Skrót wystąpienia Henryki Bochniarz – Prezydent PKPP Lewiatan podczas konferencji z okazji 15-lecia Komisji Trójstronnej

przez | 27/05/2009

15 lat to długo z perspektywy naszej historii po 1989 roku. Ale również bardzo krótko, gdy mówimy o budowaniu dialogu społecznego. Wciąż niewielu Polaków rozumie, jaka siła tkwi w dialogu, ale również zbyt często jego strony zapominają o podstawowych zasadach nim rządzących.

Patrząc na nasze doświadczenia w pracach Komisji Trójstronnej najważniejsze dla skuteczności tego gremium jest przestrzeganie kilku fundamentalnych zasad.

Nie ma dialogu bez zaufania

Zaufanie jest bodaj najważniejszą wartością, która decyduje o atmosferze dialogu i zdolności do kompromisów. Brak zaufania i lęk przed prywatnymi pracodawcami był powodem hamowania udziału Lewiatana w pracach Komisji Trójstronnej. Dopiero pod rządami nowej ustawy uzyskaliśmy status partnera społecznego. Ale zanim do tego doszło, musieliśmy udowodnić swoje zdolności negocjacyjne podejmując z OPZZ trudne rozmowy nad odbiurokratyzowaniem i uelastycznieniem prawa pracy. To porozumienie otworzyło nam drogę do Komisji Trójstronnej. Bo to wzajemne zaufanie jest najważniejszą wartością, na której opiera się trwałość tej instytucji. Mimo licznych problemów współpracujemy ze sobą, porozumiewamy się, przechodzimy zwycięsko przez kryzysy.

Dialog społeczny może się opłacać

Najlepszym przykładem obrazującym tę zasadę jest „Pakt o przedsiębiorstwie państwowym w trakcie przekształcenia”, zawarty jeszcze w czasie obowiązywania popiwku (podatku od ponadnormatywnych wynagrodzeń). Zgoda na nowy mechanizm kształtowania wynagrodzeń oznaczała zgodę związkowców na prywatyzację, w dodatku z pewnymi gwarancjami uczestnictwa w tym procesie. Dodatkowo powołano Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Wszyscy wówczas zrealizowali swoje cele, płacąc za to pewnymi ustępstwami. Był to klasyczny przykład negocjacji z opcją „każdy wygrywa”.

Potem niestety poszukiwanie kompromisów nie było już takie łatwe. Kolejne negocjacje z 2003 roku prowadzone już z naszym udziałem pod kierunkiem Jerzego Hausnera miały inny charakter – z dużego porozumienia nic nie wyszło – wyszło małe regulacyjne porozumienie.

Zasadę opłacalności dialogu potwierdza ostatnie porozumienie zawarte w KT. Związkom zależy na instrumentach ograniczających zwolnienia grupowe, pracodawcom na przepisach uelastyczniających czas pracy, związki mówią o ograniczeniu umów na czas określony, pracodawcy bronią się przed wzrostem płacy minimalnej i tak powstaje konstrukcja, która przynajmniej na poziomie celów opłaca się obu stronom.

Bardzo dużo zależy od aktywności i wizji strony rządowej

Dwa przykłady zasługują tutaj na szczególną uwagę. Po pierwsze Andrzej Bączkowski, człowiek o wielkim charakterze, który ciężką pracą, podbudowaną głębokim przekonaniem, że dialog i jego rozwój jest warunkiem postępu, wypracowywał porozumienia.

Drugi przykład to Jerzy Hausner, konstruktor obecnej Komisji Trójstronnej, człowiek mający wizję dialogu, który bardzo wiele zrobił dla budowania zaufania miedzy partnerami społecznymi. Posiedzenia prezydium, spotkania wyjazdowe, długie dyskusje, nie zawsze przysparzały mu przyjaciół, zwłaszcza po stronie związkowej, ale tym samym zmniejszało się pole konfliktu pomiędzy partnerami społecznymi. Tę wartość staramy się w Komisji pielęgnować.

Unia Europejska wzmocniła dialog społeczny

Z całą pewnością nasza akcesja do UE pobudziła rozwój dialogu. PKPP Lewiatan działa w BUSINESSEUROPE, większość pozostałych organizacji afiliowana jest przy partnerach europejskich. Drugim europejskim wyzwaniem jest nasze uczestnictwo w ciałach dialogu europejskiego (EKES, System Komitologii). Trzecim, nasz udział i wpływ na legislację europejską.

Dialog i jego efektywność lepiej sprawdza się w trudnych czasach

Każde negocjacje mają swoje trudne momenty i dzisiaj, gdy gospodarka czeka na rozsądne rozwiązania antykryzysowe, przeciąganie rozmów mogło budzić zdziwienie. PKPP Lewiatan opowiadała się za ich szybkim zakończeniem, aby w przypadku ewentualnego pogorszenia sytuacji była alternatywa dla zwolnień grupowych i restrukturyzacji (poprzez subsydiowanie zatrudnienia w warunkach redukcji czasu pracy lub uruchomienie funduszu szkoleniowego współfinansowanego ze środków publicznych, jako alternatywy dla kosztownych przestojów). Pracodawcy w Komisji Trójstronnej zaproponowali coś jeszcze więcej – dajmy przedsiębiorstwom szanse na dłuższe okresy rozliczeniowe i bardziej elastyczne rozliczanie czasu pracy, a wtedy część firm poradzi sobie nawet bez pomocy publicznej. Te rozwiązania były uzgadniane przez blisko dwa miesiące, podobnie jak postulat związkowy ograniczenia stosowania umów na czas określony i podwyżki płacy minimalnej. W tej ostatniej sprawie rząd i pracodawcy mówią jednym głosem – nie można sobie pozwolić w latach kryzysu na podwyżki wynagrodzeń, ale wyjściem z sytuacji może być inny mechanizm wzrostu np. tzw. koncepcja klina podatkowego, gdy następuje wzrost płacy netto, ale bez wzrostu pozapłacowych kosztów pracy.

To porozumienie zawarte przecież zaledwie 10 dni temu jest potrzebne w takim samym stopniu gospodarce, jak społeczeństwu, tak pracodawcom jak pracownikom. Dzięki uzyskaniu względnej równowagi pakietu, a jednocześnie z obawy przed skutkami kryzysu, porozumienie stało się możliwe. To dobre podsumowanie ostatnich 15 lat dialogu. Choć z pewnością chciałoby się więcej.