Kryzys w nieruchomościach – wypowiedzi ekspertów

przez | 20/01/2009

Jacek Wróblewski, Prezes Zarządu Jot-Be Nieruchomości:

Obecny kryzys to przede wszystkim kryzys systemu finansowego. Odbija się on oczywiście na gospodarce, która już odczuwa wynikające z niego spowolnienie. Branża deweloperska przeżywa znaczny kryzys. Dotyka on jednak przede wszystkim wielorodzinnego budownictwa mieszkaniowego. Banki nie udzielają praktycznie kredytów na 100% wartości inwestycji, zaostrzyły także kryteria ich przyznawania – a to uderza w klientów tzw. mieszkań popularnych. W rezultacie wstrzymywane są inwestycje i  ograniczana podaż.

Ryzykiem obarczone są również te spośród luksusowych projektów deweloperskich, które największe inwestycje mają dopiero przed sobą. Deweloperzy planujący wznoszenie nowych apartamentowców mają ciężki orzech do zgryzienia. Już dziś kredyty które zaciągają na ich budowę, uzależniane bywają od sprzedania określonej liczby lokali. Jeśli spowolnienie gospodarcze stanie na przeszkodzie sprzedaży apartamentów, szklane wieże w wielu polskich miastach mogą pozostać na zawsze tylko wizualizacjami.

Tomasz Suchowierski, Dyrektor Generalny Toya Golf and Country Club Wrocław:

W zupełnie innej sytuacji znajduje się nasze osiedle… Tu największe koszty inwestycyjne zostały już poniesione. Gotowa infrastruktura osiedla – wraz z polem golfowym, dawno istnieje. A budowa domów na zamówienie nie wiąże się praktycznie z żadnym ryzykiem. Uważam, że inwestorzy będą wybierać rozwiązania bezpieczne, takie jak Osiedle Domów Toya. Szczególnie wobec nadszarpniętego przez kryzys zaufania do banków i deweloperów. Niezależnie od tego, czy planują zamieszkać w nowym lokum, czy zdywersyfikować w ten sposób swoje inwestycje kapitałowe. Rentowność z inwestycji w te domy i czerpania  dochodów z najmu sięga ok. 7%. Domy przy polach golfowych uznawane są na świecie za najlepsze i najdroższe lokalizacje.

Jacek Wróblewski, Prezes Zarządu Jot-Be Nieruchomości:

Warto wspomnieć, że żaden okres dekoniunktury nie trwa wiecznie, a ceny nieruchomości z pewnością zaczną piąć się znowu do góry. Sytuacja na rynku nieruchomości niedługo zacznie przypominać giełdę – kto może, ten kupuje najlepsze akcje po atrakcyjnych cenach. Należy tylko uważać, by nie kupić bankruta. Trzeba przyznać, że faktycznie – nieruchomości takie jak osiedle Toya, należą obecnie do najbezpieczniejszych inwestycyjnie rozwiązań na rynku deweloperskim.