Potrzebny jest wzrost, a nie redukcja edukacji ekonomicznej młodzieży

przez | 26/08/2008

Z ogromnym zaniepokojeniem PKPP Lewiatan przyjmuje prasowe doniesienia, że Ministerstwo Edukacji Narodowej zamierza zmniejszyć o połowę wymiar zajęć z podstaw przedsiębiorczości w szkołach ponadgimnazjalnych. To grozi pogłębianiem analfabetyzmu ekonomicznego i rozwojem postaw populistycznych.

Żyjemy w czasach, w których działacze związków zawodowych nawołują do wzrostu płac, bo ma to pobudzić rozwój gospodarczy, ale lekceważą przy tym warunek wzrostu wydajności pracy. Społeczeństwo zadłuża się nadmiernie, bo nie wie, że gospodarka wolnorynkowa podlega cyklom koniunkturalnym. Pracownicy chcą mieć wysokie emerytury i pobierać je od 50. roku życia. A jednocześnie mamy szerokie aspiracje cywilizacyjne: chcemy być zamożnym, europejskim krajem, zarabiać tyle co na Zachodzie, podróżować po świecie jak Niemcy czy Skandynawie.

Społeczne aspiracje mogą być spełnione wyłącznie wtedy, kiedy staniemy się krajem racjonalnym, trzymającym się ziemi i twardych praw ekonomii. Do tego z kolei potrzebna jest masowa edukacja ekonomiczna, którą musi zorganizować państwo. Wielokrotnie i przy różnych okazjach zgłaszaliśmy wątpliwości, czy dotychczasowy sposób realizacji przedmiotu podstawy przedsiębiorczości spełnia społeczne zapotrzebowanie. W ramach przygotowań do Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości w Polsce (17-23 listopada 2008 r.) planowaliśmy zorganizowanie społecznej debaty w tej sprawie, w tym o potrzebie podniesienia rangi tego przedmiotu poprzez wprowadzenie możliwości zdawania go na egzaminie maturalnym. Chcieliśmy także zwrócić uwagę MEN na możliwość wprowadzania treści ekonomicznych do innych przedmiotów, i to od najwcześniejszych lat szkolnych.

Po ogłoszeniu planów MEN już teraz zapraszamy do takiej dyskusji wszystkich zainteresowanych, zaś do Pani Minister Hall apelujemy o powstrzymanie decyzji w tej sprawie. Jesteśmy przekonani, że konsultacje społeczne potwierdzą nasz sposób myślenia.