Tanieją materiały a wraz z nimi domy

przez | 30/06/2009

Planujący kupno lub budowę nowego domu z wytęsknieniem czekają na obniżenie cen. Do tej pory segment był na nie wyjątkowo odporny. Jednak spadające ceny materiałów budowlanych oraz robocizny już zapoczątkowały niewielką tendencję spadkową. Ceny domów obniżył inwestor zastępczy ES Polska. Jeśli trend się utrzyma, w 2010 roku nastąpi duża podaż nowych inwestycji.

Według danych Polskich Składów Budowlanych za I kwartał 2009 roku, spadły ceny materiałów budowlanych. W największym stopniu redukcja cen dotyczy tych materiałów, które stosowane są w pierwszej fazie budowy domu, takich jak cegły ceramiczne.
Od początku roku ich cena spadła o ok. 30%. Jednak gdyby porównać koszt ich zakupu do tego sprzed dwóch lat, zmalały one nawet o połowę. Zauważalny jest również spadek cen materiałów wykorzystywanych do izolacji termicznej domów. Styropian od początku roku staniał o ponad 20%. Tak znaczące redukcje cen spowodowane są przede wszystkim niższym popytem. Według danych GUS liczba nowych inwestycji rozpoczętych w I kwartale 2009 roku spadła o ponad 38%.

Każdy pamięta sytuację z lat 2007-2008, kiedy to ekipy budowlane trzeba było rezerwować z dwuletnim wyprzedzeniem, płacąc im horrendalne stawki. Jednak wraz z dekoniunkturą na rynku budowlanym spadły też zarobki fachowców. Od początku 2009 roku stawki jakie płacimy ekipom wykonawczym systematycznie maleją –  mówi Michał Jalovecký, prezes inwestora zastępczego ES Polska. Choć nadal trzeba się natrudzić ze znalezieniem dobrej, wiarygodnej ekipy robotników.

Do tej pory tendencja spadkowa omijała ceny domów. W największych miastach Polski dość mocno trzymały cenę. Mimo to niższy koszt materiałów oraz robocizny musi odbić się na cenach sprzedaży domów. Ceny oferowanych przez nas domów już spadły średnio o 30 tys. Mimo że rynek jest ostatnio dość nieprzewidywalny, nie liczyłbym na dalsze obniżki. To naprawdę dobry moment na rozpoczęcie budowy własnego domu – mówi Michał Jalovecký.

Prognozy dla rynku nieruchomości na przyszłe lata diametralnie się od siebie różnią. Niektórzy analitycy wieszczą małą podaż inwestycji, a w rezultacie – wzrost cen. Jeśli jednak spadek cen materiałów oraz robocizny utrzyma się dłużej, w 2009 roku wybudowana zostanie taka ilość domów, która całkowicie zaspokoi potrzeby rynku. W takiej sytuacji rok 2010 może być bardzo dobry dla segmentu budownictwa jednorodzinnego – klienci będą przebierać w ofertach domów oferowanych w przystępnych cenach.