Trend na alternatywę

przez | 10/03/2009

Rozwiązania alternatywne będą się cieszyć większym zainteresowaniem w Polsce w czasach kryzysu gospodarczego – uważają eksperci z firmy Black Point, producenta i dystrybutora materiałów eksploatacyjnych.

Firma Black Point ma ponad dwudziestoletnie doświadczenie w branży materiałów eksploatacyjnych. Swoje produkty sprzedaje nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach Europy Środkowo – Wschodniej.  Specjaliści Black Pointa na przykładzie swojej branży stwierdzili, że w Polsce przyszedł czas na zwiększenie zainteresowania szeroko pojętymi rozwiązaniami alternatywnymi. – Firmy dążą teraz do optymalizacji swoich wydatków, a przy podejmowaniu związanych z tym decyzji warto pamiętać, że korzystanie z materiałów alternatywnych daje im szansę wygenerowania sporych oszczędności – mówi Kamila Yamasaki, prezes firmy BLACK POINT S.A. – W przypadku naszej branży korzystanie z takich produktów powoduje, że przedsiębiorstwa mogą zyskać kilka, kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy złotych rocznie.

W krajach Europy Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych popularność alternatywnych materiałów eksploatacyjnych jest wysoka – zajmują one 60 proc. rynku, a produkty producentów drukarek ok. 40 proc. W Polsce te proporcje to 30 do 70 proc. na korzyść materiałów producentów drukarek. – Teraz dostrzegamy szansę na promocję takich trendów w Polsce. To szansa, jaka stoi przed całą branżą – mówi Kamila Yamasaki. Jak dodaje, Black Point już pod koniec 2008 roku zaobserwował wzrost zainteresowania swoimi produktami. W tym roku jest podobnie.

Z czego to wynika? Eksperci Black Pointa podkreślają, że klienci podczas zakupów najczęściej zwracali uwagę na niską cenę produktów. Tymczasem teraz wielu z nich jest coraz bardziej świadomych tego, że źródłem prawdziwych oszczędności na atramentach i tonerach jest połączenie zwiększonej wydajności, dobrej jakości i atrakcyjnej ceny danego produktu. Ważne są także wartości dodatkowe – w przypadku produktów marki Black Point klient każdorazowo otrzymuje szeroki pakiet gwarancyjny, który obejmuje nie tylko sam produkt, ale także urządzenie, w którym jest on stosowany. – Bezwzględnie warto pamiętać o jakości produktów, bo właśnie w czasie oszczędzania nabiera ona szczególnego znaczenia. Nie wystarczy, żeby dany produkt miał jedynie atrakcyjną cenę, ale żeby poza nią gwarantował wysoką jakość – podkreśla Kamila Yamasaki.

Jednym ze sposobów potwierdzenia jakości oferowanych produktów w przypadku firmy Black Point są testy w niezależnych i renomowanych laboratoriach, m.in. Rochester Institute of Technology w USA czy ostatnio  Innovationstechnik w Niemczech. – Te testy wpisują się w nasze działania realizowane od dawna, ponieważ o wysoką jakość produktów marki Black Point dbamy od momentu powstania firmy i przez cały czas poddajemy je niezależnym testom – mówi Kamila Yamasaki. – Niezależnie od tego jesteśmy przekonani, że w czasach spowolnienia gospodarczego największe szanse na rozwój lub przetrwanie mogą mieć te firmy, które będą potrafiły szybko dostosować się wewnętrznie do sytuacji i zoptymalizować sposób działania, a jednocześnie wdrożą strategię rynkową wykorzystującą w sposób skuteczny potrzeby pojawiające się wraz z kryzysem – dodaje.

Przykład optymalizowania kosztów druku

Jeśli firma korzysta z drukarek laserowych takich jak HP LJ P2015, HP LJ P2014, to przy użyciu alternatywnego materiału eksploatacyjnego może wydrukować 3 600 stron, a produktu OEM – 3 000 stron, przy czym wydruk tysiąca stron w pierwszym przypadku wyniesie ją ok. 44 zł, a przy użyciu produktu producenta drukarki – ok. 90 zł. Jeśli przyjmiemy, że firma zużywa dziesięć tonerów rocznie, to kupując produkty alternatywne za kwotę, którą do tej pory przeznaczała na materiały producenta drukarki, czyli ok. 2,7 tys. zł, wydrukuje o ponad 31 000 stron więcej niż przy użyciu materiałów OEM.