co radzisz nowicjuszom, którzy interesują się  tym sportem, na co mają uważać i zwracać uwagę – jak wytrwać w treningach?

Zawsze im powtarzam aby nie zrażali się trudnym początkiem i upadkami, niestety na początku są one nieuniknione a najważniejsze w trialu to nauczyć się upadać bezpiecznie. Co do treningu to bardzo ważna jest systematyczność, ale tak naprawdę to trzeba to bardzo lubić albo mieć z tego sportu duże pieniądze.

Co myślisz o zegarkach G-Shock? Czy pasują do charakteru sportu który uprawiasz?

Co do zegarków G-Shock to zawsze je uważałem za najlepsze na świecie. Myślę, że bardzo pasują do tego sportu ponieważ mają wiele wspólnych cech z zawodnikiem trialowym jak np. wytrzymałość i odporność na uderzenia.

Czy masz jakieś wspomnienia z tą marką? Czy pomoże Ci ona w rozwijaniu Twoich umiejętności?

Tak oczywiście, wspomnień mam sporo. Pierwszego G-Shocka kupiłem 10 lat temu w strefie wolnocłowej w Andorze i wciąż działa bez zarzutu. G-Shock już pomógł mi rozwinąć moje umiejętności sponsorując mnie, a dodatkowo zegarki G-Shocka pomagają mi na treningach i zawodach. Szczególnie przydatne dla mnie są stoper, timer i wysokościomierz.

Gdzie będziesz startował w najbliższym czasie?

Z takich ważniejszych imprez to Puchar Świata w Belgi w Knokke-Heist 1 i 2 sierpnia, Mistrzostwa Świata Australia i Puchar Świata Nowa Zelandia – ale to dopiero na początku września. W międzyczasie na pewno wystartuje treningowo w zawodach na Słowacji i Czechach.