Tajemnice Platformy Obywatelskiej

przez | 05/06/2009

Kiedy gra toczy się o najwyższą stawkę, jaką jest zwycięstwo w wyborach, wszystkie techniki są dozwolone. Dlatego czarny public relations towarzyszy w kampanii każdej partii. Na czym skupiła się Platforma Obywatelska przed najbliższą niedzielą?

Wybory do Parlamentu Europejskiego już za chwilę. Analizując zachowania polityków wszystkich partii, z łatwością dostrzec możemy wzorową wręcz pracę specjalistów od public relations. W ciągu ostatnich godzin przed ciszą wyborczą nie ma czasu na jakiekolwiek pomyłki, niedociągnięcia, nie mówiąc już o skandalach. Świetnie przygotowane wypowiedzi, strój, zachowania niewerbalne czy gotowe riposty, to bez wątpienia skuteczne sposoby przekonania do siebie wyborcy. Jak jednak zjednać sobie dziennikarzy? Ten istotny dylemat zaprząta głowę PR-owcom, szczególnie w czasie kampanii wyborczych. Dziennikarz zna przecież większość marketingowych sztuczek. Dlatego też specjaliści od wizerunku sięgają po wszelkie techniki, które pozwolą zmienić stosunek czwartej władzy do kandydata, z którym pracują. Jakie?

Okiem prawicy

Mirosław Kokoszkiewicz na swoim blogu dzieli się spostrzeżeniami z obserwacji czołowych polskich dziennikarzy w trakcie ich rozmowy z politykami PO i PIS-u. Stwierdza, że dziennikarze obojga płci zachowywali się niemal identycznie w stosunku do gości z PO, a ich reakcje były klasycznymi objawami, znanymi ze stanu tak zwanego „zakochania”. Autor bloga zauważa ponadto, że w czasie rozmów z politykami PO, oczy dziennikarzy zaczynają błyszczeć, a źrenice wyraźnie się rozszerzają. Jego zdaniem przedstawiciele mediów w trakcie rozmowy prezentowali oznaki dzikiego pożądania, świadczące o wzroście poziomu testosteronu.

Jak zrozumieć takie zachowanie? Zdaniem Kokoszkiewicza wszystkiemu winne są feromony. Nie on jeden zdaje się twierdzić, że te bezwonne związki chemiczne stosowane są dziś nie tylko przez właścicieli hipermarketów (do spryskiwania produktów o najniższej sprzedawalności) czy biznesmenów (do manipulowania kontrahentem), ale i przez polityków. Jeśli bowiem feromony miałyby faktycznie wpłynąć na ich pozytywne postrzeganie w oczach dziennikarzy, to kampania wyborcza jest przecież idealnym momentem, aby to sprawdzić!

Czy obserwacje polskiej prawicy to tylko subiektywne domniemania, czy faktycznie jedna ze skutecznych technik promocji, stosowana przez polityków? Odpowiedź na to pytanie z pewnością znają przedstawiciele PO i ich doradcy od wizerunku. Nam pozostaje skupić się na programach partyjnych i aktywnie uczestniczyć w polskim życiu publicznym, na przykład biorąc udział w wyborach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.