Polkomtel wnioskuje o unieważnienie całego przetargu na 1800 MHz

By | 07/03/2013

Polkomtel złożył wniosek o unieważnienie przetargu na częstotliwości z zakresu 1800 MHz, z powodu rażącego naruszenia przepisów prawa i interesów uczestników przetargu. Zgodnie ze złożonym wnioskiem rażące naruszenia wystąpiły zarówno w ramach ogłoszenia, procesu dokonywania ocen złożonych ofert oraz rozstrzygnięcia przetargu.

W złożonym wczoraj wniosku o unieważnienie podane zostały argumenty, które w sposób oczywisty podważają legalność przeprowadzonego przetargu.

Przypominamy, że Grupa Zygmunta Solorza-Żaka była pierwszą, która wprowadziła technologię LTE na polski rynek.

Zastrzeżenia budzi kwestia odrzucenia oferty nr 2 Polkomtel z powodu braku pieczątki. Niepokoi także fakt, że dokumentacja przetargowa UKE od początku faworyzowała jeden podmiot kosztem innych. Spółka wskazuje także na rażące błędy przy weryfikacji konkurencyjności uczestników przetargu oraz powierzchowną, niekompletną oraz nierzetelną opinię Prezesa UOKiK.

Na szczególną uwagę zasługuje nierówne traktowanie uczestników przetargu. Według dokumentacji przetargowej, Polkomtel, aby tak jak PTC SA, operator sieci T-Mobile zdobyć miejsca 4 i 5 musiałby zadeklarować dwa razy po 526 mln zł. Przypominamy przy tym, że PTC SA, która jak sama twierdzi ma najwięcej klientów na polskim rynku, czyli ponad 16 mln,  za częstotliwości zapłaci 450 mln zł, podczas gdy Polkomtel z blisko 14 mln abonentów, aby nie tyle wygrać, ale tak jak T-Mobile zdobyć miejsca 4 i 5 musiałby zapłacić niemal 1 mld 100 mln zł, czyli 650 mln zł więcej niż koncern Deutsche Telekom.

Co więcej, dokumentacja przetargowa UKE od początku faworyzowała jedne podmioty kosztem innych. Prezes UKE konstruując warunki przetargu, od początku miał świadomość, że na ich podstawie przyzna częstotliwości konkretnej firmie. Mierniki badania poszczególnych kryteriów oceny ofert zostały skonstruowane jedynie w sposób fasadowy i pozorujący taką ocenę.

W sprawie odrzucenia jednej z ofert Polkomtelu z powodu braku pieczątki, niepokoi fakt powierzchowności działań komisji przetargowej i dowolność podejścia organu do kwestii oceny spełnienia wymogów formalnych uczestnika przetargu. We wniosku o unieważnienie bezsprzecznie udowodniliśmy błędy, jakie w tym zakresie popełniła Komisja przetargowa.

Podaliśmy powyżej jedynie wybrane argumenty. Cała nasza argumentacja zarzucająca UKE ogłoszenie, przeprowadzenie i rozstrzygnięcie przetargu w sposób rażąco naruszający prawo, zajmuje kilkadziesiąt stron. Biorąc pod uwagę powyższe, stoimy na stanowisku, że Prezes UKE jako urzędnik państwowy, który zawsze deklaruje konieczność działania zgodnie z prawem, zastosuje tę zasadę również teraz i przede wszystkim w stosunku do siebie. Jedyną decyzją zgodną z prawem, jaką może podjąć Prezes UKE jest unieważnienie przetargu.