Do Brukseli nie tylko eurodeputowani

przez | 25/05/2009

Architekci, inżynierowie, hydraulicy oraz pielęgniarki i lekarze mogą znaleźć pracę w Belgii. Analiza ofert pracy opublikowanych w internetowej giełdzie pracy infoPraca.pl przez belgijskich pracodawców i agencje pośrednictwa pokazuje, że są one adresowane zarówno do Polaków przebywających już w Belgii, jak i do tych chcących znaleźć pracę w tym kraju. Belgijskie firmy poszukują m.in. architektów, informatyków, mechaników, monterów, inżynierów różnych specjalności, hydraulików, murarzy, handlowców czy pielęgniarek i lekarzy.

Z początkiem maja br. Belgia otworzyła bez ograniczeń wewnętrzny rynek pracy dla obywateli Polski oraz pozostałych krajów będących członkami Unii Europejskiej od 2004 roku. „Mimo spowolnienia gospodarczego odnotowujemy wzrost liczby nowych ofert pracy dla Polaków w Belgii” – mówi Aneta Matysek, Dyrektor Sprzedaży internetowej giełdy pracy infoPraca.pl. „Aby pracować w Belgii nie jest konieczna znajomość jednego z dwóch lokalnych języków (flamandzkiego czy francuskiego). Informatykowi biegle władającemu językiem angielskim proponowana jest posada z zarobkami do 2500 EUR miesięcznie, przy czym pracodawca pokrywa wszystkie koszty przenosin do Belgii. Murarz znający język niemiecki może zarobić do 13,5 EUR brutto za godzinę, a pielęgniarki mogą liczyć na bezpłatną naukę języka i umowę obejmującą pełne ubezpieczenie oraz zarobki od 1800 EUR wzwyż. Pod względem zarobków belgijski rynek pracy może być dla Polaków bardzo atrakcyjny”– uważa Aneta Matysek.

Jak wynika z ostatniego sondażu belgijskiej federacji pracodawców FEB, ponad 70 proc. ankietowanych opowiadało się za jego pełnym otwarciem. Tę grupę stanowili głównie przedsiębiorcy z rozwijającej się gospodarczo Flandrii oraz tworząca koalicje rządowa partia liberalna VLD. Belgijskie MSZ uzasadnia decyzję rządu również tym, że otwarcie rynku pozwoli na legalizację dziesiątek tysięcy Polaków pracujących obecnie w Belgii. W kwietniu liczbę Polaków mieszkających w Belgii nieoficjalnie szacowano na 80-100 tys., przy czym większość z nich pracowała „na czarno”.

Z informacji uzyskanych w Konsulacie Generalnym RP w Brukseli wynika, że w ostatnich tygodniach wyraźnie zmieniła się sytuacja Polaków na belgijskim rynku pracy. Od początku maja coraz chętniej legalizują swój pobyt. W belgijskich urzędach gminnych także odnotowano spory wzrost liczby naszych rodaków, którzy chcą podjąć legalną pracę, ale urzędnicy nie spodziewają się masowego napływu polskiej siły roboczej.

W maju również Dania otworzyła swój rynek pracy dla obywateli państw tzw. nowej Unii. Duńczycy poszukują głównie pracowników sezonowych w rolnictwie, ale także inżynierów, lekarzy oraz piekarzy. Wielka Brytania, Irlandia i Szwecja po rozszerzeniu UE nie wprowadziły żadnych restrykcji, otwierając swoje rynki pracy dla obywateli z nowych krajów UE. Z kolei Finlandia, Hiszpania, Portugalia i Grecja całkowicie zniosły ograniczenia po dwóch latach, w maju 2006 roku. Włochy zrobiły to w czerwcu 2006 roku, Holandia zaś w maju 2007. Jedynie dwa kraje UE – Austria i Niemcy – mimo pewnych ułatwień w niektórych sektorach, wciąż utrzymują restrykcje, wymagając od obywateli nowych państw UE pozwoleń na pracę. Wiedeń i Berlin mogą utrzymać zakaz na maksymalny dopuszczony w traktacie akcesyjnym okres do 2011 r.