Pogotowia rodzinne potrzebne od zaraz

przez | 30/06/2009

W Polsce każdego roku w wyniku interwencji 11.600 dzieci jest zabieranych z domów. Najczęstsze przyczyny takich decyzji to: przemoc, problemy z alkoholem i narkotykami oraz choroby psychiczne rodziców. Najmłodsi trafiają wtedy do państwowych lub rodzinnych pogotowi opiekuńczych, których zadaniem jest doraźna i krótkoterminowa opieka zastępcza. Umieszczane są tam także noworodki pozostawione w szpitalach. Dla porzuconych dzieci znacznie lepsze są formy rodzinne, jednak w Polsce obecnie brakuje 1.000 takich miejsc.

Pogotowie rodzinne to jedna z form zawodowej rodziny zastępczej, podobnie jak rodziny wielodzietne i specjalistyczne. Ideą tworzenia interwencyjnych rodzinnych placówek dla najmłodszych, jest przede wszystkim zapewnienie opieki, bezpieczeństwa i ciepła rodzinnego w momencie oderwania od rodziców. W rodzinnym pogotowiu jednocześnie może przebywać maksymalnie troje dzieci, każde przez rok. Po upływie tego czasu – w wyjątkowych sytuacjach – sąd rodzinny może przedłużyć go o kolejne trzy miesiące. Rodzice prowadzący pogotowie rodzinne – podobnie jak inni rodzice zastępczy – otrzymują od Państwa pomoc finansową na utrzymanie powierzonych im dzieci oraz wynagrodzenie za opiekę nad nimi. W Polsce istnieje 521 rodzinnych pogotowi opiekuńczych, w których przebywa w ciągu roku około 3.700 dzieci. W tym samym okresie do 155 państwowych placówek rocznie trafia zaś blisko 7.900 dzieci. Przeciętnie około 7 dzieci w ciągu roku jest umieszczanych w pogotowiu rodzinnym, zaś w państwowym ponad 50. Dla porzuconego dziecka bardzo ważny jest indywidualny kontakt z opiekunem, który buduje poczucie bezpieczeństwa. W dużych placówkach nie jest to możliwe.

„Nasze badania wskazują, że pogotowia rodzinne to wciąż zbyt mało popularna forma opieki, a skala tego problemu w Polsce jest bardzo duża. Dziecko – w czasie oczekiwania na decyzję sądu – musi jak najszybciej znaleźć się w placówce przejściowej, a najbardziej pożądana jest w tym wypadku forma rodzinna. Zapewnienie najlepszych warunków w tym okresie nie pozostaje bez wpływu na jego rozwój emocjonalny i poczucie bezpieczeństwa, tak ważne w sytuacji pozbawienia rodzinnego domu. Ta odmiana rodzicielstwa zastępczego nie jest niestety tak znana, jak np. rodzinne domy dziecka, a jednak jest bardzo potrzebna – często to jedyny sposób na uniknięcie domu dziecka” – powiedział Michał Rżysko z Fundacji Świętego Mikołaja.

Każda z sytuacji, w której dziecko jest odbierane rodzicom jest dramatyczna. Nierzadko powodem zabrania z domu jest interwencja wynikająca z bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia małoletniego. Niektóre dzieci są długotrwale zaniedbywane. Często znajdują się w złym stanie zdrowia, a dodatkowo – w wyniku doznanych krzywd emocjonalnych – mają opóźnienia rozwojowe. Pozbawione rodziców, czekają na podjęcie decyzji przez sąd, która pozwoli im spokojnie żyć. Czas potrzebny na uregulowanie sytuacji prawnej jest dla nich bardzo trudny. Dlatego niezmiernie ważne jest, aby jak najszybciej zapewnić im warunki prawdziwego domu rodzinnego. W okresie przejściowym najlepszym miejscem dla dziecka osieroconego jest właśnie rodzinne pogotowie.

Pogotowia rodzinne są bardzo mało znaną formą opieki nad dziećmi. Z danych uzyskanych przez Fundację Świętego Mikołaja wynika, że o tej formie opieki słyszało zaledwie 9% dorosłych Polaków1. Brakuje także chętnych do ich założenia i prowadzenia. Najważniejsze przyczyny, dla których nie powstają nowe pogotowia rodzinne to obawa potencjalnych rodziców zastępczych przed nadmierną biurokracją i strach, że nie otrzymają wystarczającego wsparcia od samorządów.

„Prowadzimy z żoną rodzinę zastępczą o charakterze pogotowia rodzinnego od 2006 roku. Przyglądając się sytuacji dzieci oderwanych od rodziny widzieliśmy ich ogromny stres i krzywdę, jaką odczuwają. Postanowiliśmy zatem pomóc. Każde z dzieciaków, które u nas przebywa, przeżywa osobisty dramat. Mamy jednak nadzieję, że pobyt w naszym domu daje im przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa i szansę na lepszy start. Jeśli zamiast do placówki wychowawczej trafiają do nas, łatwiej im zaakceptować zaistniałą sytuację i prościej też przejść do rodziny zastępczej” – mówi Tomasz Szymanek, rodzic zastępczy prowadzący pogotowie rodzinne.

Wiele miast i powiatów szuka chętnych osób do założenia pogotowia rodzinnego. Wśród nich są między innymi Kraków i Warszawa, które oferują rodzicom zastępczym dodatkową pomoc, poza tą wynikającą z obowiązującej ustawy. W miastach tych urzędnicy odpowiedzialni za opiekę nad dziećmi osieroconymi traktują rodziców zastępczych jak partnerów, dokładając starań, aby jak najbardziej wesprzeć przyszłych opiekunów. W Krakowie działa specjalistyczny model zarządzania opieką społeczną. Rodziny zainteresowane założeniem m.in. rodzinnego pogotowia opiekuńczego współpracują z organizacjami pozarządowymi, a nie tylko z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej. Dzięki temu rodziny zastępcze mają dostęp do dodatkowych szkoleń, konsultacji, a dzieci do zajęć edukacyjnych i terapeutycznych.

W Warszawie natomiast funkcjonują grupy wsparcia i kluby rodzin zastępczych. Od początku roku działa ośrodek wsparcia rodzinnej opieki zastępczej PORT, który współpracuje z Warszawskim Centrum Pomocy Rodzinie. W obu miastach dzieci z rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka mają też zapewnione bezpłatne przejazdy komunikacją miejską.

Kto może założyć pogotowie rodzinne?

Pełnienie funkcji rodziny zastępczej może być powierzone małżonkom lub osobie niepozostającej w związku małżeńskim, które spełniają m.in. następujące warunki:

  • nie są lub nie były pozbawione władzy rodzicielskiej i nie są chore na chorobę uniemożliwiającą właściwą opiekę nad dzieckiem, co zostało stwierdzone zaświadczeniem lekarskim;
  • mają odpowiednie warunki mieszkaniowe oraz stałe źródło utrzymania, stałe miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej i korzystają z pełni praw obywatelskich.
  • uzyskały pozytywną opinię ośrodka pomocy społecznej właściwego ze względu na miejsce zamieszkania.

Szczegółowych informacji co do możliwości założenia pogotowia rodzinnego udzielają ośrodki adopcyjno-opiekuńcze. Pomagają także w przygotowaniu się do roli rodziny zaprzyjaźnionej czy zawodowej rodziny zastępczej, rodziny adopcyjnej lub do prowadzenia rodzinnego domu dziecka. Poniżej informacje o ośrodkach w Krakowie i Warszawie:

Kraków:

  • Publiczny Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy „Centrum Zastępczej Opieki Rodzinnej”, ul. Piłsudskiego 29, tel.(12) 422-29-94,
  • Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy „Dzieło Pomocy Dzieciom”, ul. Rajska 10, tel. (12) 631-03- 00, (12) 632-14-42,
  • Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, ul. Lenartowicza 14, tel. (12) 632-11-71,
  • Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy „Pro Familia”, os. Zielone 1, tel. (12) 642-12-16.

Warszawa:

  • Publiczny Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy, ul. Nowogrodzka 75, tel. (22) 622-03-70, (22) 622-03-72,
  • Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, ul. Szpitalna 5, tel. (22) 826-22-15, (22) 827-50-23,
  • Katolicki Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy, ul. Grochowska 194/196, tel. (22) 818-53-37, (22) 618-92-45,
  • Ośrodek Rodzinnej Opieki Zastępczej Towarzystwa „Nasz Dom”, Aleja Zjednoczenia 34, tel. (22) 834-60-53, (22) 834-37-12.

Sytuacja placówek pogotowia rodzinnego jest kolejnym – po akceptacji dla sierot – problemem, na który Fundacja Świętego Mikołaja chce zwrócić uwagę w raporcie opracowanym w związku z ogłoszonym przez Sejm RP Rokiem Rodzicielstwa Zastępczego. Podjęta akcja realizowana będzie do końca 2009 roku, a w każdym miesiącu fundacja będzie chciała przybliżyć społeczeństwu jedną z istotnych kwestii dotyczących samotnych i niechcianych dzieci.