MAMY SZANSĘ NA EUROWALUTĘ W 2012 r.

przez | 15/07/2008

Wciąż zachowujemy szanse na spełnienie kryteriów z Maastricht i przystąpienie do strefy euro w 2012 r. Jak wynika z danych GUS, w czerwcu 2008 r. inflacja, liczona rok do roku, wyniosła 4,5% – czyli w porównaniu do maja br. wzrosła o 0,1%. Konfederacja Pracodawców Polskich przede wszystkim oczekuje od rządu działań, które ograniczą wzrost, uderzający  w przedsiębiorców.Rosnące koszty żywności, transportu i wydatków na cele mieszkaniowe to główne przyczyny wysokiego wskaźnika inflacji, przekraczającego zakładane wcześniej cele. Nie kompensują ich niższe ceny odzieży, łączności i rekreacji, których koszty spadły poniżej poziomu z ubiegłego roku.

Zdaniem KPP, istniejące trendy wskazują, że wyż cenowy utrzyma się co najmniej przez najbliższe dwa miesiące. W sierpniu może sięgnąć nawet 5 proc. Będą temu sprzyjać roszczenia płacowe pracowników sektora publicznego, rosnące ceny towarów konsumpcyjnych i paliw oraz spowolnienie na Zachodzie.

Wysoka inflacja to bolączka wszystkich krajów unijnych, ale szczególnie 12 nowych. W krajach euro
w maju 2008 r. średnio wynosiła ona 3,7 proc., a całej UE – 3,9 proc. Polska dotąd broni się przed jej gwałtownym jej wzrostem. Niższy wskaźnik w krajach naszego regionu odnotowała tylko Słowacja –
4 proc. Natomiast wzrost inflacji był gwałtowny na Łotwie – sięgając 17,7 proc. Podobnie na Litwie – 12,3, w Estonii – 11,4 i Bułgarii – 14 proc.

Taki scenariusz przewidywaliśmy już kilka miesięcy temu. Wskazywaliśmy, że nadmierny napływ gotówki na rynek, wysoka dynamika wzrostu płac (11 proc. w skali roku), niestabilna sytuacja na rynku paliw i żywności mogą przynieść szybki wzrost inflacji. Istnieje prawdopodobieństwo, że okaże się on jeszcze dotkliwszy, na skutek oczekiwanych niższych plonów w rolnictwie.

Inflacja to głównie problem przedsiębiorców. Od początku roku do końca maja ceny producentów wzrosły o 2,8 proc. W czerwcu będzie podobnie, co jeszcze bardziej zwiększy koszty własne. To z kolei osłabi możliwości konkurowania polskich firm na rynku krajowym i zagranicznym. Wpisane już
w tegoroczny kalendarz podwyżki cen paliw (węgla, energii i gazu) oraz płac i surowców tę zależność jeszcze powiększą.

Podkreślamy, że kończy się faza obecnej koniunktury. Brak reform i niesprzyjający klimat zewnętrzny spowodują pogorszenie warunków dla producentów. Dlatego najbliższe miesiące powinny zostać wykorzystane na wzmocnienie przedsiębiorstw i reformę ich otoczenia. Jednym z pierwszych zadań rządu powinny być działania ograniczające skutki wzrostu inflacji, która rośnie od prawie roku. Niestety, wiele wskazuje na to, że  instytucje odpowiedzialne za sytuację gospodarczą w kraju nie mają pomysłu, jak zahamować ten trend.