Raport Money.pl: Wprowadzenie e-PITów to miliard złotych oszczędności

przez | 17/03/2009

Do urzędów skarbowych wpływa niemal 200 tysięcy deklaracji dziennie. Najpóźniej za sześć lat wszystkie będą elektroniczne – rusza program e-podatki.

Wprowadzenie kont podatkowych, czyli możliwość zdalnego rozliczenia i sprawdzanie stanu zadłużeń wobec fiskusa, składanie deklaracji przez internet, oraz tylko jeden numer podatkowy – nad tymi ułatwieniami w ramach e-administracji rozpoczęło właśnie prace Ministerstwo Finansów.

Jak szacuje resort, rocznie traciliśmy na braku odpowiedniej informatyzacji około miliarda złotych. Według danych OECD, Irlandia, która kilka lat temu przeprowadziła restrukturyzację, ma niemal trzykrotnie niższy w stosunku do Polski wskaźnik ilustrujący stosunek kosztów administracyjnych do wpływów. Np. w roku 2004, na 100 euro wypracowanych przez administrację podatkową, koszty administracyjne wynosiły 0,86 euro. W Polsce w roku 2007 ten wskaźnik wynosił 2,31.

Trudno się dziwić tak wysokim kosztom, skoro rocznie podatnicy składają u nas aż 70 milionów deklaracji. Ponadto, ze względu na archaiczny system POLTAX, którym posługuje się w tej chwili administracja podatkowa, jej pracownicy muszą przetworzyć każdego roku 70 mln dokumentów bankowych.

Nawet jedna piąta urzędników zajmuje się dodatkowo wystawianiem zaświadczeń –  to około 10 milionów dokumentów, do których dane trzeba sprawdzić w osobnych, niepowiązanych ze sobą rejestrach. Po integracji systemu takie zaświadczenia generowane będą automatycznie.

Resort wreszcie zabrał się za zmiany

Koszt zintegrowanego programu e-podatki to 281 milionów złotych. System wejść ma w pełni w życie najpóźniej do końca 2015 roku. Na razie fiskus przygotował założenia do programu. Do końca tego roku ma być wybrana firma, która zajmie się opracowaniem szczegółowych rozwiązań.

Program e-podatki umożliwi podatnikom rejestrację przez internet, składanie deklaracji drogą elektroniczną, i sprawdzanie zdalnie wysokości zaległości podatkowych. Dzięki temu podatnikom, którzy będą mieli stały dostęp do stanu swoich rozliczeń, łatwiej będzie uniknąć kar i odsetek za nieterminowe płatności.

Program zintegruje też bazę podatników z całej Polski w ramach jednej, współdzielonej przez wszystkie urzędy bazy danych. Dzięki wspólnej bazie łatwiej będzie kontrolować, czy rozliczenia są prawidłowe, co zwiększy ściągalność podatków. Podatnikowi łatwiej za to będzie uniknąć błędu, dostanie on bowiem dostęp do wszystkich informacji na swój temat.

To rozwiązanie budzi jednak niepokój ekspertów: – Jeżeli faktycznie likwidacji miałby ulec system numerów identyfikacji podatkowej, należy głęboko zastanowić się nad rozwiązaniem dostępu różnych organów administracji państwowej do jednolitego systemu, gromadzącego dane z różnych zakresów. Niedopuszczalne byłoby na przykład, gdyby policjant sprawdzający nasze dane w systemie PESEL mógł jednocześnie mieć wgląd w nasze dochody – mówi radca prawny Krzysztof Bramorski z kancelarii BSO Prawo i Podatki.

Co ważne, e-administracja wycofuje się z obowiązującej dziś konieczności posiadania przy rozliczeniach przez sieć drogiego podpisu elektronicznego. Koszt takiego podpisu to około 200-300 złotych. Potem co roku za jego odnowienie zapłacić trzeba dodatkowo 50-100 złotych.

Dla większości podatników, rozliczających się raz do roku, ponoszenie takich wydatków nie jest opłacalne. Dlatego już w tym roku rząd zrobił pierwszy krok, żeby e-deklaracje upowszechnić. Składający deklarację PIT-37, czyli nie prowadzący własnego biznesu, będą mogli już za rok ubiegły rozliczyć się zdalnie, nie używając certyfikatu i nie zawiadamiając o tym zamiarze odpowiedniego urzędu, co wcześniej wymagane było na piśmie. Odpowiednia ustawa jest teraz w Sejmie i, jak zapewnia rzeczniczka Ministerstwa Finansów Magdalena Kobos, na pewno zdąży wejść w życie do końca marca.

http://msp.money.pl/wiadomosci/podatki/artykul/brak;e-urzedow;kosztuje;miliard;zlotych;rocznie,139,0,435083.html