Wiosenne porządki na NewConnect

By | 12/03/2013

Astronomiczna wiosna przyniosła kolejne zmiany w regulaminie NewConnect. Do tej pory giełda próbowała już kilka razy ulepszyć przepisy regulujące obecność na tym rynku. Spróbowaliśmy porównać zmiany wprowadzone w 2012 roku do tych obowiązujących od marca 2013 roku.

Wyższe kary finansowe

Przypomnijmy. W maju 2012 roku władze warszawskiej giełdy ogłosiły istotne zmiany w Regulaminie Alternatywnego Systemu Obrotu. Nowe regulacje znacznie rozszerzyły obowiązki informacyjne spółek oraz katalog sankcji za ich nieprzestrzeganie. Podwyższono również wymagania wobec Autoryzowanych Doradców. Wprowadzenie systemu kar pieniężnych na emitentów i Autoryzowanych Doradców – do 20 tys. zł – jak wyjaśniała GPW  – miało działać prewencyjnie na rynek. Zmiany z marca bieżącego roku poszły dalej. Giełda kontynuując działania mające na celu poprawę jakości emitentów podwyższyła kary finansowe. Zgodnie ze zmianami Regulaminu, GPW może nałożyć na emitenta lub autoryzowanego doradcę karę w kwocie do 50 tys. zł, a nie jak dotychczas 20 tys. zł. Czy to oznacza, że po roku od pierwszych zmian okazało się, że kara w wysokości do 20 tys. zł nie wstrząsnęła uczestnikami rynku?

Płynność, płynność, płynność…

Bolączką rynku NewConnect, na uwagę którą zwracają zarówno uczestnicy rynku jak i obserwatorzy jest płynność. Regulator swoje działania skupia więc także na tym problemie. W 2012 roku wprowadzona została nowa segmentacja – oprócz segmentu NC Lead giełda zaczęła kwalifikować spółki również do NC High Liquidity Risk (dla spółek o niskiej płynności gdzie średnia kapitalizacja z ostatnich 3 miesięcy w wolnym obrocie wynosi poniżej 1mln zł) i NC Super High Liquidity Risk (dla spółek o bardzo wysokim ryzyku płynnościowym gdzie średnia kapitalizacja z ostatnich 3 miesięcy w wolnym obrocie znajduje się poniżej 1 mln zł.). Rok 2013 przyniósł kolejny krok w kierunku zwiększenia płynności akcji. W nowej wersji Regulaminu ASO pojawił się zapis nakazujący, by co najmniej 15% akcji objętych wnioskiem o wprowadzenie do obrotu znajdowało się w posiadaniu co najmniej 10 akcjonariuszy, z których każdy posiada nie więcej niż 5% ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu i nie jest podmiotem powiązanym z emitentem. Jest to zapis w konsekwencji mający zwiększyć płynność akcji w obrocie, jednak może również doprowadzić do sytuacji, w której uplasowanie emisji będzie niezwykle trudne.  Emitenci oraz autoryzowani doradcy będą musieli włożyć więcej wysiłku w znalezienie odpowiedniej grupy inwestorów. Jest to krok w stronę zwiększenia znaczenia ofert publicznych na NewConnect, tylko komu ma to służyć?

Związek na 3 lata

Zmiany dotyczą tak emitentów, jak i autoryzowanych doradców, którzy w głównej mierze odpowiadają za jakość wchodzących i obecnych na rynku NewConnect spółek. Porównując dalej zmiany wprowadzone w maju 2012 z tegorocznymi zauważyć można, że Giełda raz jeszcze podkreśla rolę autoryzowanego doradcy. W poprzednich zmianach giełda poinformowała, że regulator może zobowiązać emitenta do zawarcia umowy z Autoryzowanym Doradcą na czas nie mniej niż rok od dnia zawarcia umowy w przypadku, gdy zachodzi konieczność współpracy w zakresie wypełniania obowiązków informacyjnych. Spółka objęta takim obowiązkiem ma 30 dni od decyzji na podpisanie umowy z odpowiednim podmiotem. W marcu 2013 roku Giełda nałożyła na spółki obowiązek zawarcia dłuższej umowy z Autoryzowanym Doradcą – na 3 lata, z możliwością zwolnienia z tego obowiązku przez Organizatora ASO po upływie 1 roku.

Wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek zmian. Giełda na 2013 rok planuje dokładną analizę wszystkich aspektów funkcjonowania ASO. A więc do dzieła!