Inwestycje.pl: W co inwestować w 2009 roku? Sztuka

przez | 15/01/2009

W ostatnich latach rynek sztuki zyskiwał coraz większą popularność. Rosnący poziom zamożności Polaków oraz duże spectrum możliwości inwestycyjnych skutecznie zachęcały do inwestowania w sztukę. W dobie kryzysu finansowego i gospodarczego wielu kolekcjonerów może zacząć wyprzedawać kosztowne dzieła sztuki, aby zabezpieczyć się finansowo. Taka sytuacja może spowodować niewielkie ożywienie, ale raczej nie wpłynie na znaczące zwiększenie podaży, która i tak od kilku lat utrzymuje się na dość niskim poziomie. Niska podaż wiąże się z „zamrożeniem cen” wielu dzieł sztuki. Aby umożliwić antykwariuszom płynniejszy manewr ceną dzieł sztuki, należałoby zmienić prawo o ochronie dóbr kultury. W polskim prawodawstwie nie szykują się w tej kwestii żadne rewolucyjne zmiany.

W dalszym ciągu warto inwestować w przedmioty muzealnej wartości. W każdym antykwariacie możemy znaleźć dobre i tanie rzeczy na wysokim poziomie artystycznym. Cenione obrazy, antyki czy białe kruki wcale nie muszą być bardzo drogie. Kolekcjonerstwo coraz częściej może być pasją na każdą kieszeń. Obok oferty skierowanej do zamożnych klientów bankowości prywatnej, tę formę lokowania kapitału będą mogli wybierać również mniej zamożni kolekcjonerzy.

Ciekawie zapowiada się rok 2009 jeśli chodzi o rynek bibliofilski. Rośnie zainteresowanie ze strony klientów. Z pewnością kryzys ominie rynek starej książki. Niepokoi jednak deficyt cennych pozycji dostępnych na rynku.

Także malarstwo będzie w cenie. Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na młodych artystów. Sztuka najmłodszej generacji ma to do siebie, że początkowo prace są stosunkowo niedrogie, ale po latach mogą już przynieść konkretny zysk. Wielu młodych twórców robi dzisiaj zawrotne kariery, wielu z impetem wkroczyło także na rynek europejski. Ich prace pokazywane są na najważniejszych targach sztuki, zasilają liczące się kolekcje, a licytowane dzieła osiągają zawrotne sumy. Zakup takiego obrazu może się więc okazać doskonałą lokatą kapitału.

Anna Niemczycka, Inwestycje.pl