Procenty i sprawa indyków

przez | 27/11/2008

Jak można było się spodziewać, przeprowadzona przez RPP obniżka stóp procentowych nie zrobiła wrażenia na rynkach finansowych. Nie osłabiła się złotówka w stosunku do dolara ani euro. Widocznie rynek walutowy spodziewał się takiej decyzji i zdyskontował ją wcześniej.

Nie należy łudzić się, że sytuacja kredytobiorców polepszy się w stopniu dla nich odczuwalnym. Udział kosztu pieniądza na rynku międzybankowym stanowi dziś połowę a nawet mniej oprocentowania kredytów i pożyczek, które wynosi kilkanaście a nawet kilkadziesiąt procent. W jednym z banków można bez większych formalności otrzymać pożyczkę, której faktyczny koszt wynosi ok. 40%, co uczciwie ów bank obwieszcza w ulotce reklamowej. Stąd stopa podstawowa NBP 6% czy 5,75% nie ma tu żadnego znaczenia.

Dobrze, że inwestorzy giełdowi nie potraktowali decyzji RPP, jako rzekomego sygnału drastycznego pogorszenia stanu polskiej gospodarki. Działania na rzecz zapobieżenia kryzysowi podejmowane przez banki centralne, czy rządy były już opacznie  interpretowane, jako przyznanie się do złej sytuacji w danej gospodarce. Tymczasem polska gospodarka ma się całkiem dobrze, co może być „solą w oku” analityków niektórych instytucji finansowych.

Przedstawienie przez Komisję Europejską planu ożywienia zwalniającej gospodarki UE nie oznacza wpompowania 200 mld euro w system finansowy naszego Kontynentu. Plan ten obejmuje zbiór narzędzi, które mają służyć poprawie warunków gospodarowania oraz ożywienia inwestycji i konsumpcji. Rządy krajów UE będą mogły obniżać podatki, koszty pracy, zwiększać deficyt. Wszyscy dadzą więc sobie trochę „na luz”, aby doraźnie ratować sytuację gospodarczą w Europie. Niestety za tą kurację trzeba będzie w następnych latach zapłacić, gdyż każde leczenie kosztuje. Może być to już problem następnego pokolenia Europejczyków.

Informacja o planie pomocowym, nad którym będą jeszcze musieli pochylić się szefowie 27 rządów, poprawiła na razie atmosferę na europejskich parkietach. Jednak dziś giełdy będą musiały radzić sobie bez podpowiedzi ze Stanów Zjednoczonych, gdyż jest tam dziś celebrowane z wielką pompą Święto Dziękczynienia (ang. Thanksgiving Day), z którego nie będą jednak zadowolone indyki.