La Kaita i cygańskie flamenco – jeszcze jedna zaskakująca gwiazda Brave Festival

przez | 22/06/2009

Niemalże na miesiąc przez rozpoczęciem się Brave Festival do grona artystów, przybywających do Wrocławia z najdalszych zakątków świata, dołączyła La Kaita – hipnotyzująca śpiewaczka estremadurskiego flamenco.

La Kaita jest nieprzewidywalna, ale to w przypadku artystki wykonującej ekspresyjne flamenco ogromna zaleta. Urodzona w 1964 roku Maria de los Angeles Salazar Saavedra dodatkowo określana jest mianem niezwykle emocjonalnej śpiewaczki o „surowym glosie” i znakomitej interpretatorki estremadurskich stylów flamenco: jaleos i tangos. Swym wykonaniom nadaje drżący, przejmujący rytm, przenikający głęboko każdą wyśpiewaną troskę – o włóczędze, miłości, zawodach…

Gdy La Kaita zaczyna śpiewać, odnosi się wrażenie, że śpiewa całe jej ciało, naprężone jak struna. Śpiewa z taką pasją, że wszyscy dookoła milkną. La Kaita rzadko opuszcza cygańskie tereny Plaza Alta de Badajoz. Odkrył ją Tony Gatlif podczas kręcenia Lacho drom.

„Ona żyje pełnią życia – flamenco to ona. Jest buntem, dziką kobietą, która znika na długie tygodnie ze swojego domu w Badajoz i nikt nie jest w stanie jej znaleźć. Jej życie przepełnia wolność i to słychać w jej pieśniach. To coś, co wykracza poza technikę, coś mocniejszego, płynącego z wnętrza” tak mówi o niej Jacques Maigne, współpracownik reżysera Tony’ego Gatlifa.

Jako La Kaita wraz z Alejandro Vega, jednym z najbardziej cenionych śpiewaków flamenco, swoim bratem El Nene, gitarzysta Antonio Silva i tancerzem El Pelegrino, zaczęła od występów na scenach Badajoz, który oprócz andaluzyjskich stolic flamenco – Jerez, Sewilli czy San Fernando -jest domem cygańskich artystów. To dzięki takim grupom jak ta, oryginalne pieśni jaleos i tangos są wykonywane nadal w niezmienionej formie, takiej, jaka w gestach, słowach i dźwiękach gitary przywędrowała do Hiszpanii z dalekich Indii. Pochodząca ze znanej i cenionej za swe muzyczne tradycje romskiej rodziny Porrino, La Kaita zdołała rozsławić badajozkie flamenco również za sprawą pierwszej nagrody w narodowym konkursie Pieśni Estremadury.

W jej głosie zaklęta jest historia cygańskich podróży od pustyń Radżastanu, poprzez tętniące życiem oazy Egiptu, tureckie getta, bezdroża Europy Wschodniej, Francję, aż do wietrznych nadmorskich miast Półwyspu Iberyjskiego. Ta nieustająca podróż zaprowadzi teraz autentyczne flamenco z Badajoz na Brave Festival.

W trakcie festiwalu artystka wystąpi tylko raz – na zakończenie wydarzenia – 11 lipca, podczas koncertu w Tatrze Lalek. Zapamiętajmy to nazwisko, kto wie, być może podobnie jak kiedyś Wrocław odkrył Polakom Marizę i fado, tak w tym roku odkryje dla nas La Kaitę i niezwykłe interpretacje flamenco.