Najnowsza historia złota – część XVI

przez | 08/06/2009

Biorąc pod uwagę relację ceny złota do kursów akcji, złoto jest nadal niedowartościowane. Na koniec maja 2009 roku cena złota wyrażona w USD stanowiła 11% wartości indeksu akcji Dow Jones Industrial Average. Patrząc na historyczne zależności wysokie ceny złota względem akcji obserwowaliśmy przy poziomach 30-50%, a pod koniec lat 70-tych XX w., przy dużej inflacji doszły do poziomu 100% wartości DJIA.

Na znaczący spadek amerykańskiego indeksu nie zanosi się, czyli dla osiągnięcia średnich relacji z poprzednich lat złoto powinno jeszcze podrożeć.

Dziś przyjrzymy się rynkowi złota w okresie 2007-2008, kiedy światem wstrząsnął kryzys, nie notowany od czasu Wielkiej Depresji.

Unia Europejska powiększa swe grono o Bułgarię i Rumunię. W Bagdadzie mają miejsce krwawe zamachy bombowe. Wojska rosyjskie dokonują inwazji na Gruzję. W Bombaju terroryści mordują ponad 200 ludzi. Na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych zostaje wybrany Barrack Obama. W Grecji wybuchają zamieszki. Wzmaga się konflikt zbrojny między Hezbollahem i Izraelem. Pogłębia się kryzys finansowy na świecie.

Niniejsze opracowanie zostało sporządzone na podstawie danych z World Gold Council, Stooq.com, US Bureau of the Census.

Lata 2007 – 2008

Rok 2007 – średnioroczna cena złota 695 USD/oz

Pierwsze miesiące nie przynoszą znaczących zmian na rynku złota. Na rynkach finansowych wzrastają jednak niepokoje, niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z zagrożenia. Coraz więcej klientów banków amerykańskich ma problemy ze spłatą kredytów hipotecznych, gospodarka zwalnia. Fed rozpoczyna proces obniżek stóp procentowych, co ma pomóc rynkowi kredytowemu i gospodarce. Dolar osiąga minimum wobec funta szterlinga i euro, jakiego nie widziano od ćwierć wieku.

Poważny symptom zbliżającego się kryzysu stanowiły kłopoty banku Northern Rock, który we wrześniu przeżył run. Rząd brytyjski pośpieszył mu z pomocą.

W trudnych sytuacjach złoto jest najlepszym aktywem zabezpieczającym, wzrasta więc na nie popyt.

Od połowy sierpnia następuje szybki wzrost notowań złota i na początku listopada przebijają one poziom 800 dolarów, co oznacza wzrost o 1/4.

Po miesięcznej konsolidacji, w grudniu rozpoczyna się kolejna fala wzrostowa wywołana obawami o dalszą deprecjację dolara, oczekiwaniami inflacyjnymi, rosnącym ryzykiem rynków finansowych oraz napięciami geopolitycznymi. Cena złota w ostatnim dniu tego roku wyniosła 833 dolary.

Rok 2008 – średnioroczna cena złota 870 USD/oz

Wchodzimy w kolejny, już dziewiąty rok wzrostów cen złota. Wydobycie kopalń jest niższe o 70 ton, niż rok wcześniej. Najwięcej złota produkują teraz Chiny – 10,8 proc. światowej produkcji.

Fed dokonuje kolejnych obniżek stóp procentowych. Od drugiego kwartału wzrasta gwałtownie inflacja w USA oraz wielu krajach świata. Powiększa się bańka spekulacyjna na surowcach, na które popyt w znaczącej mierze płynie z szybko rozwijających się gospodarek: chińskiej i indyjskiej. Silny popyt detaliczny na złoto ujawnił się też w Wietnamie.

Świat dowiaduje się o problemach amerykańskiego banku inwestycyjnego Bear Sterns. Wzrastają obawy przed pogłębianiem się kryzysu kredytowego – drożeje więc szybko złoto. W dniu 17 marca jego cena osiąga historyczne maksimum 1032,3 dolarów za uncję.

Pęknięcie bańki cenowej skutkuje obniżką ceny złota do 914 dolarów, zaledwie w ciągu trzech dni. W wyniku dalszej korekty notowania spadają do 857 dolarów na początku maja. Tymczasem dalej drożeją surowce. Inflacja uderza w coraz więcej ludzi na świecie, rosną niepokoje społeczne.

Wzrasta ponownie cena złota, osiągając w połowie lipca lokalny szczyt na poziomie 975 dolarów. Pęka bańka spekulacyjna na surowcach, co spowoduje szybki spadek ich cen w następnych miesiącach. Zaczyna obniżać się inflacja. Jednocześnie tanieje złoto i na koniec pierwszej dekady września kosztuje tylko 745 dolarów.

Amerykański rząd w pierwszych dniach września ogłasza o przejęciu kontroli nad Fannie Mae i Freddie Mac. Bankructwo Lehman Brothers w połowie września oraz problemy Merrill Lynch, AIG i Washington Mutual powodują panikę na giełdach. Cena złota gwałtownie zwyżkuje – o 120 dolarów w ciągu tygodnia, przebijając poziom 900 dolarów. Na początku października Plan Paulsona zyskuje aprobatę Senatu. Cena złota na chwilę spada, aby później znów wybić się na poprzedni poziom.

Wraz z końcem pierwszej dekady października rozpoczyna się korekta, która sprowadza cenę złota o 10 proc. niżej. Jednak w późniejszych tygodniach przeważają obawy o nieuchronność długotrwałego i głębokiego kryzysu, co wynika z „wyparowania” wiary w skuteczność wpompowania w system finansowy kwoty 700 mld dolarów. Coraz więcej firm przeżywa poważne problemy, spada produkcja, sprzedaż, PKB, rośnie bezrobocie.

Rośnie więc awersja do ryzyka. Uwolniony z giełd kapitał pompuje bańkę spekulacyjną na amerykańskich obligacjach. Inflacja w Stanach Zjednoczonych zbliża się do zera, a w grudniu Fed podejmuje decyzję o obniżeniu stóp procentowych do poziomu 0-0,25 proc.

Wzrasta popyt na złoto, jako aktywa bezpiecznego azylu. Brakuje złotych sztabek inwestycyjnych i monet.  Coraz większą wartość mają inwestycje funduszy ETF, które na koniec roku posiadają ponad 1300 ton złota, o 320 ton więcej niż rok wcześniej.

W ciągu roku kopalnie wydobyły o 3 proc. złota mniej niż w 2007 r. Spadły oficjalne wyprzedaże o 42 proc. Wzrosła za to o 17 proc. podaż złotego złomu.

Wysokie ceny osłabiają popyt ze strony przemysłu jubilerskiego, szczególnie w czwartym kwartale.  Jednak łączny popyt w czwartym kwartale okazał się o 26 proc. wyższy, niż w analogicznym okresie 2007 r. Należy dodać, że 4-procentowy wzrost w tym zakresie odnotowano w skali całego roku.

Notowania złota wzrastały w listopadzie i grudniu, na co miał również wpływ konflikt  na Bliskim Wschodzie. Ostatecznie na koniec 2008 r. złoto kosztowało 879 dolarów za uncję.

Jan Mazurek