Czesio i Shrek lepsi od polityków

przez | 04/06/2009

Czesio z „Włatców Móch”, Edward Ącki i serialowa Brzydula zdystansowali prawdziwych polityków w wirtualnych eurowyborach, które 1 czerwca odbyły się w serwisie społecznościowym dla młodzieży epuls.pl. Lista wyborcza nastolatków zyskała prawie trzy razy więcej głosów niż druga w kolejności Platforma Obywatelska.

Komitet e.p.u.l.s. (Europejskiego Porozumienia Użytkowników Lubiących Społeczności), który tworzyli: Czesio, Edward Ącki, BrzydUla, Shrek, Szymon Majewski, Jurek Owsiak, Kuba Wojewódzki, Doda, Peja i Tomasz Karolak uzyskał 58,8% poparcia młodych internautów. Na kolejnych pozycjach uplasowali się: Platforma Obywatelska – 22,8%, PiS – 7,1%, UPR – 3,8%, SLD-UP – 1,7%, PSL – 1,4%, Samoobrona 1,2%. Pozostałe komitety nie przekroczyły progu 1%.

W głosowaniu, które było punktem kulminacyjnym akcji promującej udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego, mogli wziąć udział wszyscy  użytkownicy epulsa, także niepełnoletni, którzy nie będą głosować w prawdziwych wyborach. Wcześniej młodzi sami wyłonili swoich kandydatów na europarlamentarzystów. Bezkonkurencyjny okazał się Czesio, bohater „Włatców Móch”, który uzyskał najwięcej głosów z ponad setki zgłoszonych kandydatów. Wśród polityków największym poparciem cieszył się Donald Tusk. Zajął jednak dopiero 19 pozycję w głosowaniu, ale i tak zdystansował swojego głównego politycznego oponenta Jarosława Kaczyńskiego, który uplasował się na 72 pozycji, o jedno oczko wyprzedzając … Władimira Putina.

„Akcja miała być zabawą, ale pozwoliła też edukować i promować wybory do Parlamentu Europejskiego wśród młodych ludzi. Wirtualne eurowybory na pewno przybliżyły im świat polityki i mechanizmy demokracji. Nasi użytkowcy przez prawie dwa tygodnie mogli dyskutować na forach, w stworzonych klubach politycznych, odwiedzać profile prawdziwych komitetów wyborczych i na końcu wskazać swoich faworytów. Młodzież zrobiła to oczywiście po swojemu, przede wszystkim doskonale się bawiąc. Liczymy jednak na to, że w ich świadomości zakorzeni się chociażby chęć do większej aktywności wyborczej w przyszłości” – podsumowuje Michał Dyrda z portalu epuls.pl.

www.epuls.pl