Oszczędności posłów mniejsze o 14 mln zł

przez | 29/05/2009

Według oświadczeń majątkowych – posłowie w 2008 roku 49 mln zł w gotówce zgromadzili. Przez rok ich oszczędności stopniały o ponad 14 mln zł. Ale i tak statystycznie każdy poseł ma po 122 tysiące złotych w gotówce, a do tego akcje, obligacje, fundusze i nieruchomości.

Money.pl postanowił sprawdzić, ile posłowie trzymają w skarpetach. Okazało się, że gotówki posłom ubyło. Jedni, jak Grzegorz Schetyna, pozbyli się gotówki, bo kupili samochód. Inni zainwestowali w mieszkania, kolejni w papiery wartościowe. W sumie 460 posłów w 2007 roku miało na swoich kontach ponad 64 mln zł, podczas gdy rok później – 49,4 mln zł.

Największa skarbonka w PO, ale najbogatsi są na lewicy

Najbogatszą partią w polskim parlamencie jest PO. Jej posłowie, według oświadczeń za 2008 rok, mają w sumie ponad 28 mln zł – to oszczędności w złotych i walutach zagranicznych. Wspólna kasa PO ma miażdżącą przewagę nad drugą w kolejności skarbonką PiS-u, w której jest tylko 10,8 mln zł.

Na trzecim miejscu – ze wspólnymi oszczędnościami wysokości 5,3 mln plasują się posłowie Klubu Poselskiego Lewica.

Zwycięstwo PO w tej kategorii nie dziwi, bo to najliczniejsza partia w Sejmie. Znacznie ciekawiej przedstawiają się natomiast finanse parlamentarzystów w przeliczeniu na posła danej partii.

Okazuje się wtedy, że najbogatsi są posłowie SDPL. Na jednego przypada przeciętnie ponad 200 tys. zł. Licząc wszystkich posłów, statystycznie na koncie każdego z nich było ponad 122 tys. zł.

Lista najbogatszych

Pierwsza piątka posłów z najgrubszym portfelem to parlamentarzyści PO. Najwięcej gotówki – ponad 3,5 mln zł – ma przedsiębiorca Andrzej Gut-Mostowy.

Kolejnym na liście krezusów, z ponad 2 mln 700 tys. zł w gotówce, jest Stanisław Żmijan z PO. Co ciekawe, poseł w oświadczeniu za 2007 rok podał, że posiada 300 tys. zł , tysiąc euro, 700 dolarów i 460 funtów brytyjskich. A po roku gotówka posła to: 2 mln 470 tys. zł., ponad 5 tys. euro i tyle samo co wcześniej dolarów i funtów.

Z jego oświadczenia majątkowego trudno wywnioskować, skąd taka zmiana. Nie sprzedał domu ani drogiego auta. Sprzedał natomiast część akcji, ale kupił inne, a w 2008 roku przestał być prezesem zarządu Przedsiębiorstwa Drogowo-Mostowego w Międzyrzecu Podlaskim. Money.pl nie udało się skontaktować z posłem, żeby wyjaśnić skąd ta zmiana.

Spore zmiany widać też w oświadczeniach posła PO Janusza Palikota. W 2007 roku, zgodnie ze złożoną deklaracją miał on 400 tys. zł i 110 tys. euro. I co ciekawe, nie był właścicielem ani domu ani mieszkania. Palikot miał natomiast akcje spółki Żołądkowa SA, na których zgodnie z oświadczeniem, nie zarobił ani złotówki. Tymczasem w kolejnym oświadczeniu w skarbonce posła było już 1,6 mln zł i 50 tys. euro. Kupił on też 85-metrowe mieszkanie warte 1 mln 650 tys. zł., na które wziął kredyt. Palikot nadal miał akcje tej samej spółki, na których ponownie nie zarobił.

Posłowie, którzy mają najwięcej oszczędności (w mln zł.):

  1. Andrzej Gut-Mostowy     PO     3,54
  2. Stanisław Żmijan     PO     2,70
  3. Mirosław Drzewiecki     PO     1,97
  4. Janusz Palikot     PO     1,82
  5. Leszek Korzeniowski     PO     1,66

Znaczniej trudniej jest wskazać najbiedniejszego posła, bo aż 59 z nich w oświadczeniu za 2008 r wykazało zupełny brak gotówki. Rekordzistką wśród posłów bez gotówki jest Magdalena Kochan z PO, która w porównaniu z oświadczeniem za 2007 r straciła 140 tys. zł.

Choć gdyby ściśle trzymać się deklaracji posłów, w ciągu roku najwięcej straciła Magdalena Gąsior-Marek z PO. Z jej konta zniknęło aż 28 mln zł! Gdzie podziała się fortuna? Poseł zapytana przez Money.pl o tak rekordowo wielką stratę wyjaśniła, że pomyliła się w oświadczeniu i tak naprawdę jej gotówka zmniejszyła się o 28 tys. zł. (do oświadczenia majątkowego złożyła odpowiednią korektę).

Ufają raczej funduszom

Fakt, że 49 mln zł posłowie mają w gotówce nie oznacza, że nie inwestują. A jeśli inwestują, to z reguły wybierają w fundusze inwestycyjne. Na zakup jednostek zdecydowało się 37 posłów PO, 18 PiS, 14 Lewicy i 7 PSL. Rekordzistą wśród posiadaczy funduszy jest Jerzy Wenderlich z SLD, który w ten sposób ulokował 623 tys. zł.

Krótsza jest ławka parlamentarzystów kupujących akcje. Najwięcej jest ich w PO – 19, w PiS – 13, a w Klubie Lewicy – 8. Tu także zdecydowany prym wiedzie polityk Lewicy – Wacław Martyniuk, który swoje akcje spółki Bioton wycenił na 640 tys. zł.

Oświadczenia, czyli co naprawdę wiemy

Oświadczenia majątkowe posłów nie mogą być jednoznacznym miernikiem ich bogactwa. Przede wszystkim dlatego, że do wypełniania ich parlamentarzyści podchodzili dość swobodnie.

Niektórzy nie wyceniali posiadanych przez siebie akcji, inni podawali łączną wartość akcji, funduszy i polis ubezpieczeniowych, a jeszcze inni pisali tak, że rozszyfrowanie konkretnej sumy stanowiło nie lada wyzwanie.

Ponadto niektórzy parlamentarzyści są właścicielami gruntów i nieruchomości, co sprawia, że nawet przy chudym portfelu ciężko nazwać ich biedakami. Na szczęście liczby są bezwzględne, a wykazanie oszczędności przychodziło posłom (na tle innych pytań zawartych w oświadczeniach) dość łatwo. Dlatego porównanie ich skarbonek przynajmniej ogólnie zarysowuje finansową rzeczywistość panującą w ławach sejmowych.