Gospodarki Wielkiej Brytanii i Niemiec w czasach kryzysu

przez | 05/05/2009

Kryzys odciska swoje piętno na dwóch, istotnych dla polskiej gospodarki rynkach – niemieckim i brytyjskim. Kwietniowe wydanie Monitora Rynkowego firmy Atradius potwierdza niekorzystne, krótkookresowe prognozy. Do funkcjonowania w warunkach podwyższonego ryzyka przystosować muszą się nie tylko firmy lokalne, ale także inwestorzy i eksporterzy.

Wielka Brytania – spodziewana fala upadłości

Po bardzo trudnej, drugiej połowie 2008 roku, nadal brak rzeczywistych oznak poprawy sytuacji ekonomicznej w Wielkiej Brytanii. Przyrost PKB w 2008 roku wyniósł 0,7%, co, w stosunku do 3% wzrostu w roku poprzedzającym, obrazuje skalę problemu przed jakim stoi brytyjska gospodarka. Pokazuje to także spadek wartości eksportowanych i importowanych towarów i usług – odpowiednio o 3,9% i 5,9%.

Optymistyczne prognozy dotyczące wartości PKB w 2009 rok utrzymują się na poziomie od 2,9% do 3%, pesymistyczne – przekraczają nawet 5%. Według analityków Atradius, nawet 5% spadek PKB może być rokowaniem zbyt optymistycznym.

Spadek wartości PKB znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w liczbie upadłości. Jeżeli obniży się on o 2,9%, to liczba upadłości wzrośnie o ok. 59%. Natomiast 4% redukcja spowoduje dwukrotny przyrost bankructw. Punktem wyjścia do oszacownia rzeczywistej liczby upadłości jest 2008 rok, kiedy to ich wskaźnik był wysoki.

Kryzys dotyka wszystkie sektory gospodarki, jednak najbardziej jego skutki odczuwają branże budowlana, metalurgiczna, motoryzacyjna oraz sprzedaż detaliczna. W branży budowlanej ostrożne szacunki wskazują, iż liczba upadłości podwoi się. W 2009 roku zbankrutować może nawet ok. 10000 podmiotów.

Podmioty gospodarcze, dostarczające produkty i usługi na rynek brytyjski, powinny skoncentrować się na pozyskaniu aktualnych danych na temat firm z którymi współpracują, tak aby możliwe było określenie ich bieżącej kondycji finansowej. Dynamika zmian wymaga systematycznej aktualizacji zarówno strategii, jak i założeń budżetowych.

Niemcy – spadająca produkcja przemysłowa i eksport

Sytuacja gospodarcza Niemiec pogarsza się od początku roku. Według prognoz ekonomistów z Comerzbank, w 2009 roku wartość PKB spadnie od 3% do 7%. Przyczyną tej pesymistycznej perspektywy jest duża zależność niemieckiego przemysłu od eksportu, który zgodnie z oceną Federacji Niemieckiego Handlu Hurtowego i Zagranicznego (BGA), obniży się o 15% w bieżącym roku. Dodatkowo zostanie on mocno doświadczony przez redukcję popytu zagranicznego i silną pozycję Euro.

Przewidywany jest silny spadek produkcji przemysłowej, głównie w sektorach: motoryzacyjnym (o 15%), tekstylnym i odzieżowym (o 12%) oraz chemicznym, metalowym i elektronicznym (odpowiednio po 8%).

Nie należy także spodziewać się wzrostu popytu wśród konsumentów prywatnych. Pomimo płaskiej, bliskiej zeru inflacji, wskaźnik oszczędności w gospodarstwach domowych wzrośnie do 12% w 2009 roku, co jest równoznaczne z ograniczeniem konsumpcji. Dodatkowo, do końca 2009 roku, pracę straci ok. 750 tysięcy osób.

Według Verein Creditreform, w 2008 roku liczba upadłości korporacyjnych wzrosła o 2,2%, oznaczając ok. 30000 bankructw. Przemysł, transport, motoryzacja i budownictwo to sektory, które szczególnie zostały dotknięte gospodarczą recesją. Agencja informacyjna spodziewa się dalszego wzrostu liczby upadłości firm w 2009 roku, nawet na poziomie od około 33000 do 35000.

W kolejnych miesiącach bieżącego roku, oprócz upadłości w branży motoryzacyjnej, należy spodziewać się bankructw w sektorze maszynowym. Wiele firm z tej gałęzi gospodarki rozwijało się dzięki dużym zamówieniom, realizowanym do końca 2007 roku. Od tamtego okresu, ich ilość spadła. W samym lutym 2009 roku – o prawie 50% (w skali rocznej). Jest to najwyższy spadek od 1958 roku.