Sprzedaż w Internecie – kto i kiedy musi odprowadzić podatek?

By | 27/07/2012

Sezon tegorocznych wyprzedaży już rozpoczęty. Przed polowaniem na cenowe okazje w galeriach handlowych, warto zrobić porządek w swojej szafie. Wystawiając w sieci nienoszoną odzież, biżuterię czy obuwie, można zarobić na kolejne zakupy. O czym powinien wiedzieć każdy Sprzedający oraz kiedy transakcje na aukcjach czy w opcji Kup Teraz są traktowane jako działalność zarobkowa, wyjaśnia Akademia Allegro.

Internetowym sprzedawcą może być dziś każdy – codziennie tysiące Polaków wystawiają w sieci na sprzedaż zbędne ubrania, meble, książki, czy biżuterię. Chętnie pozbywają się starych sprzętów, by uzbierać kapitał na nowsze. Do sieci trafiają również niechciane prezenty, które mają szansę na „drugie życie” u nowego właściciela.

Nie wszyscy jednak wiedzą, że wejście w rolę Sprzedawcy może się wiązać z koniecznością odprowadzenia podatku. – W świetle prawa osoby, które regularnie sprzedają w Internecie prowadzą działalność gospodarczą. Handlujący powinni rozliczać się z tego tytułu i odprowadzać podatek dochodowy, VAT lub podatek od czynności cywilnoprawnych – komentuje Justyna Gawrońska z Akademii Allegro, prowadzącej warsztaty dla e-przedsiębiorców w całej Polsce. Wiele osób nie jest świadomych, że taki obowiązek posiada. Kto i kiedy musi zatem odprowadzać podatek od sprzedaży internetowej?

Podatku nie muszą odprowadzać osoby, które sporadycznie sprzedają w sieci, a wystawiane przedmioty są używane i pochodzą z własnego majątku, np. ubrania czy obuwie, które zalegają w garderobie. – Sprzedaż przedmiotów używanych zwolniona jest z podatku pod warunkiem, że zostały one nabyte co najmniej pół roku wcześniej, licząc od końca miesiąca. Jeśli na sprzedaż wystawiamy nowy przedmiot, formalnie transakcja wiąże się z odprowadzeniem podatku dochodowego od osób fizycznych – komentuje Radosław Szajerski, adwokat z poznańskiej kancelarii.

Pozbywając się zatem rzeczy z naszej garderoby lub innych, które zamiast zbierania kurzu pomogłyby nieco podreperować domowy budżet, nie musimy wykazywać transakcji w wykazie rocznym – chyba, że zarabiamy na sprzedaży przedmiotów posiadanych przez nas krócej niż pół roku lub zupełnie nowych. W tym ostatnim przypadku, jesteśmy zobligowani do rozliczenia  sprzedaży w zeznaniu rocznym PIT-36, w rubryce „Inne źródła przychodów” jako przychód z tzw. odpłatnego zbycia.

Inną kwestią jest weryfikacja okazyjnego sprzedawcy przez fiskus – temu ostatniemu trudno byłoby udowodnić, kiedy wystawiana na sprzedaż sukienka, kozaki czy książka zostały zakupione i znalazły się w posiadaniu Sprzedającego. Tego rodzaju kwestie wykryje ewentualna kontrola skarbowa. Co wtedy?

– Najlepiej, gdybyśmy zbierali paragony, fakturę czy inne dowody zakupu sprzedawanego przedmiotu, by potwierdzić, że w momencie sprzedaży były w naszym posiadaniu dłużej niż pół roku. Jeśli natomiast sprzedajemy rzecz nową lub mającą mniej niż 6 miesięcy, podatek rozliczany jest przy rocznym zestawieniu przychodów i odprowadzany po przekroczeniu ustalonej w danym roku wartości kwoty wolnej od podatku – dodaje Justyna Gawrońska z Akademii Allegro. A kwota ta w 2012 roku wynosi 3019 zł – osiągając roczny dochód na tym poziomie, w tym także ze sprzedaży w sieci, będziemy zwolnieni od zapłaty podatku. Mimo to i tak jesteśmy zobligowani do złożenia deklaracji PIT. Warto pamiętać, że Urząd Skarbowy ma prawo do sprawdzenia transakcji odbywających się nawet kilka lat wstecz.

Czy odprowadzenie podatku łączy się również z wyprzedażą nietrafionych prezentów? Niestety tak. – Przykładowo na urodziny lub parapetówkę zostaliśmy obdarowani przedmiotem zupełnie nie w naszym guście. Wiele osób w takim przypadku próbuje odsprzedać prezent, jednak w świetle prawa podatku nie zapłacimy dopiero po upłynięciu 6 miesięcy od daty jego nabycia. Jeśli dodatkowo przedmiot sprzedamy za kwotę większą niż 1000 zł, podatek odprowadzi również kupujący – wyjaśnia Justyna Gawrońska z Akademii Allegro. Opodatkowaniu podlegają umowy sprzedaży rzeczy ruchomych i jest to kwota 2 proc. wartości transakcji.

Niektórzy w sieci sprzedają jednak bardzo często – na tyle, że ich działalność może zostać uznana za działalność gospodarczą. – O uznaniu działań osoby fizycznej za działalność gospodarczą decyduje przede wszystkim liczba i częstotliwość przeprowadzonych transakcji, a także zyski czerpane z tytułu sprzedaży.  Jeśli przykładowo konsument kupuje sporą liczbę przedmiotów w celu dalszej odsprzedaży, jego działalność powinna być zarejestrowana – komentuje Justyna Gawrońska z Akademii Allegro. Wynika to z faktu, że za działalność gospodarczą uważa się działalność zarobkową wykonywaną we własnym imieniu i na własny lub cudzy rachunek. Jeśli sprzedaż na aukcji ma charakter ciągły, zorientowany na osiągnięcie zysku, w tym momencie podlega opodatkowaniu.