„Anioły i demony” okiem „Tygodnika Powszechnego”

przez | 19/05/2009

Małgorzata i Michał Kuźmińscy, kulturoznawczyni i dziennikarz „Tygodnika”, na blogu POPkulturalni zajmą się kulturą popularną, masową, w ujęciu bardziej analitycznym – szukając także nawiązań do kultury wysokiej:

Kultura popularna, mówiąc najprościej, jest tym, co powstaje po umasowieniu i przetworzeniu wątków nie tyle kultury wysokiej, co Kultury jako takiej. Kultura popularna musi operować uproszczeniem, stereotypem, musi na nowo ożywiać te same opowieści, ubierając je w coraz to nowe kostiumy. Ale właśnie przez to skupia się w niej jak w soczewce właśnie owa Kultura – czyli wszystko to, kim jesteśmy, jak myślimy, co nam w głowach siedzi.  – piszą autorzy w manifeście blogowym.

W najnowszym wpisie POPkulturalni na widelec biorą „Anioły i demony”, film Rona Howarda oparty na drugiej części książkowego hitu wszechczasów (większą sprzedaż osiąga tylko Biblia) „Kod Loenarda da Vinci” Dana Browna.

Spiskowy światopogląd zakłada, że nic się nie dzieje bez przyczyny, że wszystko powiązane jest ze wszystkim a każde wydarzenie ma swój głęboko umotywowany sens. W świecie, jak w wielkim zegarku, trybiki kręcą się, z każdym tyknięciem przybliżając tajemniczych Onych do ich demonicznego celu. Główną zasadą spiskowego światopoglądu jest porządek. Choćbyśmy nawet nie widzieli sensu w otaczających nas wydarzeniach, to ktoś ten sens widzi, dokładnie wszystko zaplanował i z ukrycia pociąga za sznurki. (…)

W kulturze popularnej, jak w krzywym zwierciadle, odbijają się lęki będące pożywką teorii spiskowych.  W ten nurt doskonale wpisuje się fenomen Dana Browna, który do katalogu możliwych spiskujących dopisuje jeszcze Kościół katolicki. Strategii Browna, w jakkolwiek hamburgerowej formie nie podanej, nie da się odmówić sprytu. Bo jakaż instytucja sprawowała przez wieki większą „władzę nad światem” niż Kościół? Któraż instytucja ma więcej tajemnic niż Kościół?

Zapraszamy na blog http://popkulturalni.blog.onet.pl/