Euro 2012 – czy jesteśmy gotowi?

przez | 12/06/2009

Do Euro 2012 zostało 1095 dni. Dokładnie 3 lata przed tym ogromnym wydarzeniem, na konferencji prasowej zorganizowanej 9 czerwca przez program Ernst & Young Sprawne Państwo we współpracy z Rzeczpospolitą podstawowym pytaniem było, jak zagwarantować, żeby Polska stała się krajem z tętniącymi życiem sportowymi obiektami. Innymi słowy, jak przyspieszyć do Euro, aby nie zostać krajem bazarów na stadionach?

Na to i inne pytania, odpowiadali: Mirosław Drzewiecki, Minister Sportu i Turystyki, poseł Elżbieta Jakubiak, była Minister Sportu, Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia, Marcin Herra, prezes spółki PL.2012, Aleksander Zioło, lider projektu „Pilnujemy Euro 2012” oraz Jarosław Błaszczak, ekspert Ernst & Young. Zdaniem ekspertów, jedną z najważniejszych kwestii jest efektywne wykorzystanie czasu oraz pieniędzy przeznaczonych na organizację piłkarskich mistrzostw Europy.

– Koszt projektu Euro 2012 jest szacowany w tym momencie na 15 – 20 mld Euro – mówi Jarosław Błaszczak, reprezentujący program Sprawne Państwo ekspert Ernst & Young. – Budżet ten wystarczyłby na budowę ok. 110 stadionów, a Polska potrzebuje ich na piłkarskie mistrzostwa Europy tylko 6. Reszta tych środków to inwestycje infrastrukturalne. Organizację Euro powinniśmy potraktować jako okazję do wprowadzenia najlepszych praktyk   i standardów w zakresie zarządzania. Chodzi o to, żeby koszt Euro 2012 był dla Polski zaczynem rozwoju i długofalowych inwestycji, a nie jednorazowej imprezy.

Po blisko 2 latach od przyznania Polsce organizacji Euro 2012 podnoszą się jednak głosy, że wiele z planowanych pierwotnie inwestycji nie zostanie zrealizowanych na czas bądź całkowicie z nich zrezygnowano.

Ostatnie 2 lata pokazały, że polskie instytucje państwowe i funkcjonujące w ich ramach systemy przetargowe nie zapewniają efektywnej realizacji zaplanowanych na Euro zadań – twierdzi Aleksander Zioło, lider projektu „Pilnujemy Euro 2012”. – Do tej pory Rada Ministrów nie przyjęła całościowego programu prac związanych z organizacją mistrzostw. A jeśli chodzi o Ministerstwo Sportu i Turystyki to dziś wiadomo już, że zrezygnowano z realizacji 4 z zaplanowanych zadań, a 21 nadal nie ma przyznanych źródeł finansowania. Na opóźnienia i niską efektywność prac związanych z Euro 2012 wskazuje też raport przygotowany przez NIK.

Tymczasem była minister sportu Elżbieta Jakubiak podkreśla, że rząd nie ma jasno sprecyzowanych planów, co do dalszych działań związanych z Euro 2012.

Oczekujemy od rządu precyzyjnego wskazania następnych kroków, jakie zostaną podjęte w związku z organizacją mistrzostw oraz ich harmonogramu – tłumaczy Elżbieta Jakubiak, była minister sportu. – Zwracamy ponadto uwagę na fakt, że Euro 2012 to także projekt o szerokim wymiarze czysto biznesowym. Oczekujemy zatem informacji na temat partycypacji Polski w zyskach jakie przyniesie to przedsięwzięcie.

Zdaniem Ministra Sportu i Turystyki Mirosława Drzewieckiego organizacji piłkarskich mistrzostw w Polsce nie można oceniać przez pryzmat procedur NIK, a Polska przyspiesza we właściwym tempie:

To nie NIK będzie nas rozliczał. Projekt ten należy oceniać według standardów UEFA, gdyż to właśnie ta organizacja jest w tym przypadku zamawiającym – twierdzi Mirosław Drzewiecki, Minister Sportu i Turystyki. – Gdybym nie wierzył, że zdążymy z wykonaniem wszystkich prac na Euro 2012, to zrezygnowałbym z realizacji tego przedsięwzięcia. Euro 2012 to nietypowy i bardzo złożony projekt. Jednakże wszystkie prace trwają i postępują zgodnie z planem. Rozpoczęliśmy właśnie realizację drugiego etapu budowy Stadionu Narodowego. Wkrótce rozpoczniemy też negocjacje z UEFA  w sprawie partycypacji Polski w zyskach z mistrzostw.

Do rozpoczęcia Euro 2012 pozostało ponad 1000 dni. Jak twierdzi prezes spółki PL.2012 Marcin Herra, czas ten wystarcza do zrealizowania wszystkich prac, pod warunkiem, że zostanie on wykorzystany efektywnie.

Musimy codziennie pracować tak ciężko i intensywnie w każdym zaangażowanym w organizację Euro 2012 obszarze inwestycji, jak to czyniliśmy do tej pory – uważa Marcin Herra, prezes PL.2012. – Możliwość zorganizowania tak dużej imprezy to dla Polski duża szansa. Daty organizacji Euro w innych krajach, były zawsze dla ich gospodarzy momentami przełomowymi.

Wątpliwości, co do zakończenia wszystkich prac związanych z organizacją Euro 2012, nie ma prezydent Wrocławia.

Wrocław z całą pewnością będzie gotowy do zorganizowania mistrzostw na czas – podkreśla Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. – Nie mam żadnych obaw jeśli chodzi o organizację i inwestycje leżące w gestii miasta. Pojawiają się jednak problemy niezależne od nas. Z planów inwestycji zniknęła np. budowa drogi Wrocław – Poznań. Poza tym Wrocław znajduje się w trzeciej kolejności, za najważniejszą Warszawą oraz Gdańskiem i Poznaniem, jeśli chodzi o priorytet finansowania w związku z Euro przez rząd. Chcielibyśmy, żeby nasze miasto zostało podniesione pod tym względem do rangi Gdańska i Poznania. W tym momencie otrzymujemy bowiem niższe od wskazanych miast finansowanie.

Organizacja w Polsce Euro 2012 jest niepowtarzalną szansą rozwoju gospodarczego oraz promocji kraju na arenie międzynarodowej. Zgromadzeni na konferencji prasowej programu Ernst & Young Sprawne Państwo i Rzeczpospolitej przedstawiciele władz, podmiotów odpowiedzialnych za organizację Euro 2012 oraz niezależni eksperci, zgodnie podkreślali jednak, że obecnie kluczową kwestią jest nie tylko dotrzymanie harmonogramu i realizacja zaplanowanych zadań. Równie istotne jest bowiem wykorzystanie mistrzostw piłkarskich jako trwałego stymulatora rozwoju, a nie wyłącznie jednorazowej imprezy.