Jak stać się poliglotą w podróży?

Tagi:

Ciepłe wiosenne promienie zwiastujące lato coraz bardziej skłaniają do myślenia o wolnych od pracy dniach oraz planowaniu wyjazdów także tych zagranicznych. Najczęstsze trudności jakie nas na nich spotykają to oprócz zapomnienia ważnych dokumentów, nieoczekiwanej zmiany pogody czy egzotycznych zwyczajów, także problemy komunikacyjne. Nie we wszystkich krajach proste zwroty w języku angielskim są zrozumiałe, warto więc wtedy pomyśleć o zabraniu ze sobą własnego 16-językowego elektronicznego tłumacza marki Vector.

Podróżowanie wiąże się z poznawaniem nowych zwyczajów oraz odmiennych kultur, które warto doświadczyć nie tylko studiując przewodniki turystyczne, ale także poprzez komunikacje z mieszkańcami odwiedzanego kraju. Trudności powstają gdy użycie języka angielskiego czy gestykulacja nie wystarczają, aby uzyskać potrzebne informacje. Co przezorni otwierają wtedy książkę bądź słownik próbując wymówić karkołomne zwroty, co najczęściej kończy się zabawnymi sytuacjami. Z sondażu CBOS wynika, że ponad połowa Polaków 55% nie zna żadnego obcego języka. Rodacy najczęściej znają natomiast język angielski 20% oraz rosyjski 22%.

Rozwiązaniem językowych problemów podczas podroży może stać się tłumacz elektroniczny, który nie tylko wskaże odpowiedni zwrot ale także odtworzy jego wymowę. Translator marki Vector (www.vector.zibi.pl) 7091 posiada ponad 1 100 000 haseł w 16 językach (angielski, polski, niemiecki, francuski, hiszpański, włoski, portugalski, holenderski, rosyjski, turecki, czeski, słowacki, węgierski, rumuński, arabski, perski) oraz 3-letnią gwarancje. Zawiera on także 50 000 przydatnych w podróży zwrotów, które zaczerpnięte są ze słownika The New Oxford American Dictionary. Jeśli  czas będzie się dłużyć podczas przejazdów oferuje on także możliwość słuchania radia czy zabawy grami.

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu