Stanowisko PKPP Lewiatan ws. ubezpieczenia społecznego rolników

przez | 17/07/2008

Budżet, a ściślej mówiąc my podatnicy, dopłacamy do Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) 15 miliardów zł rocznie. To bardzo dużo, biorąc pod uwagę, że w KRUS ubezpieczonych jest tylko 1,6 miliona rolników. Dla porównania, dotacja z budżetu do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS), w którym ubezpieczonych jest 14 milionów pracowników i przedsiębiorców prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą, wynosi 30 miliardów.  Osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą opłacają składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne w wysokości blisko 800 zł miesięcznie. Rolników ubezpieczenie społeczne i zdrowotne kosztuje 100 zł miesięcznie. Emerytury rolnicze są niższe od pracowniczych 2 razy, a składki ubezpieczeniowe 8 razy.

Trudno uznać za sprawiedliwe, że fryzjer, stolarz czy krawiec, płacą składki znacznie wyższe niż zamożniejsi od nich często rolnicy. Rolnicy powinni zatem płacić składki na takich samych zasadach, jak osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą. Wysokość składek nie powinna zależeć od rodzaju prowadzonej działalności.

Przedsiębiorcy płacą składki od dochodu deklarowanego, ale nie niższego niż 60% średniej płacy krajowej. Mogą płacić wyższe składki i otrzymać wyższą emeryturę, ale tylko kilka procent tak czyni. Takie same zasady powinny obowiązywać rolników, którzy są też przedsiębiorcami.

Rolnikom, którzy nie uzyskają dochodów uznanych w ustawie za minimalne można by dopłacać z budżetu do składki. Dopłata byłaby zależna od różnicy uzyskiwanego dochodu i dochodu uznanego za minimalny. Są różne, mniej i bardziej skomplikowane, sposoby szacowania dochodów. Rolnik powinien mieć prawo wyboru określania dochodu w oparciu o zasady uproszczone, ale gdyby uznał je za niekorzystne, mógłby wybrać zasady ogólne (zestawienie przychodów i kosztów).

Korzystanie z dopłat unijnych wiąże się z koniecznością rejestrowania rodzaju i wielkości produkcji. Warto dodać, że pakt społeczny zawarty w Irlandii w 1987 roku obejmował m.in. wprowadzenie podatku dochodowego w rolnictwie.

Objęcie rolników podatkiem dochodowym, czy to w formie uproszczonej czy na zasadach ogólnych, pozwoliłoby nie tylko zracjonalizować dopłaty do ubezpieczeń emerytalno-rentowych rolników, ale również umożliwiłoby objęcie rolników obowiązkami i uprawnieniami, które spoczywają na pozostałych podatnikach. Z jednej strony rolnicy płaciliby składki na ochronę zdrowia, a z drugiej, mogliby korzystać z ulg podatkowych na dzieci. Jak długo rolnicy nie będą objęci podatkiem dochodowym, tak długo nie będzie ich obejmowała polityka zdrowotna państwa i polityka prorodzinna. Rolnicy nie powinni być ani uprzywilejowani, ani pokrzywdzeni.