Barometry kryzysu – Crash Confidence Index

przez | 31/03/2009

Crash Confidence Index, jest indeksem zaufania, odzwierciedlającym poglądy inwestorów na rozwój sytuacji na rynku papierów wartościowych.

Jest on opracowywany przez Międzynarodowe Centrum Finansów przy Szkole Zarządzania w Yale (International Center For Finance at the Yale School of Management) pod nadzorem profesora Roberta J. Shillera, także autora innych ważnych indeksów.

Shiller definiuje swój indeks, jako procent inwestorów, którzy uważają, że istnieje małe prawdopodobieństwo – niższe niż 10 proc. – zaistnienia krachu na rynku akcji w Stanach Zjednoczonych w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Mowa o krachu na miarę tego z okresu Wielkiej Depresji. Może mieć on źródło w USA, jak też poza granicą i przenieść się na rynek amerykański. Pytanie jest kierowane do inwestorów instytucjonalnych oraz indywidualnych, a następnie dla każdej grupy wyznacza się odpowiedni wykres.

Im niższy odczyt indeksu, tym mniejsza wiara, że krachu nie będzie. Oznacza to, że ubywa inwestorów, którzy są optymistami co do rozwoju sytuacji na giełdzie. Indeks można określić, jako „miernik niewiary w krach”.

Na poniższym wykresie przedstawiono kształtowanie się Crash Confidence Index w ciągu ostatnich 20 lat. Dla inwestorów indywidualnych indeks zaczęto obliczać systematycznie dopiero pod koniec lat 90-tych.

Początkowo większymi optymistami byli inwestorzy indywidualni. Taka sytuacja trwała do 2003 r. Zakończenie bańki internetowej oznaczało wzrost optymizmu, który przeważał w kolejnych latach wśród inwestorów instytucjonalnych. Hossa na giełdach powodowała, że coraz więcej inwestorów postrzegało ryzyko krachu jako niskie. W efekcie indeks dla inwestorów instytucjonalnych uformował dwa szczyty – w kwietniu 2006 r. i lutym 2007 r. Jego wartość wyniosła wówczas około 58 proc. Z punktu widzenia analizy technicznej taki podwójny szczyt jest sygnałem zmiany trendu.  Tak też się stało – w następnych miesiącach w obu grupach inwestorów optymizm dynamicznie spadał. Do sierpnia 2007 r. zniżkował do poziomu 35 proc. wśród inwestorów instytucjonalnych oraz 30 proc. wśród inwestorów indywidualnych. Tymczasem w lipcu 2007 r. na giełdzie miała miejsce korekta, lecz wkrótce indeksy znów zaczęły zwyżkować. Ostateczny zwrot nastąpił w październiku 2007 r. Wówczas z indeksów Shillera wynikało, że tylko 1/3 inwestorów nie obawia się krachu.

W następnych miesiącach mniej było optymistów wśród inwestorów indywidualnych, co  może świadczyć o ich lepszym wyczuciu rynku. Obnażenie we wrześniu 2008 r. problemów rynku finansowego w Stanach Zjednoczonych i drastyczne spadki kursów akcji na giełdach spowodowały, że pesymiści przeważali zdecydowanie nad optymistami.

Jak widać, Crash Confidence Index dał sygnał ostrzegawczy w połowie 2007 r.  – pojawił się kilka miesięcy wcześniej przed zmianą trendu i rok przed załamaniem rynków finansowych. Dowodzi to jego wartości poznawczej i prognostycznej.

Tak niskiego poziomu optymizmu inwestorów, jaki mieliśmy w lutym tego roku nie było, odkąd indeks jest liczony, czyli w ciągu minionych 20 lat. Oznacza to, że nie pojawiły się sygnały poprawy sytuacji na rykach finansowych.

Jan Mazurek