Ranking Money.pl – 10 najbardziej zadłużonych spółek GPW

przez | 25/05/2009

208 miliardów złotych tyle wynoszą łączne zobowiązania i rezerwy na zobowiązania spółek notowanych na GPW. To ponad 11 razy więcej niż planowany na 2009 deficyt budżetowy Polski.

Największe zadłużenie ma czeski koncern energetyczny notowany również na praskiej giełdzie CEZ po I kwartale tego roku zobowiązania i rezerwy na zobowiązania wyniosły prawie 50 mld złotych. Jeśliby wyłączyć tę spółkę, liderem pod względem zadłużenia jest PKN Orlen – wynosi niecałe 30 mld złotych.

Wysoka wartość zobowiązań nie oznacza jednak, że spółka źle sobie radzi i ma kłopoty.  Aby to sprawdzić, zobowiązania trzeba odnieść najlepiej do majątku firmy.

To wynik zestawienia Money.pl. Sprawdziliśmy zadłużenie spółek notowanych na głównym parkiecie GPW, wykluczając banki i towarzystwa ubezpieczeniowe, których zadłużenie liczy się inaczej niż pozostałych spółek.

Pod uwagę wzięliśmy dwa wskaźniki, które wykorzystywane są w analizie wskaźnikowej spółek, wskaźnik poziomu zadłużenia i zadłużenie długoterminowe.

Zadłużenie – w żadną stronę nie można przesadzać

Pierwszy – bardziej ogólny, to wskaźnik poziomu zadłużenia. Mierzy on stosunek zobowiązań spółki do jej aktywów. Im więc jest on wyższy (czyli zobowiązania rosną szybciej niż majątek firmy) tym spółka jest bardziej zadłużona, a co za tym idzie – bardziej ryzykowna dla potencjalnego inwestora.

Przyjmuje się, że wskaźnik zadłużenia ogólnego powinien mieścić się w przedziale 0,57-0,67. Średnia dla wszystkich badanych spółek to 0,47, co świadczy o relatywnie niskim zadłużeniu firm notowanych na giełdzie w Warszawie. Spośród przebadanych 332 spółek, które złożyły raport za I kw. 2009 r (tam gdzie było to możliwe wzięliśmy pod uwagę sprawozdania skonsolidowane), zaledwie 52 z nich mieszczą się w teoretycznie optymalnym przedziale.

Najbardziej zadłużoną spółką według tego wskaźnika jest Atlantis, zajmujący się m.in. budownictwem i energią wiatrową. W I kwartale tego roku spółka nie wykazała przychodów i straciła na czysto 57 tys. złotych.

Zadłużenie długoterminowe – tu też trzeba uważać

Drugi wskaźnik, który wzięliśmy pod uwagę to zadłużenie długoterminowe. Jego podłoże jest bardziej fundamentalne – mierzy on bowiem stosunek zobowiązań długoterminowych do kapitałów własnych. Jego budowa jest więc dosyć podobna do poprzedniego, jednak tu pod uwagę bierzemy długoterminowe zadłużenie spółki, czyli takie, którego termin spłaty przypada przynajmniej za 12 miesięcy.

Przyjmuje się, że wskaźnik ten powinien przybierać wartość 0,5. W praktyce jednak często pojawia się kłopot z utrzymaniem tak rygorystycznej normy.

Warto dokładnie przyglądać się spółkom, których wskaźnik zadłużenia długoterminowego jest większy niż 1 – innymi słowy długoterminowe długi spółki (obligacje, kredyty powyżej roku i inne) są wyższe niż kapitał własny. Taka sytuacja może ograniczyć możliwość zaciągania nowych kredytów oraz zagrażać płynności finansowej firmy.

Spółek, które są w takiej właśnie sytuacji (wartość wskaźnika większa od 1) jest na GPW 30. To niewielka liczba, bo stanowi zaledwie nieco ponad 9 procent. Również średnia wartość wskaźnika zadłużenia długoterminowego to zaledwie 0,31. Generalizując można uznać że świadczy to o dobrej kondycji naszych spółek.

Jest też druga strona medalu. W rankingu najmniej zadłużonych długoterminowo spółek znalazły się te, które równocześnie przodują w rankingu długu ogólnego. Należą do nich np. Cash Flow czy Odlewnie.

http://www.money.pl/gielda/raporty/artykul/ranking;10;najbardziej;zadluzonych;spolek;gpw,124,0,453244.html