Sposób na dobrą nazwę

przez | 13/11/2008

 

Jedną z kluczowych spraw w momencie zakładania własnej firmy – oprócz samego pomysłu na biznes – jest wybór odpowiedniej nazwy. Powinna ona współgrać z branżą, w której przyszło nam działać, ale przede wszystkim być prostą do zapamiętania. Niestety, większość domen internetowych zawierających w sobie wartościowe nazwy, dawno znalazło już swoich właścicieli, w związku z czym wymyślenie dobrego i ciągle wolnego adresu internetowego dla swojej działalności może okazać się problemem. 

Bardziej cierpliwi, chcący spróbować przechwycić wymarzoną domenę, mogą jednak skorzystać z furtki jaką daje usługa WLS (Waiting List Service), popularnie zwana „opcją na domenę”. Polega ona na rezerwacji wcześniej zarejestrowanej przez inną osobę nazwy, dzięki czemu – w przypadku nieopłacenia abonamentu przez jej właściciela – będziemy mieli pierwszeństwo zakupu. Raz wykupiona opcja obowiązuje przez 3 lata, w trakcie których domena jest nieustannie monitorowana. Innymi słowy, decydując się na skorzystanie z usługi WLS, zyskuje się pierwsze miejsce w kolejce. 

Katarzyna Gruszecka, specjalista ds. rozwoju produktu z 2BE.PL, zwraca uwagę na gwałtowny skok popularności opcji na domenę wśród polskich internautów, który nastąpił na początku tego roku. – Wyraźny wzrost liczby zakładanych opcji nastąpił w lutym, kiedy to NASK – operator domen .PL – obniżył pięciokrotnie ich cenę. Obecnie koszt założenia opcji u któregoś z partnerów NASK-u to wydatek rzędu 30-50 zł, natomiast wcześniej trzeba było liczyć się z kwotą 150-200 zł za jedną opcję – mówi przedstawicielka 2BE.PL. 

Jak wynika z danych dostarczonych przez NASK, w lutym – pierwszym miesiącu obowiązywania nowych cen – w kolejce po zarejestrowane domeny za pomocą usługi WLS ustawiło się blisko 10 000 chętnych. Dla porównania, w styczniu na taki ruch zdecydowało się jedynie 200 osób (rys. 1).  Warto również zwrócić uwagę na fakt, iż w każdym kolejnym kwartale 2008 roku suma ilości opcji była blisko siedemnastokrotnie większa niż liczba opcji założonych w całym roku 2007 (rys 2). 

– Mimo olbrzymiej popularności jaką zdobyła w ostatnich miesiącach opcja na domenę, wciąż część osób ma wątpliwości dotyczące legalności przechwytywania domen w ten sposób. Czasami podsycane są one na niektórych forach internetowych, gdzie pojawiają się wypowiedzi krytykujące klientów decydujących się na skorzystanie z usługi WLS – zauważa Katarzyna Gruszecka. – Warto więc mieć świadomość, że opcja na domenę jest dozwolonym i całkowicie legalnym sposobem pozyskania domeny internetowej – dodaje.  

Jednakże osoby chcące skorzystać z opcji, powinny w pierwszej kolejności zrobić mały rachunek sumienia i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy założenie „sideł” na wybraną domenę ma w ogóle sens. Dla przykładu, próby przechwycenia w ten sposób nazw popularnych portali internetowych (na niektóre z nich zostały założone opcje) czy firm można z góry skazać na porażkę, gdyż szansa na nieprzedłużenie ważności tych domen jest bliska zeru. Na jakie więc nazwy warto polować?

– Wiele zarejestrowanych domen umieszczonych zostało na tzw. parkingach. Pod takim adresem wyświetlane są reklamy, które – przynajmniej teoretycznie – powinny przynosić właścicielowi dochody. Jak w każdym biznesie, tak i tutaj zdarzają się jednak nietrafione inwestycje, z których się rezygnuje. Jeśli widzimy, że domena znajduje się na parkingu, wówczas istnieje duża szansa, że obecny abonent nie będzie zadowolony z zysków przez nią generowanych i w efekcie nie przedłuży jej ważności. W takim przypadku założenie opcji jest jak najbardziej uzasadnione – stwierdza Katarzyna Gruszecka.