Barometry kryzysu – Wskaźnik Q-Tobin

przez | 03/04/2009

Dziś zaprezentowany zostanie wskaźnik Q, którego autorem jest laureat Nagrody Nobla z dziedziny ekonomii, James Tobin. Pozwala on określić, kiedy rynek akcji jest niedowartościowany a kiedy przewartościowany.

Wskaźnik Q jest relacją wartości rynkowej firmy do wartości odtworzeniowej jej aktywów. Wartość rynkowa firmy to kapitalizacja rynkowa (giełdowa) jej akcji. Natomiast wartość odtworzeniowa jest sumą nakładów inwestycyjnych i kosztów, jakie należałoby ponieść na odtworzenie majątku firmy. Tobin zakładał, że w długiej perspektywie czasowej rynkowa wartość firmy powinna być równa wartości odtworzeniowej.

Jeżeli Q=1 wówczas mówimy o właściwej wycenie firmy przez rynek. Cena jej akcji odpowiada wartości odtworzeniowej. Wskaźnik Q<1 świadczy o niedowartościowaniu akcji firmy, natomiast Q>1 dowodzi jej przewartościowania. Im wartości Q są dalej od jedności, tym większe jest prawdopodobieństwo zmiany trendu notowań akcji.

Interesujących informacji dostarcza analiza zmian wskaźnika w dłuższym okresie czasu. W Stanach Zjednoczonych na koniec każdego w czterech największych kryzysów (lata 1921, 1932, 1949 i 1982), wskaźnik Q liczony dla notowanych tam akcji,  reprezentowanych przez indeks giełdowy, spadł do poziomu 0,3 a nawet poniżej. To oznaczało koniec bessy na giełdach.

Ostatni krach giełdowy, jaki miał miejsce w 2008 r. zabrał indeksowi DJIA 40 proc., licząc od września do marca 2009 r. a indeks naszej giełdy stracił  w tym czasie 45 proc. W grudniu 2008 r. wskaźnik Q dla amerykańskich akcji spadł do poziomu 0,62, co jest najniższym odczytem od czwartego kwartału 1991 r. Ceny akcji stały się znów znacznie niedoszacowane – jednak nie w takim samym stopniu, jak podczas poprzednich kryzysów. Jeżeli wskaźnik miałby osiągnąć poziomy z poprzednich kryzysów, oznaczać to może, że czekają nas dalsze spadki cen akcji na ryku amerykańskim a także na całym świecie.

Na razie nie wiele zrobiono, aby skutecznie zatrzymać eskalację kryzysu. Podejmowane przez Stany Zjednoczone działania nie przynoszą pozytywnych efektów. Wręcz odwrotnie – mogą przynieść dalsze pogorszenie sytuacji gospodarczej USA, co przełoży się na inne kraje.

Jan Mazurek