Orły na Orlikach

przez | 14/11/2008

 

Bezpośrednio po wygranych wyborach parlamentarnych, w listopadzie ubiegłego roku, premier Donald Tusk, przedstawił rządowy program „Moje Boisko – Orlik 2012”.

Zakłada on budowę ogólnodostępnych, bezpłatnych kompleksów boisk sportowych w każdej polskiej gminie. Beneficjentami programu winny być lokalne społeczności, szczególnie młodzież, która tym samym otrzyma szansę uprawiania sportu na nowoczesnych, bezpiecznych obiektach. Przy każdym boisku przewidziano szatnię z zapleczem socjalnym. 

 

To sposób na stworzenie komfortowych warunków dla rozwoju fizycznego młodzieży, kształtowanie jej charakteru oraz zapobieganie patologiom, na które narażeni są młodzi ludzie. Jest to również szansa na pozyskanie talentów dla naszego kraju i klubów sportowych, a także stworzenie idealnej bazy umożliwiającej osiąganie sukcesów podczas przyszłych mistrzostwach, rozgrywek czy olimpiad. W ten sposób zamiast chaotycznej, kosztownej budowy stadionów i boisk można stworzyć w krótkim czasie nowoczesną, tanią i efektywną infrastrukturę sportową na terenie całego kraju. Każdy będzie mógł skorzystać z możliwości bezpiecznego uprawiania sportu, bez względu na jego stan majątkowy. Dotychczas bowiem samorządy za możliwość korzystania z zaplecza sportowego wymagały uiszczania opłat. 

 

Standardowo finansowanie budowy boisk w ramach programu pochodzi z trzech źródeł: budżetu państwa, budżetu województw, oraz środków własnych beneficjentów, którymi najczęściej są jednostki samorządów lokalnych. Koszt wykonania jednego obiektu wynosi od 1 do 1,5 mln zł. Okazuje się, że w praktyce zbliża się on już do 1,8 mln zł. W ciągu roku podrożało wiele towarów i usług, stąd inflacja będzie wyznaczać koszty Orlików w przyszłości.

 

Program jest szczytny. Jednak oprócz blasków są również cienie. Nie istnieją jednolite kryteria w zakresie wymogów technicznych, doboru materiałów, czy jakości wykonania. Może się zdarzyć, że wykonawca położy na boisku sztuczną murawę niskiej jakości (np. importowaną z Chin), co spowoduje jej przedwczesne zniszczenie. Wykonawcą może być firma budowlana nie posiadająca żadnego doświadczenia w budowie boisk, a jej jedynym atutem jest niska cena ofertowa. Dlatego też firmy profesjonalne, funkcjonujące w różnych dziedzinach gospodarki, czekają na nową ustawę o zamówieniach publicznych, gdzie preferowana byłaby nie tylko cena, lecz również solidność wykonawcy. Warto, aby samorządy brały już dziś te problemy pod uwagę, gdyż są oni inwestorami i wydają pieniądze z własnej kasy. Obiekty sportowe winny funkcjonować przez wiele lat i nie ulec degradacji w krótkim czasie, po uroczystym przecięciu wstęgi.

 

Od wiosny 2008 r., kiedy ruszył program, rozstrzygnięto ponad 600 przetargów. Jednym z wykonawców obiektów „Orlik” jest warszawska spółka TAMEX Obiekty Sportowe S.A.Tamex jest wiodącą firmą na polskim rynku, zajmującą się projektowaniem, budową i wyposażeniem obiektów sportowych. Realizacja obiektów „pod klucz” stanowi wyróżnik Tamexu. 

 

„Dzięki wieloletniemu doświadczeniu jesteśmy liderem w branży budownictwa sportowego. Wykonujemy profesjonalne obiekty zewnętrzne takie, jak boiska piłkarskie i wielofunkcyjne, korty tenisowe, pola golfowe, jak i wewnętrzne hale sportowe. Oferujemy najwyższej klasy nawierzchnie z traw syntetycznych, certyfikowane nawierzchnie poliuretanowe i akrylowe” – mówi Konrad Sobecki prezes Tamexu.