Jak poradzić sobie z nagłym wzrostem ruchu na stronie WWW

By | 29/05/2012

Coraz częściej zmorą polskich, firmowych stron WWW bywa dynamicznie zmieniająca się liczba odwiedzin. Jak wynika z badania Monit24.pl, przeprowadzonego wśród spółek giełdowych, niemal trzy czwarte awarii stron internetowych może być spowodowanych powolnym funkcjonowaniem, wywoływanym m.in. właśnie przez zbyt duże obciążenie ruchem.

Serwis internetowy to coraz bardziej doceniane narzędzie promocji i sprzedaży. Częstym problemem w prowadzeniu witryny w Sieci jest odpowiednia optymalizacja zaplecza serwerowego pod kątem rosnących zmian w liczbie odwiedzin strony, przy równoczesnym zapewnieniu oszczędności w utrzymaniu infrastruktury. Istnieje wiele publikacji poświęconych kwestii rozwijania ruchu na stronie internetowej, z wykorzystaniem różnorodnych narzędzi marketingowych, jednak rzadko kiedy rozpatrywana jest kwestia, jak sobie poradzić z dynamicznym wzrostem odwiedzin. Brak analizy ruchu może prowadzić do awarii i niedostępności strony w Sieci, ale odpowiednie monitorowanie minimalizuje ryzyko podobnych problemów. Przyjrzyjmy się najczęstszym zagrożeniom płynnego funkcjonowania stron.

Od początku obecnego roku obserwujemy rosnącą aktywność hakerskich ataków, prowadzących do znikania różnorodnych witryn z sieci. Wiele osób nieinteresujących się technologiami komputerowymi poznało zasadę ataku DDoS (z ang. Distributed Denial of Service) z głośnych działań podejmowanych przez ruch sprzeciwiający się podpisaniu ACTA. Wtedy też udało się hakerom przeprowadzić skuteczne ataki z wykorzystaniem wielu rozproszonych komputerów, wykorzystujących całe zasoby m.in. polskich stron rządowych. Dość niedawno atakiem DDoS tłumaczył swoją awarię jeden z wiodących polskich dostawców usług hostingowych. Pokazuje to skuteczność jaką mimo swojej prostoty posiadają ataki DDoS. Niestety, niełatwo się przed nimi bronić. Przede wszystkim nie należy pozwolić, aby atakujący miał do czynienia z niesprawdzoną pod kątem wydajności i poprawności funkcjonowania witryną. Innym istotnym czynnikiem, o który możemy zadbać, jest profesjonalny monitoring usług, który będzie spełniał funkcję systemu wczesnego ostrzegania.

Najbardziej prozaiczną przyczyną niewydolności serwisu internetowego pod naporem ruchu jest brak odpowiedniego analizowania rozwoju serwisu i planowania zasobów w celu płynnego obsłużenia witryny. – „Bardzo często zdarza się, że prowadzenie działań promocyjnych nie idzie w parze z weryfikacją możliwości obsługi ruchu przez promowany serwis internetowy. Takie sytuacje zdarzają się również w dużych firmach, posiadających zaawansowany dział IT. Zazwyczaj w takich sytuacjach przyczyną awarii jest brak komunikacji między działem marketingu, a administratorami serwisu” – mówi Tomasz Kuźniar, Prezes Zarządu Monit24.pl. Prostym sposobem uchronienia się przed wizerunkowymi, a często i finansowymi stratami związanymi z nieobecnością firmy w Internecie jest odpowiednie planowanie i systematyczne weryfikowanie zasobów.

Wykop efekt to określenie związane z popularnością jaką potrafi przysporzyć witrynom publikacja i pozytywna ocena linku w popularnym serwisie społecznościowym, agregującym ciekawe informacje – Wykop.pl. Przyjęło się potocznie określać w ten sposób nagły wzrost ruchu na stronie internetowej, do jakiego potrafi doprowadzić publikacja medialna poświęcona danemu serwisowi, np. wzmianka o rozwijającym się serwisie z branży e-commerce w telewizyjnym programie informacyjnym. Znane są przypadki kiedy w ten sposób na pewien czas znikały nawet popularne w danej branży wortale internetowe. Najczęściej w takiej sytuacji określona publikacja linku do strony bądź samej domeny jest dla właścicieli zaskoczeniem, stąd trudno uchronić się przed przeciążeniem. Właściwie w takim przypadku możemy mówić o naturalnym odpowiedniku zmasowanego ataku DDoS, w którym użytkownicy odesłani do strony przez to samo źródło o wysokim zasięgu, pełnią rolę komputerów wchodzących w skład botnetu.

Podsumowując, w kwestii nagłych zmian ruchu na stronie internetowej doraźnie nie da się ustrzec przed wszystkimi skutkami, jednak odpowiednie planowanie i monitorowanie działalności serwisu oraz zapewnienie możliwie wysokiej redundancji serwera pozwoli na zminimalizowanie ryzyka niedostępności witryny.