Polskie firmy skutecznie ubezpieczają się przed skutkami kryzysu

przez | 15/07/2009

Coraz więcej polskich firm profilaktycznie zabezpiecza się  przed skutkami kryzysu i stara się  minimalizować ryzyko działalności gospodarczej. Takie wnioski płyną z analiz firmy Euler Hermes, największego w Polsce ubezpieczyciela kredytu kupieckiego. W ciągu ostatnich 6 miesięcy firma odnotowała 30 proc. wzrost przypisu składki w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego.

bogdan-wiesiolek

Bogdan Wiesiołek

Pojawiające się coraz częściej problemy z wypłacalnością kontrahentów, widoczne między innymi w opublikowanym przez Euler Hermes raporcie o upadłościach – 290 bankructw w okresie styczeń – czerwice 2009 (wzrost blisko 50% w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego) potwierdza, iż obecnie prowadzenie działalności gospodarczej wiąże się z coraz większym ryzykiem. Najbardziej niepokojący jest jednak fakt, iż bankructwa nie omijają już nawet dużych, dotychczas bardzo dobrze prosperujących firm. W sytuacji takiej normalnym zjawiskiem staje się bardziej restrykcyjne podejście ubezpieczycieli do zakresu oferowanych usług. „Celem Euler Hermes, nawet w ciężkich czasach, nie jest ograniczanie serwisu dostarczanego klientom, w szczególności zakresu ochrony ubezpieczeniowej. Jednak by zrównoważyć ryzyko istniejące na rynku musieliśmy doprowadzić do urealnienia stawek ubezpieczenia należności. Naturalną konsekwencją wzrostu ryzyka przy niezmiennym zakresie obsługi jest wzrost składki.” – podkreśla Bogdan Wiesiołek, Dyrektor Handlowy w Towarzystwie Ubezpieczeń Euler Hermes S.A.

Należy dodać, iż  w ostatnich latach wysokość stawek ubezpieczeniowych w Polsce była najniższa w Europie i niewspółmierna do przejmowanej przez firmy ubezpieczeniowe odpowiedzialności. „Dynamiczny wzrost składki w ubezpieczeniach kredytu kupieckiego w Polsce świadczy o tym, że firmy zauważają wyższe ryzyko prowadzenia działalności biznesowej, ale także o tym, że gotowe są więcej zainwestować w skuteczne przeciwdziałanie skutkom tego kryzysu. Nasi przedsiębiorcy są świadomi zależności między ryzykiem a ceną ubezpieczenia i akceptują to. Zdaja sobie sprawę, iż dzięki ubezpieczeniu konsekwencje strat finansowych spowodowane bankructwem odbiorców są mniej dotkliwe dzięki wypłacanemu przez nas odszkodowaniu.” – dodaje Bogdan Wiesiołek.

Podczas kryzysu firmy zabezpieczające swoje należności zaczęły aktywniej korzystać z nowych funkcji ubezpieczenia, wykraczających poza funkcję ochronną. Ubezpieczyciel stał się ważnym partnerem w sprawowaniu kontroli nad kontrahentami, dostarczając cennych danych dotyczących ich sytuacji finansowej w postaci ratingu i przyznanego im limitu kredytowego. Wysokość tych wskaźników świadczy o kondycji finansowej partnera, a zatem o jego zdolności do regulowania zobowiązań płatniczych.

Kryzys stanowi jeden ze znaczących elementów skłaniających, szczególnie nowe, młode firmy do zainteresowania się ubezpieczeniem należności. W przypadku firm, w których świadomość ubezpieczeniowa jest na wysokim poziomie, jest to stały element wieloletniej strategii zarządzania finansami, która teraz przenosi korzyści. „Urealnianie stawek w najmniejszym stopniu odczuwają „starzy” klienci firm ubezpieczeniowych. Ich ryzyko jest na bieżąco monitorowane, a zatem znane i łatwiejsze do oceny.” – podsumowuje Bogdan Wiesiołek.