Port Praski – trudne warunki przetargu

przez | 15/04/2009

Zarządca Elektrim S.A. zaproponował trudne warunki przetargu na sprzedaż mniejszościowego udziału Elektrim S.A. w spółce Port Praski, do której należy jedna z najbardziej atrakcyjnych nieruchomości w Warszawie. Inwestorzy mają zaledwie 2 tygodnie robocze na właściwą analizę stanu prawnego i faktycznego sprzedawanych udziałów. Jeśli przetarg nie wyłoni nabywcy, to udziałowiec większościowy, Embud Sp. z o.o., będzie miał szansę nabycia reszty udziałów (42%) po cenie księgowej, za 51,96 mln zł.

Na potencjalnego inwestora czeka mniejszościowy pakiet udziałów (42%) w spółce Port Praski, będącej właścicielem unikalnej nieruchomości, 38,5 hektara gruntu w centrum Warszawy. Ograniczenia czasowe wynikające z procedury przetargowej utrudniają czynności konieczne do podjęcia decyzji o zakupie udziałów. Chodzi tu m.in. o porozumienie się w sprawie przyszłych inwestycji w Porcie Praskim z Embud Sp. z o.o., obecnym udziałowcem większościowym (58%) i ewentualne ustalenie zasad potencjalnej przyszłej współpracy. W tym harmonogramie potencjalny nabywca ma również ograniczone możliwości przeprowadzenia wyczerpującej analizy stanu prawnego i faktycznego spółki oraz należącej do niej nieruchomości (due diligence), a także oceny opłacalności całego przedsięwzięcia. Na dodatek wymagane jest wpłacenie wadium w wysokości 9,7 mln zł bezpośrednio na konto Elektrim S.A., a nie na konto typu escrow. Zdaniem Obligatariuszy sytuacja ta może ograniczyć krąg podmiotów zainteresowanych przetargiem.

– Port Praski to unikalna nieruchomość w centrum Warszawy, a przetarg w okresie zapaści rynku nieruchomości wygląda na okazję – powiedział Mirosław Obarski, rzecznik Obligatariuszy Elektrimu. – Jednak warunki przetargu mogą być trudne do zaakceptowania przez inwestorów. Potencjalni nabywcy mniejszościowego pakietu udziałów, mają praktycznie 2 tygodnie robocze, na podjęcie decyzji inwestycyjnej opiewającej na min. 96,6 mln zł. Nim złożą oferty racjonalne byłoby porozumieć się ze wspólnikiem większościowym, czyli Embudem, co do dalszych losów nieruchomości, wynegocjować z nim treść ewentualnego porozumienia wspólników, a także zbadać stan firmy Port Praski. Wydaje się, że terminy wynikające z obecnej procedury przetargowej nie dają realnych szans na to wszystko – dodał Obarski.

Zainteresowani inwestorzy muszą się spieszyć, ponieważ termin zgłaszania ofert upływa 23 kwietnia br. Oznacza to, że od ogłoszenia przetargu mają praktycznie 2 tygodnie (15 dni roboczych) na wykonanie wszystkich kroków niezbędnych do złożenia oferty. Jeśli przetarg nie wyłoni nabywcy, to udziałowiec większościowy, Embud Sp. z o.o., będzie miał potencjalnie szansę nabycia pozostałych udziałów (42%) po cenie księgowej, za 51,96 mln zł z uwagi na prawo pierwszeństwa nabycia zapisane w umowie spółki Port Praski.

Obligatariusze przypominają, że już w 2007 r. wnioskowali o podjęcie kroków zmierzających do unieważnienia wejścia spółki Embud jako większościowego udziałowca do spółki Port Praski, ale Józef Syska, nadzorca sądowy Elektrim S.A., postanowił nie zajmować się tą sprawą. Józef Syska jest znany ze sprzedaży 52 hektarów podwarszawskich nieruchomości należących do fabryki Ursus.