Catalyst nie tylko dla wielkich graczy

By | 11/07/2012

Rynek Catalyst opiera się na dwóch platformach transakcyjnych o odmiennej wielkości jednostek minimalnych. Taka budowa sprawia, że jest on dostosowany do zróżnicowanych emisji, a tym samym potrzeb inwestorów.

Catalyst jest prowadzony przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie oraz spółkę BondSpot. Każda z nich składa się z dwóch części prowadzonych w formule rynku regulowanego oraz w formule alternatywnego systemu obrotu. Różnią się one od siebie głównie obowiązkami informacyjnymi nałożonymi na emitentów. Na platformie GPW minimalną jednostką transakcyjną jest jedna obligacja, natomiast na rynkach organizowanych przez BondSpot jednostka ma wartość co najmniej 100 tys. zł. Taka budowa rynku Catalyst sprawia, że jest on dostosowany do emisji o różnych wielkościach i różnej charakterystyce, a także do potrzeb różnych inwestorów.

– Zasady notowań obligacji na rynkach regulowanych i alternatywnych są identyczne. Jedyne różnice dotyczą sposobu zawierania transakcji pakietowych – wyjaśnia Mateusz Hyży, analityk inwestycyjny Grupy Trinity S.A. Kurs obligacji notowanych na Catalyst podawany jest w procentach ich wartości nominalnej. Aby poznać cenę obligacji trzeba sprawdzić jej wartość nominalną. Wartość tę znajdziemy w tabeli notowań na stronie GPW Catalyst: http://gpwcatalyst.pl/instrumenty_notowane (na rynku przeważają obligacje o jednostkowej wartości nominalnej 1000 zł).

Inwestując na Catalyst trzeba pamiętać, że można wyróżnić dwie kategorie ceny obligacji: czystą i brudną. Cena czysta to cena rynkowa obligacji bez skumulowanych odsetek, natomiast cena brudna to cena rynkowa obligacji powiększona o skumulowane odsetki. Skumulowane odsetki to odsetki brutto (wraz z podatkiem) przypadające na jedną obligację. Można je odczytać z tabel odsetkowych dostępnych na stronie: http://www.gpwcatalyst.pl/tabele_odsetkowe. Należy jednak pamiętać, aby pod uwagę brać wysokość odsetek nie z dnia zawarcia, lecz z rozliczenia transakcji, czyli opóźnionego o dwa dni.

– Przy zakupie obligacji trzeba pamiętać, że odsetki wypłacane przez emitenta podlegają opodatkowaniu – przestrzega analityk Grupy Trinity. – Podatek pobierany jest od całej kwoty odsetek od inwestora posiadającego obligację podczas ich wypłaty bez względu na moment ich nabycia. Oznacza to, że podatek potrącany jest od całej kwoty odsetek, a nie od kwoty narosłej w związku z przetrzymywaniem danego papieru. Aby uniknąć przepłacania, najlepiej kupować obligacje na początku okresu odsetkowego tak, aby cena transakcyjna obligacji nie była wyższa od ceny nominalnej z odsetkami po opodatkowaniu.