Kontrowersyjny elektroniczny dymek

By | 12/03/2013

„E-papierosy dostępne dla dzieci”, „Coraz więcej młodych ludzi sięga po e-papierosa” – takie tytuły pojawiały się w mediach w ostatnim czasie bardzo często. Brak objęcia e-papierosów przepisami prawnymi wzbudza coraz większe kontrowersje. Im bardziej elektroniczny dymek staje się popularny, tym więcej wyzwala emocji. Ale czy są one uzasadnione?

W ostatnim czasie stało się głośno choćby o luce w prawie, która pozwala osobom małoletnim na zakup elektronicznych papierosów. Na alarm zabił między innymi „Dziennik Polski”, który na swoich łamach ostrzegł, że żadne przepisy nie zabraniają sprzedawać osobom nieletnim e-papierosów, a te przecież uzależniają od nikotyny.

Faktycznie, w Polsce dostęp do e-papierosów nie jest regulowany przez ustawę o ochronie zdrowia przed wyrobami tytoniowymi, gdyż nie zawierają one tytoniu. E-papierosy nie są również traktowane jako nikotynowa terapia zastępcza, przez co nie obejmuje ich prawo farmaceutyczne. Ale czy obawy publicystów są uzasadnione?

– Zacząć należy przede wszystkim od tego, że to nie e-papierosy uzależniają, bo one same w sobie nie zawierają nikotyny – wyjaśnia Michał Kotwica, współwłaściciel sklepu z elektronicznymi papierosami e-dymek.com. – Substancja ta znajduje się w liquidach, czyli płynach (a i tak nie wszystkich), które kupuje się oddzielnie. Dodatkowo na wielu opakowaniach płynów zawierających nikotynę jest oznaczenie 18+, co oznacza, że mogą być sprzedawane jedynie osobom powyżej 18 roku życia. Zaprzecza to zarzutowi, że osoby niepełnoletnie mogą je nabyć bez przeszkód.

Oczywiście właściciele sklepów z e-papierosami zdają sobie sprawę, że prawo nie zabrania im sprzedaży elektronicznych gadżetów nieletnim. Jednak większość z nich deklaruje, że dzieciom tego typu produktów nie udostępniają.

– W naszych sklepach nie sprzedajemy e-papierosów osobom nieletnim – mówi Michał Kotwica. – Jeśli mamy wątpliwości odnośnie pełnoletniości klienta, zanim dojdzie do finalizacji zamówienia, żądamy okazania dokumentu tożsamości. Jeżeli osoba, która chce nabyć taki towar, jest niepełnoletnia, to u nas go nie kupi. Wyznajemy zasadę, że elektroniczny papieros powinien służyć tylko i wyłącznie nałogowym palaczom, dla których stanie się zdrowszą i tańszą alternatywą palenia. Natomiast odradzamy elektronicznego dymka tym, którzy nie są od nikotyny uzależnieni.

E-papierosy to produkt dość nowy. Wiedza na ich temat nie jest dość powszechna. Dlatego też nie dziwi fakt, że wzbudzają one kontrowersje. Warto pamiętać, że zostały one stworzone po to, aby pomóc nałogowym palaczom rzucić palenie bądź też są dla nich zdrowszą alternatywą palenia. Celem sprzedawców e-papierosów nie jest więc rozpowszechnianie ich wśród młodzieży.