Największa inwestycja P&G w Polsce pod Łodzią

przez | 09/03/2009

Największa fabryka kosmetyków pielęgnacyjnych koncernu Procter & Gamble w Aleksandrowie Łódzkim zaczęła już próbną produkcję. Kontynuowany jest także rozruch i testowanie maszyn. Oficjalne otwarcie fabryki planowane jest na ostatni kwartał 2009 r.

Sprzęt zainstalowany w fabryce przeszedł wstępną fazę testów, a nowozatrudnieni pracownicy uczestniczyli już w pierwszych szkoleniach. Próbny produkt został przesłany do naszego centrum badawczego w Anglii i jest poddawany testom – mówi Katarzyna Wojciechowska, dyrektor fabryki. Wstępne oceny wyglądają pozytywnie, więc jesteśmy na dobrej drodze, aby rozpocząć pierwszą regularną produkcję w drugim kwartale bieżącego roku. Dlatego też cały czas prowadzimy nabór techników różnych specjalności. Do tej pory zatrudniliśmy trzy czwarte z deklarowanej ilości zatrudnionych – dodaje Wojciechowska. Na dzień dzisiejszy fabryka potrzebuje jeszcze kilkudziesięciu techników o specjalności elektryk, elektronik, mechanik i chemik.

Zakład produkcyjny pod Łodzią będzie obiektem ekologicznym. Zostanie wyposażony m.in. w energooszczędne oświetlenie sterowane przez czujniki ruchu. Takie rozwiązanie pozwala obniżyć zużycie energii nawet o 30%. Dodatkowo, aby zminimalizować konieczność doświetlania hal fabryki sztucznym światłem, zwiększono powierzchnię szklaną budynku. Wykorzystując światło dzienne można nie tylko zaoszczędzić energię, ale i poprawić samopoczucie osobom przebywającym w budynku.

P&G podejmuje kroki na rzecz zrównoważonego rozwoju koncentrując się na czterech głównych obszarach: redukcji emisji CO2, zmniejszaniu zużycia energii i wody oraz ograniczaniu wytwarzania odpadów. Firma zainwestowała w zbiornik retencyjny do gromadzenia i ponownego wykorzystywania wody deszczowej. Głównym założeniem przy projektowaniu fabryki było spełnienie wszelkich standardów ekologicznych. Jedną z naszych zasad jest wzajemny szacunek. Nie tylko do ludzi, z którymi współpracujemy, ale i do środowiska naturalnego, w którym żyjemy – mówi Wojciechowska.