W nowym „Tygodniku Powszechnym” dodatek historyczny – „Polska rocznicowa”

przez | 27/05/2009

Kolejne w tym roku specjalne wydanie historyczne poświęcamy polskim dyskusjom wokół dwóch „aktualnych” dziś rocznic: „roku 1989” oraz „roku 1939”.

W dodatku:

– Czy w Europie istnieje „rywalizacja pamięci”? Czy polskie spory o przeszłość różnią się od dyskusji we Francji czy Niemczech? Jak w najnowszej historii Polski, Niemiec czy USA kreują się daty-symbole? O tym w rozmowie pt. „Rocznice nasze i wasze” opowiada prof. Robert Traba, dyrektor polskiego Centrum Badań Historycznych w Berlinie.

Traba: Ustalaniu, jaka rocznica powinna być obchodzona jako święto narodowe, zwykle towarzyszą intensywne dyskusje i emocje. Nie tylko w Polsce. To nieuniknione, bo rocznice wykuwają się w sporze politycznym.

Traba: Mało kto wie, że w II RP partie polityczne prawie 20 lat spierały się, jaki dzień powinien być obchodzony jak święto niepodległości, zanim zgodzono się na 11 listopada. Różnica z dzisiejszą Polską jest jednak taka, że II RP miała „mit założycielski”: pamięć o wojnie z bolszewikami w 1920 r., która zjednoczyła naród. W Polsce po 1989 r. takiego mitu zabrakło, a żadna siła polityczna nie wysiliła się, by wykreować symbol, który jednoczyłby społeczeństwo. Dziś emocjonalny związek z przełomem roku 1989 już się rozluźnił i konstruowanie „żywej” rocznicy trzeba by zaczynać od początku.

– Czy rocznice są nam potrzebne? Oraz: jaka data powinna być symbolem odzyskania niepodległości po roku 1989? Takie pytania „Tygodnik” zadał osobom, które zajmują się na co dzień historią: historykom, a także politykom z różnych partii. Odpowiadają: Jarosław Gowin (PO), Paweł Kowal (PiS), Tomasz Nałęcz (lewica), Łukasz Kamiński (dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN), Andrzej Przewoźnik (sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa) i Maciej Zięba, dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności).

Np. Kowal uważa, że takim symbolem powinien być dzień powołania rządu Mazowieckiego; Kamiński – że „Dniem Niepodległości i Solidarności” powinien być 31 sierpnia, rocznica Porozumień Sierpniowych w 1980 r. Zięba – że i 31 sierpnia, i 4 czerwca (gdy „naród pokazał, że chce Polski wolnej i dał sygnał innym krajom pod sowiecką dominacją”).

W dodatku także dwa reportaże historyczne: o dwóch dniach, które w XX w. zniszczyły i stworzyły wolną Polskę: Tomasz Żuroch-Piechowski (historyk z Muzeum II Wojny) portretuje dzień 1 września 1939 w pogranicznej wsi Szymankowo pod Malborkiem, gdzie oddziały niemieckie zamordowały polskich kolejarzy (wśród zabitych byli Polacy i Kaszubi), a Tomasz Potkaj (reporter „Tygodnika”) opowiada, jak wyglądał 4 czerwca 1989 widziany oczami zwykłych ludzi z pewnego prowincjonalnego miasta na Mazowszu.

O tej najgłośniejszej z rocznic będziemy także dyskutować – w spotkaniach organizowanych przez „Tygodnik Powszechny” i krakowski oddział IPN w Klubie pod Jaszczurami, gdzie w środę, 3 czerwca od godz. 17.00 rozmawiać będą Henryk Woźniakowski, Tomasz Gąsowski i Jerzy Surdykowski. Czym są w ich pamięci wybory czerwcowe 1989 roku? Moderacja: Roman Graczyk.

„Tygodnik Powszechny” z dodatkiem w kioskach od środy 27 maja

Agnieszka Kościuszko