Inwestycje.pl: W czasach kryzysu liczy się każdy grosz

Na każdego z nas spada obowiązek zarządzania własnymi pieniędzmi i podejmowania finansowych decyzji. Tymczasem wiele osób nie radzi sobie z planowaniem finansów osobistych, a liczba comiesięcznych rachunków i opłat może przyprawić o zawrót głowy. Gdy do tego wszystkiego dodamy jeszcze nieprzewidziane wydatki, zapanowanie nad domowym budżetem może okazać się nie lada wyzwaniem. Mimo wszystko trzeba nauczyć się systematycznego planowania i zarządzania własnymi finansami. Chociaż początkowo wydaje się to żmudne i niepotrzebne, przemyślane układanie domowego budżetu z pewnością pomoże zaoszczędzić przysłowiowych „parę groszy” i ustrzeże przed popadnięciem w finansowe tarapaty.

Główna zasada: wydawaj mniej niż zarabiasz

Podstawą umiejętnie skonstruowanego budżetu jest zasada: „wydawaj mniej, niż zarabiasz”. Zdaniem Bernarda Waszczyka, analityka Open Finance, w przypadku budżetu domowego (tak jak w każdym budżecie, czy to państwowym, czy firmowym) ważne jest zbilansowanie przychodów i kosztów. Dlatego warto dokładnie policzyć swoje miesięczne wpływy, zestawiając z nimi spodziewane wydatki. – Kluczem do zbudowania racjonalnego budżetu jest wiedza o tym, jak wydajemy nasze pieniądze. Dlatego każde planowanie finansów rodziny trzeba poprzedzić sporządzeniem dokładnej ewidencji wydatków – przekonuje Paweł Majtkowski, Główny Analityk Finamo.

Podziel wydatki na kilka kategorii

Ponoszone co miesiąc wydatki można pogrupować, wyodrębniając np. wydatki stałe (opłaty za mieszkanie, raty, bilety), wydatki na jedzenie, ubrania, kosmetyki, benzynę, życie kulturalne oraz wydatki specjalne. – Konstrukcja domowego budżetu jest sprawą indywidualną, należy jednak pamiętać o zachowaniu pewnych proporcji. Dbajmy, aby na bieżącą konsumpcję (jedzenie, wszelkie rachunki, drobne przyjemności) nie wydawać więcej niż 50-60 proc. miesięcznych dochodów – radzi Waszczyk. Drugą równie ważną grupą wydatków są raty spłacanych kredytów. – Nasz domowy budżet będzie stabilny i nie zabraknie nam do pierwszego, jeśli łączne zobowiązania z tytułu zaciągniętych kredytów nie przekroczą jednej trzeciej naszych zarobków. Pozostałe 10-20 proc. dochodów przeznaczmy zaś na oszczędności – tłumaczy analityk Open Finance.

Wyeliminuj niepotrzebne wydatki

Zdarza się, że pod wpływem impulsu dokonujemy nieprzemyślanych zakupów, których uniknięcie pozwoliłoby zatrzymać pieniądze w domowym budżecie. Warto więc wiedzieć, które wydatki są niezbędne – do takich zaliczamy opłaty za mieszkanie (czynsz + media), składki na ubezpieczenia oraz raty kredytów. Takich wydatków nie da się uniknąć, co więcej – należy regulować je w pierwszej kolejności, ponieważ ich nieterminowa spłata, zdaniem Bernarda Waszczyka, może grozić dodatkowymi konsekwencjami w postaci naliczenia wysokich karnych odsetek, odcięciem od usługi, a nawet wypowiedzeniem umowy.

Niezbędne są również wydatki na jedzenie, kosmetyki i chemię oraz ubrania – tu jednak można zaoszczędzić poprzez porównywanie cen produktów w różnych sklepach. W razie potrzeby należy natomiast zrezygnować z wydatków na rozrywkę. – Oszczędzanie nie zawsze musi oznaczać konieczność rezygnowania z zakupów. Duże rezerwy w budżecie domowym może wyzwolić już sama racjonalizacja wydatków – twierdzi Majtkowski.

Oszczędzaj i szukaj oszczędności

Zdaniem analityków nie warto wydawać wszystkiego, co się zarabia, na bieżącą konsumpcję. Równie ważne jest bowiem oszczędzanie. Najlepiej co miesiąc odłożyć pewną kwotę, np. 10% miesięcznych wpływów, i wpłacić ją na konto oszczędnościowe (oprocentowane wyżej od zwykłego ROR-u) lub umiejętnie zainwestować. Posiadanie oszczędności zabezpiecza nas przecież przed niespodziewanymi wydatkami i zapewnia stabilność finansową zarówno w krótszym, jak i  długim okresie.

Możliwości oszczędzania jest tyle, ilu oszczędzających. Zdaniem Bernarda Waszczyka sporo można zaoszczędzić na produktach spożywczych, co wcale nie musi oznaczać pogorszenia jakości diety. – Według różnych szacunków około jedna trzecia kupowanej przez nas żywności jest marnotrawiona. Po prostu wyrzucamy ją na śmietnik. Najprościej jest zwyczajnie ograniczyć zakupy – radzi Waszczyk. Paweł Majtkowski doradza z kolei znalezienie tańszego niż dotychczas sklepu, dostawców usług energii elektrycznej i operatorów telekomunikacyjnych. – Zamiast w papierowych wydaniach gazet, informacji można szukać w ich elektronicznych odpowiednikach. Na dłuższą metę opłacalna będzie też z pewnością inwestycja w energooszczędne żarówki. Jeśli natomiast spłacamy kilka różnych kredytów, można pomyśleć o ich konsolidacji. Rata skonsolidowanego kredytu jest zazwyczaj niższa od sumy rat płaconych wcześniej. Zamiast codziennej kąpieli w wypełnionej wodą wannie, przerzućmy się na prysznic, który przeciętnie zużywa trzykrotnie mniej wody – wymienia Bernard Waszczyk.

Zaufaj programom

Gdy domowy budżet jest zagrożony, a tradycyjne metody kontroli wydatków zawodzą, warto sięgnąć po programy służące do planowania domowego budżetu. Bez problemu można ściągnąć darmowe programy z internetu, albo zakupić niedrogie aplikacje. Programy służące do zarządzania

finansami pomogą nam szybko zorientować się, na co wydajemy najwięcej pieniędzy i z jakich wydatków powinniśmy zrezygnować. Dzięki nim dużo łatwiej można uporządkować swoje dochody i wydatki, sporządzić raporty, posegregować kredyty i w krótkim czasie zaoszczędzić. – Programów służących zarządzaniu domowymi wydatkami jest bardzo dużo. Część z nich jest płatna, ale wiele jest też darmowych, tzw. freeware, i można je łatwo ściągnąć z Internetu. Zdecydowanie ich przydatność zależy od stopnia obycia z komputerem. Moim zdaniem, im mniej skomplikowane, tym lepsze – mówi Bernard Waszczyk z Open Finance.

Warto wymienić takie programy jak Menadżer finansów, który umożliwia edytowanie przychodów i wydatków oraz ewidencjonowanie i planowanie transakcji. Dzięki niemu możliwe będzie eksportowanie wyciągów z kilku kont bankowych i tworzenie zestawień. Domowe Finanse to z kolei program, który na bieżąco analizuje dane i w określonym terminie informuje użytkownika o zaplanowanych wydatkach. Buddi to prosty, darmowy program, który pełni rolę doradcy finansowego i pomaga w uporządkowaniu domowego budżetu. Za pomocą GnuCash zdefiniujemy źródła przychodów pieniędzy oraz wydatki. Program ten przedstawia wszystkie aspekty domowego budżetu, wykorzystując strukturę drzewa. Każde z kont może mieć subkonta. W ten sposób możemy stworzyć drzewiastą strukturę kont szczegółowo grupujących nasze środki. Program rejestruje na rachunkach bankowych operacje, takie jak: zasilenie, obciążenie konta, opłaty bankowe itp. Zebrane dane można analizować poprzez tworzenie bilansu i prognoz. Innym ciekawym rozwiązaniem mogą okazać się aplikacje nowoczesnych platform i systemów przenośnych np. HandWallet czy JabpLite. Dzięki tym programom można śledzić swoje inwestycje oraz planować domowe finanse. Programy umożliwiają tworzenie wielu kont, indywidualnych kategorii wydatków, a także sporządzanie statystyk największych kosztów.

Zdaniem Pawła Majtkowskiego z Finamo, oprogramowanie finansowe może bardzo ułatwić proces konstruowania i nadzorowania realizacji domowego budżetu. Zaawansowane oprogramowanie pozwala bowiem np. na automatyczny import historii rachunków bankowych czy kart kredytowych. W ten sposób nawet nie zapisując własnych wydatków możemy je analizować na podstawie danych o tym gdzie i kiedy płaciliśmy. Jednak oprogramowanie to tylko pomoc, która w żadnym razie nie zastąpi woli i determinacji by oszczędzać. A ta jest najważniejsza.

Anna Niemczycka
Justyna Niedzielska

Inwestycje.pl

PRportal.pl – informacje prasowe dla biznesu