Albo przyspieszenie, albo kompromitacja

przez | 13/10/2008

Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich apeluje do ministra sportu Mirosława Drzewieckiego o przyspieszenie prac związanych z przygotowaniem infrastruktury na Mistrzostwa Europy w piłce nożnej EURO 2012. – Potrzebne są rozwiązania niestandardowe. W przeciwnym razie grozi nam kompromitacja na arenie międzynarodowej – podkreśla Andrzej Malinowski, prezydent KPP.
Od chwili ogłoszenia decyzji UEFA o przyznaniu prawa współorganizowania Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Polsce Konfederacja Pracodawców Polskich aktywnie włączyła się w ten proces. Wspólnie z Ukraińskim Związkiem Przemysłowców i Przedsiębiorców utworzyliśmy Koalicję Polskich i Ukraińskich Pracodawców na rzecz Euro 2012. Od początku liczyliśmy na zmianę dotychczasowej praktyki niemożności decyzyjnej i szybką zmianę absurdalnych przepisów blokujących rozwój gospodarczy Polski. Kluczowym elementem prac przygotowawczych miało być zdecydowane przyśpieszenie modernizacji i rozwoju infrastruktury transportowej polskiego państwa. Jej fatalny stan jest powszechnie uważany za jedną z największych barier rozwoju. Od lat osoby reprezentujące instytucje odpowiedzialne za infrastrukturę wiele razy publicznie obiecywały tysiące kilometrów wysokiej klasy dróg, zmodernizowanie linii kolejowych, nowoczesne i czyste dworce. Te wszystkie inwestycje miały być gotowe przed rokiem 2012. Publicznie składane deklaracje mają coraz mniej wspólnego z rzeczywistością.

– Trudno zrozumieć, dlaczego tak się dzieje w momencie, w którym, i oczekiwania opinii publicznej, i  niewykorzystane środki  finansowe stale rosną. Z analiz ekspertów KPP wynika, iż głównym problemem są instytucje, które wyspecjalizowały się w „niebudowaniu” oraz kadra zarządzająca przyzwyczajona do sporządzania kolejnych wersji studium wykonalności, a nie realizacji ambitnych projektów – podkreśla Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich.

Źle wygląda sytuacja, jeśli chodzi o infrastrukturę kolejową. Ogłoszono kolejną wersję programu modernizacji torów i dworców. PKP zrezygnowały ze 100 mln euro przyznanych przez UE na modernizację najważniejszego dworca w kraju – Warszawy Centralnej, na co nie zareagował rząd. Prace mają być podjęte po roku 2012. W przedstawionej wersji planu modernizacji torów okazało się, że nie zostaną przed mistrzostwami wykonane planowane, niezbędne prace. 9 z 14 kluczowych odcinków ciągle jest w fazie projektowania. Nie zostanie ukończona linia Warszawa – Łódź, połączenia na lotniska w Warszawie i Katowicach. Roboty nie dotkną żadnej linii łączącej nas z Ukrainą. –  Dla polskich pracodawców oznacza to brak zamówień, na które bardzo liczyli. Państwo otrzyma mniej z wpływów podatkowych, mniej powstanie miejsc pracy – uważa Andrzej Malinowski, prezydent KPP.

Nie lepiej wygląda sytuacja z budową dróg. Zdaniem ekspertów KPP maleją szansę na zbudowanie połączenia autostradowego A 4 z Ukrainą. W przypadku autostrady A1 wiodącej do Gdańska, nie uda się zbudować odcinka Stryków – Toruń, jeżeli prace będą przebiegać w obecnym tempie. Po trwających 10 miesięcy negocjacjach, przedłużanych przez negocjatorów rządowych, podpisano wstępne umowy na dwa odcinki A1 i A4. Jest jednak kolejny problem, umowy te nie mają zamknięcia finansowego, bez którego budowy pozostaną tylko deklaracją. Co najmniej do końca roku musimy poczekać na podpisanie kolejnych umów na odcinki autostrad A1 z Łodzi na Śląsk i A2 do Warszawy. Na drogach ekspresowych podobnych „sukcesów” w ogóle brak. W ten sposób niezbędnych dróg na EURO 2012 w Polsce nie uda się zbudować.

– Doświadczenia polskich pracodawców pokazują, że najlepiej dzieje się tam, gdzie udział administracji i instytucji państwowych jest najmniejszy. Pierwsze miesiące doświadczeń dowiodły w sposób jednoznaczny, że aby ratować sytuację, trzeba sięgnąć do rozwiązań niestandardowych – mówi Andrzej Malinowski, prezydent KPP, który zaproponował ministrowi sportu Mirosławowi Drzewieckiemu zmianę zapisów specustawy o EURO 2012. – Trzeba utworzyć spółki o specjalnym przeznaczeniu do realizowania zadań z zakresu infrastruktury. Spółki te powinny przejąć od PKP i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad kontrolę nad najważniejszymi projektami istotnymi dla EURO 2012. Polskich pracodawców nie interesują ewentualne tłumaczenia czy szukanie winnych, jakie zostaną podjęte za kilka lat. Chcemy decyzji i nadziei na wyniki już dzisiaj. Brak sugerowanych przeze mnie rozstrzygnięć oznacza, że za kilkanaście miesięcy okaże się, iż dużą część z 67 mld euro, jakie przyznała Unia Europejska Polsce na projekty infrastrukturalne nie zostanie wykorzystana. Byłby to wielki skandal i bezpowrotnie utracone możliwości – podkreśla prezydent Malinowski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.