Prime time także w internecie

przez | 15/05/2009

Internauci najchętniej zwracają uwagę na reklamę dopiero po godzinie 18 – wynika z badań percepcji reklam online. W przypadku przekazów reklamowych skierowanych do firm są one najskuteczniejsze w godzinach pracy: 10 – 17.

Według badań, przeprowadzonych przez Lightspeed Research, internauci w Wielkiej Brytanii, niezależnie od wieku, najchętniej zwracają uwagę na reklamy online dopiero po godzinie 18. Można zatem mówić o Prime time  – czasie szczególnie atrakcyjnym dla reklamodawców – w internecie, medium, które nie było do tej pory badane wg ram czasowych typowych dla mediów tradycyjnych.

Nawet jeśli internauci zapoznają się z reklamami w godzinach pracy, to wskaźnik konwersji dla tych kliknięć jest nieco gorszy niż reklam klikanych po południu i wieczorem – tłumaczy Błażej Miernikiewicz, prezes agencji interaktywnej Artefakt. Część użytkowników korzysta z Internetu w pracy do poszukiwania interesujących ich ofert, jednak zamówienia składa już ze swojego domowego komputera.

Obserwacje polskich kampanii online potwierdzają zależność między decyzjami zakupowymi, aPrzeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu. porą korzystania z internentu. Wskaźniki różnią się jednak w zależności od rodzaju grupy docelowej. Liczba zamówień na produkty, kupowane przez gospodarstwa domowe wzrasta znacząco po południu. Jednak w przypadku produktów i usług zamawianych przez firmy jest dokładnie odwrotnie – wyjaśnia prezes Artefakt. Reklamy takich usług najlepiej działają w godzinach pracy 10-17.

Uwaga poświęcana reklamom zależna jest również od rodzaju aktywności w sieci. Badania pokazują, że większość respondentów zwraca większą uwagę na reklamy podczas dokonywania zakupów internetowych (33%) oraz korzystania z wyszukiwarek internetowych (29%). Dla porównania reklama w serwisach społecznościowych czy w poczcie nie jest aż tak chętnie oglądana – jedynie co piąty pytany zwraca uwagę na reklamę na tego typu stronach, a 14% respondentów zapoznaje się z komunikatami reklamowymi podczas pisania e-maili. Obserwujemy taką zależność w kampaniach linków sponsorowanych prowadzonych w GMailu czy Naszej Klasie. Kampanie te mają niższą od przeciętnej klikalność (CTR) – dodaje Błażej Miernikiewcz z Artefakt.

Większość respondentów w ciągu dnia pracuje i nie może skupić się na złożonych komunikatach reklamowych. Przed marketerami pojawia się zadanie zainteresowania przekazem reklamowym nie tylko w czasie prime time’u, ale także w pozostałym „czasie reklamowym”. Internauci szukają informacji na temat produktów m.in. w wyszukiwarkach, dlatego widoczne jest rosnące zainteresowanie marketingiem w wyszukiwarkach. W Polsce ten trend przejawia się wzrostem wartości krajowego rynku, który w 2008 roku wart był 270 mln złotych.