Porozumienia wolumenowo-cenowe szansą na zwiększenie dostępności leków

przez | 26/06/2009

Od wielu lat leży w Sejmie projekt ustawy, dotyczący porozumień wolumenowo-cenowych. Projekt ten, jak i jemu podobne mogą w prosty sposób ułatwić pacjentom dostęp do leków. W rozwiązaniu tym, to producent leku ponosi odpowiedzialność za skuteczność terapii oraz pokrywa określoną część jej kosztów. Brak odpowiednich uregulowań ustawowych, praktycznie uniemożliwia wielu polskim pacjentom dostęp do kosztownych leków i terapii.

Umowy „cena-wielkość sprzedaży” (Price-Volume Agrement – PVA) są popularnym rozwiązaniem w UE, opartym na zasadzie „podziału ryzyka”, w którym ryzyko przekroczenia założonego budżetu na refundację danej kategorii leków, lub nawet określonego leku jest częściowo przerzucone na podmiot odpowiedzialny (najczęściej producenta leku). Przy przekroczeniu założonych wielkości sprzedaży (albo refundacji) podmiot odpowiedzialny musi zwrócić płatnikowi nadwyżkę kwoty refundacji ponad założona kwotę.

– Jest to rozwiązanie rekomendowane. Niestety w Polsce brak możliwości podpisywania porozumień cenowo-wolumenowych, nie pozwala Ministrowi Zdrowia na ich wykorzystanie w praktyce, nawet gdyby to było konieczne i pożądane przez płatnika – komentuje Piotr Rykowski, mgr farmacji, ekspert rynku medycznego, lekowego i farmaceutycznego.

PVA polega innymi słowy na tym, że podmiot odpowiedzialny dokonuje zwrotu całości lub części kosztów zakupu leków (lub kosztów refundacji) na rzecz płatnika, w przypadku gdy wielkość jego sprzedaży przekroczy uzgodniony i zawarty w podpisanym porozumieniu poziom.

– Mówiąc wprost, NFZ zamiast wybierać kogo leczyć mógłby zapewnić nawet dwukrotnie więcej terapii drogimi lekami niż ma to miejsce obecnie. To producent pokryje koszty tych terapii. Rozwiązanie to funkcjonuje w wielu krajach UE, tylko w Polsce z niezrozumiałych względów nie zostało dotychczas wprowadzone. Pani Minister Ewa Kopacz ma szansę na zwiększenie dostępu do leków dla pacjentów naprawdę tego potrzebujących – czy z tego skorzysta czy pójdzie w ślady swojego poprzednika – czas pokaże – mówi Piotr Rykowski.

Grupami, które skorzystałyby na wprowadzeniu możliwości zawierania porozumień cenowo-wolumenowych (PVA) są przede wszystkim pacjenci i lekarze. Następny w kolejności byłby NFZ, który nie ponosiłby ryzyka zwiększenia refundacji powyższej kwoty uzgodnionej w porozumieniu PVA w zapisanym zakresie. Jedynymi podmiotami niezadowolonymi z nowego stanu rzeczy mogliby okazać się przedstawiciele nielicznych firm farmaceutycznych, które podpisały umowy z firmami matkami na zysk z odsetka sprzedaży leku powyżej określonej ceny. Podmioty te powinny zmienić zawarte umowy i zrobią to niechybnie, gdy tylko PVA/BIA wejdą w życie. BIA (Budget Impact Analysis) umożliwia wyliczenie symulowanego kosztu jaki poniesie płatnik przy podjęciu pozytywnej decyzji o refundacji leku. Jest to jeden z argumentów merytorycznych pozwalających prowadzić negocjacje cenowe.

PVA/BIA to porozumienia wolumenowo-cenowe zawierające analizę wpływu na budżet płatnika – w tym przypadku NFZ. W sytuacji, gdy wiadomo, iż w Polsce np. danym lekiem powinno być leczonych 1000 osób, a jego producent jest skłonny zaproponować odpowiednie porozumienie PVA, wnioskuje o refundację leku w oparciu o analizę BIA. Możliwy jest tu scenariusz, gdzie przy zachowanej cenie leku koszt nawet 80% jego wartości pokrywa producent. Tak więc faktyczne obciążenie budżetu wyniesie jedynie 20% ponoszonych nakładów, pozostałą kwotę pokryje (zwróci do budżetu) producent.

Rozwiązanie to wymaga jednocześnie wprowadzenia odpowiednich ustaleń legislacyjnych, zwłaszcza w zakresie ustawy o Prawo o zamówieniach publicznych. Należy się spodziewać, że jeśli uda się osiągnąć zgodę na stosowanie umów cenowo-wolumenowych (PVA) dla 2/3 leków, to szybko mechanizm ten się upowszechni.

mgr farmacji Piotr Rykowski