Startuje edukacyjna akcja społeczna „Patrz w co gram”

By | 29/05/2012

Każdy ojciec pragnie być dumny ze swojego syna czy córki. Ale duma oznacza też odpowiedzialność za ich wychowanie. Kampania społeczno – edukacyjna przygotowana przez Stowarzyszenie Producentów i Dystrybutorów Oprogramowania Rozrywkowego jest w pierwszej kolejności skierowana właśnie do nich, do ojców.

Ojciec zwykle bywa idolem dla swoich dzieci. Mali chłopcy wzorują się na ojcach, uwielbiają dzielić z nimi swoje pasje. Dziewczynki chętnie spędzają czas z tatusiami, szukają w nich oparcia, poczucia bezpieczeństwa. Dlatego rola taty niesie za sobą tak dużą odpowiedzialność. Czy chodzi o dobre wychowanie, czy o spokojną przyszłość – w każdym przypadku aktywna obecność ojca jest niezastąpiona.

Kampania „Patrz w co gram” ma na celu uświadomienie ojcom, że to właśnie od nich zależy bezpieczeństwo ich dzieci. To oni najczęściej kupują w prezencie gry wideo i wspólnie z dzieciakami angażują się w dobrą zabawę. Gry wideo są bowiem w dzisiejszych czasach jedną z najpopularniejszych form rozrywki i sposobu spędzania wolnego czasu. Edukują i uczą logicznego myślenia, ale mogą stać się źródłem potencjalnych zagrożeń, wówczas gdy nie dobierzemy ich odpowiednio do wieku naszego dziecka.

Gwarancją, że do tego nie dojdzie, jest system oznaczeń programów PEGI. Został on stworzony przez samych producentów i dystrybutorów gier, którym zależało na bezpieczeństwie ich najmłodszych użytkowników. Objaśnia on w prosty i przystępny sposób, które gry bez obaw można wręczać dzieciom. Dzięki PEGI nie musimy już bać się o nieodpowiedni wpływ zawartych w programach przekazów na psychikę i zachowania najmłodszych.

Adam Sztaba, popularny kompozytor i jednocześnie ojciec dorastającego syna, jest zdania, że odpowiedzialny rodzic, powinien kontrolować dwie kwestie: jakich gier używa dziecko oraz jaką ilość czasu poświęca na granie. „Jeżeli chodzi o dobór gier staram się przede wszystkim kierować oznaczeniami na opakowaniu i nie dopuszczam do używania przez mojego syna gier przeznaczonych dla starszych dzieci. Syn nie jest tym oczywiście zachwycony i co jakiś czas pojawia się wielka potrzeba zagrania w grę dla starszych dzieci. Pada wówczas z Jego strony wiele argumentów, m.in. że gry dla starszych mają znacznie lepszą grafikę oraz że koledzy w klasie mogą grać we wszystko, co chcą. Jest to oczywiście kombinowanie charakterystyczne dla dzieciaków, ale ja w żadnym razie nie ulegam temu i polecam mu po raz kolejny zerknąć na cyfrę umieszczoną na pudełku oznaczającą dozwolony wiek. Czas grania jest również ściśle ustalony i nie powinno być w tym temacie żadnych odstępstw. Konsekwentne postępowanie względem dziecka, jak zresztą w wielu innych kwestiach, tak i tu jest niezwykle ważne”.

PEGI to prosty sposób, aby dowiedzieć się o walorach edukacyjnych programów, które mogą przynieść wymierną korzyść dla dziecka. Jeśli chcemy, aby nasza pociecha weszła w świat liter, cyfr czy kolorów, dzięki oznaczeniom na pudełku gry będziemy wiedzieli, że dana gra w przyjemny i przystępny sposób mu te pojęcia przybliży. Można też dobierać gry względem zainteresowań. Jeśli nasz syn czy córka uwielbiają historię, sprawmy mu grę strategiczną. Jeśli ciekawi ich matematyka – mamy od tego gry ekonomiczne. Dlatego właśnie system oznaczeń programów PEGI jest konieczny i uniwersalny. Pozwala on bezpiecznie i w atmosferze dobrej zabawy przekazać dzieciom całą paletę walorów gier wideo.

Kampania „Patrz w co gram. Odpowiedzialny ojciec, dobra zabawa” startuje 30 maja i potrwa do 8 czerwca. Dzięki intensywnemu nagłośnieniu w mediach drukowanych, internetowych oraz społecznościowych przybliży rodzicom odpowiedzialność oraz konieczność właściwego doboru gier wideo dla osób w określonym wieku.