Coraz mniej miejsc na wakacyjne kursy językowe

By | 15/05/2012

Choć do wakacji jeszcze wiele tygodni, lista uczestników wakacyjnych kursów językowych zapełnia się w zawrotnym tempie. Skąd tak duże zainteresowanie nauką w trakcie lata?

Dobra pogoda, urlopy i przerwa od szkoły zachęcają przede wszystkim do odpoczynku i wyjazdów, a nie nauki. Przynajmniej z pozoru, ponieważ już od połowy kwietnia szkoły językowe ogłaszają nabór na letnie kursy językowe, na które chętnie zapisują się zwłaszcza studenci i licealiści. Za kontynuowaniem edukacji, mimo idealnej okazji do laby, przemawia kilka wymiernych korzyści.

Chociaż większość kursów wakacyjnych rozpoczyna się dopiero w czerwcu, wiele z nich ma już pełne listy uczestników. Jednym z powodów tego stanu rzeczy są zniżki – wykupienie kursów z wyprzedzeniem wiąże się bowiem z pokaźnymi promocjami.

,,Oferta dydaktyczna szkół językowych działa czasem na podobnej zasadzie jak first minute biur turystycznych” – komentuje Piotr Witkowski z warszawskiej szkoły językowej EnglishForYou.pl. – ,,Jeśli ktoś rozważa intensywną naukę w trakcie wakacji, w maju jest okazja zaoszczędzić nawet kilkaset złotych.”

Decyzja o podjęciu letniej edukacji nie może być podyktowana tylko względami finansowymi. Coraz więcej młodych ludzi decyduje się na tego rodzaju kursy, aby nie stracić kontaktu z językiem obcym i poczynić duże postępy w krótkim czasie. W dużym stopniu może wynikać to ze zrozumienia, że znajomość języków obcych jest w globalnym świecie ogromną wartością, a nierzadko także kluczem do atrakcyjnej kariery zawodowej. Wakacyjne kursy językowe pozwalają na nauczenie się szerokiego zakresu słownictwa (np. pod kątem wyjazdów turystycznych) i niejednokrotnie odbywają się w mniejszych, atrakcyjniejszych dla ucznia grupach.

Młodzież postanowiła pogodzić chęć przeżycia wakacyjnej przygody z potrzebą samodoskonalenia. Jest to możliwe dzięki agencjom edukacyjnym organizującym kursy w specjalnych ośrodkach oraz szkołach językowych na całym świecie. Decydując się na taki wyjazd, uczeń trafia do grupy zajęciowej w międzynarodowym gronie, co sprzyja ćwiczeniu angielskiego. Kurs językowy w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, USA czy Francji często jest urozmaicony dodatkowymi zajęciami, np. z tańca.

Taka wyprawa to niewątpliwie ciekawe przeżycie, czas pełen atrakcji i przydatnych lekcji, jednak wciąż nie na kieszeń większości polskich studentów. O ile sama cena udziału w kursie  międzynarodowej agencji edukacyjnej może być konkurencyjna z ofertami lokalnych szkół, dochodzą do tego jeszcze koszta utrzymania się w danym kraju przez kilka tygodni.

Właściciele szkół językowych zwracają uwagę, że nauka podczas letniej pogody to nie jedyne, co wyróżnia kursy, które zaczną się od lipca. W okresie wakacyjnym łatwiej jest o zapisanie się na zajęcia z Native Speaker’em, grupy zajęciowe często są mniej liczne, a cele dydaktyczne bardziej precyzyjne.

,,Kilka tygodni to krótki czas, ale zupełnie wystarczający by np. przełamać barierę mówienia w obcym języku. Intensywne konwersacje z Native Speaker’em połączone z treningiem konkretnego obszaru słownictwa zapewnią wymierny efekt” – komentuje Piotr Witkowski z warszawskiej szkoły EnglishForYou.pl. – ,,Obserwujemy rosnące zainteresowanie kursami w wakacje i zawsze są to osoby ambitne, którym zależy na dobrej pracy w Polsce lub za granicą.”

Nauka latem to dla niektórych coś nie do pomyślenia, we wszystkim jednak warto znaleźć złoty środek i nie porzucać zupełnie kształcenia w tym okresie, choćby we własnym zakresie. Regularne uczenie się bez wielotygodniowych przerw pozwala utrzymać umysł w lepszej formie. Inwestowanie w siebie to klucz do lepszej przyszłości, co zdają się rozumieć uczestnicy kursów językowych oraz wyjeżdżający na lekcje do innego kraju.

Category: Bez kategorii