Kryzysowy szyk

przez | 02/03/2009

Styl luksusowego żebraka tak modny jeszcze niedawno, teraz odchodzi do lamusa. W sezonie wiosna/lato 2009 nie opłaca się wyglądać jak bankrut. Głównie dlatego, że to nie tylko sezon wyjątkowo bogaty w trendy modowe, ale także w niepokojące tendencje giełdowe.

W tym sezonie ryzykowny jest nie tylko rynsztokowy look ale i zwykłe zaniedbanie wizerunku i oszczędzanie na stylu, bo „jak Cię widzą tak Cię piszą”. Dlatego projektanci namawiają na inwestycję w złoto i obsypują nas nim od kokard we włosach po złote sandały godne greckiej bogini, a nie przeciętnej pracowniczki korporacji. Jeśli ktoś nie lubi złota – może wybrać obsypanie kwiatami. A jeśli i to nie przypadnie mu do gustu to wybiera z szerokiego spektrum tendencji począwszy od geometrycznych wzorów, poprzez łagodne pastele aż po fluorescencyjne zestawienia nowoczesnych form. W modzie hossa, w portfelach bessa.

Co zrobić żeby ostatni krzyk mody nie był także ostatnim jękiem naszej karty kredytowej?

fot. Joanna Czaczkowska

fot. Joanna Czaczkowska

1. Nie stać Cię na tanie rzeczy. Nie łudź się, żakiet za 59,90 nigdy nie będzie wyglądał profesjonalnie, a spodnie za podobną cenę stracą fason po pierwszym praniu albo nawet przed nim. Kup jeden zestaw, ale za to taki, w którym czujesz się doskonale i wyglądasz jak na stanowisku, które chcesz zdobyć. Do tego kilka koszul, prestiżowe dodatki i nikomu nic do tego, że chodzisz ciągle w tym samym- przecież biznesowe mundurki i tak wyglądają zawsze podobnie

2. Inwestuj w dodatki. Zakochałaś się w torbie w najmodniejszym kolorze pastelowego różu? Nawet na nią nie patrz, jeśli do niczego Ci nie pasuje. Rozejrzyj się za ponadczasową torbą, butami doskonałej jakości i doskonałym piórem. Nowoczesny look zapewni Ci biżuteria- na przekór giełdowym deficytom duża i lśniąca. Tylko nie przesadź. Duży naszyjnik wystarczy, ogromne kolczyki do kompletu to byłby kicz.

3. Wyglądaj jak milion dolarów. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić? Nic bardziej mylnego. Jeśli potrzebujesz wystrzałowej sukienki, nie daj sobie wcisnąć czegoś, w czym wyglądasz tylko dobrze. Patrząc na siebie w lustrze przymierzalni musisz czuć, że świat należy do Ciebie. I zobaczysz, faktycznie legnie u Twoich stóp.

4. Zrób listę. Przejrzyj szafę, może masz coś z zeszłego sezonu, co wystarczy tylko odświeżyć innymi dodatkami? Może klasyczny, trochę nudny trencz zyska nowego blasku dzięki supermodnym butom na słupku? Bądź obiektywna i spisz listę rzeczy, których potrzebujesz. Nie zapomnij zanotować kolorów- lepiej uzupełnić paletę już istniejącą niż komponować całkiem nową.

5. Skorzystaj z fachowej pomocy. Jeśli mimo wysiłków nie jesteś w stanie powstrzymać napadów zakupoholizmu, kupujesz impulsywnie, a później żałujesz lub po prostu nie wiesz co wybrać przy ograniczonym budżecie- zamów osobistego stylistę. Wbrew pozorom to nie próżny zbytek zarezerwowany dla gwiazd. Tylko personal shopper (www.personalstylist.pl) poradzi sobie z ograniczonym budżetem i wybierze ubrania, które pasują do Ciebie, Twojego stylu życia i siebie nawzajem. To trudna sztuka. Jeśli zamówisz profesjonalistę wystarczy jeden dzień, by zregenerować szafę na cały nowy sezon. I wyleczyć się z bezmyślnego kupowania, co może okazać się zbawienne dla Twojego budżetu. I pamiętaj, szczególnie teraz nie stać Cię na wygląd biedaka, zainwestuj w siebie.

www.personalstylist.pl