Uwolnijmy listopad od świąt

przez | 17/11/2008

 

Jak co roku na przełomie października i listopada rozpoczyna się sezon świątecznych promocji. W opinii wielu osób takie „dwumiesięczne święta” męczą i odbierają całą magię Wigilii. Grupa internautów postanowiła zaprotestować przeciwko nachalnemu, monotonnemu marketingowi świątecznemu i założyła serwis „Manifest grudniowy. Uwolnimy listopad od świąt!”.– Pomysł może nie jest szczególnie oryginalny. Chyba większość z nas ma podobne odczucia. Albo nas to denerwuje albo, w najlepszym przypadku, jest nam to obojętne. Często słyszy się o tym w rozmowach ze znajomymi czy rodziną, ale nikt jak dotąd nie wyeksplikował tego publicznie. A drugi powód to to, że Internet jest takim właśnie wspaniałym medium, w którym każdy z nas może trafić ze swoim przekazem do setek, tysięcy czy nawet milionów ludzi i zainspirować ich do pewnych przemyśleń. Stąd pomysł – mówią założyciele serwisu. 

Z punktu widzenia biznesu święta to najlepszy czas na zarabianie pieniędzy. W ciągu kilku świątecznych tygodni wydajemy tyle, ile przez parę następnych miesięcy. Mamy mniejsze opory przed kupowaniem drogich prezentów czy fundowaniem sobie drobnych przyjemności. Poważniejsze inwestycje w sprzęt AGD/RTV czy meble zostawiamy również właśnie na grudzień. Polska Wigilia tradycyjnie musi być obfita. Chcemy „pokazać się” odwiedzającej na rodzinie, chcemy sami poczuć satysfakcję i komfort. W końcu „to tylko raz w roku”. Wielokrotnie zaciągamy na ten cel kredyty. To wszystko pozytywnie wpływa na generalną koniunkturę w handlu. Marketingowcy tłumaczą, że wczesne rozpoczęcie akcji wigilijnej ma na celu uświadomienie klientom ich potrzeb, wyznaczenie zawczasu pewnych świątecznych trendów. Powinno też rozładować nieco gorączkę zakupów przed samym Bożym Narodzeniem.

– Wiemy, że w warunkach wolnego rynku nie da się raczej nikomu zabronić wigilijnych akcji nawet gdyby zaczynał już w sierpniu. A jednak mamy nadzieję, że ten rodzaj protestu jest w stanie wywołać jakąś dyskusję społeczną, medialną. Nawet jeśli nie wyeliminuje zjawiska to może przynajmniej je ograniczy do rozsądnych rozmiarów. Tymczasem od lat nic się nie zmienia – 3 listopada handlowcy zamieniają znicze na choinki i myślą, że w ten sposób uda im się wykreować świąteczny nastrój. Co roku powtarzają te same schematy. Podobne reklamy, podobne opakowania, podobne gadżety. Musimy stać się bardziej świadomymi i wymagającymi konsumentami. Nie można nas traktować jak marketingowych analfabetów. Apelujemy o odrobinę powściągliwości, wyższą jakość świątecznego marketingu i uwzględnienie w nim naszych potrzeb – dodają autorzy manifestu.

Pod manifestem można podpisać się na stronie www.wesolych-swiat.com.pl. Autorzy obiecują, że informacja o akcji zostanie przekazana rządzącym i odpowiedzialnym za marketing w dużych korporacjach i sieciach handlowych.